niedziela, 22 maja, 2022
Strona głównaPieniądzeJanowie bez Ziemi. FELIETON SIEMIONA

Janowie bez Ziemi. FELIETON SIEMIONA

Ile kosztuje dzisiaj metr kwadratowy gruntu? To oczywiście zależy od lokalizacji. Na bagna czy pustynie jeszcze nas stać, ale co z mieszkaniami? Średnie ceny nowych – a więc takich do wykończenia – wciąż szybują w górę, a pensje rosną tak wolno, że coraz mniej osób może sobie pozwolić na własne cztery kąty.

Co zaradniejsi z nas powinni już dzisiaj zacząć gromadzić środki. Na zakup balonu mieszkaniowego (fot. pxhere)

Średnie ceny nowych mieszkań w 17 miastach Polski w styczniu 2022 przebiły poziom 8 tysięcy złotych za metr kwadratowy. Pensje, jakie zarabiamy, trwają na średnim poziomie poniżej 6 tysięcy złotych brutto.

Ceny mieszkań szybują. Końca podwyżek nie widać

Co gorsza, jeśli jedynym w tym stanie rzeczy sposobem na sfinansowanie własnego pied a terre jest wzięcie kredytu hipotecznego, będzie to podróż w nieznane. Doświadczenia „frankowiczów” i nadciągające już drastyczne podwyżki rat kredytowych budzą lęk w i tak już znerwicowanych lokatorach in spe. Być może są to jednak próżne obawy, z tej prostej przyczyny, że mieszkań na sprzedaż może po prostu zabraknąć.

Oto opinia dyrektora Krzysztofa Cipiura z firmy nieruchomościowej Knight Frank:

Zarówno rosnące inflacja i stopy procentowe, jak i perturbacje pandemiczne mają coraz większy wpływ na poziomy i tempo sprzedaży mieszkań w Polsce nabywcom indywidualnym. Deweloperzy widzą to ryzyko i alternatywa w postaci sprzedaży całych projektów funduszom jest często atrakcyjna z punktu widzenia zarządzania płynnością, ograniczania ryzyk i angażowania własnego kapitału.

Fundusze ratują biednych deweloperów

W tłumaczeniu na język polski oznacza to, że wielkie fundusze inwestycyjne będą kupować od deweloperów całe osiedla – pod wynajem. Nabywcy indywidualni będą musieli obejść się smakiem. Mieszkania będziemy mogli sobie od funduszu wynajmować i płacić za ten przywilej stawki „rynkowe” dopóki – na skutek choroby czy utraty pracy – nie stracimy zdolności nabywczej. Wówczas wraz z rodziną będziemy mogli przenieść się pod najbliższy most (a tych partia rządząca w Polsce obiecuje na przyszłość mnóstwo).

Polecamy:

W jednej z powieści Kurta Vonneguta bogaci Ziemianie po troszę skupowali cały dostępny areał, wynajmując jego skrawki następnie biedniejszym. Ci, których nie stać było na własny metr kwadratowy gruntu, musieli korzystać z balonów na gorące powietrze – z braku innych możliwości unosili się w tych balonach nad podzielonymi na działki kontynentami.

Co zaradniejsi z nas powinni zatem już dzisiaj gromadzić środki. Na zakup balonu mieszkaniowego oczywiście.

Czytaj też:

Piotr Siemion
Pisarz i prawnik. Autor powieści "Niskie łąki" i "Finimondo" oraz dzienników "Dziennik roku węża". Tłumacz literatury amerykańskiej m.in. prozy Thomasa Pynchona.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze

WordPress Cookie Plugin by Real Cookie Banner