poniedziałek, 15 kwietnia, 2024
Strona głównaEkologiaNiebezpieczny dym nad Czelabińskiem. Prawdziwe piekło na ziemi

Niebezpieczny dym nad Czelabińskiem. Prawdziwe piekło na ziemi

Awaria jednego z pieców w Czelabińskim Zakładzie Metalurgicznym doprowadziła do powstania wielkiej chmury czerwonego dymu. Mimo że wydarzenie to wydawało się niebezpieczne, oficjalne źródła informują, że sytuacja została już opanowana. Niemniej jednak, ekolodzy i miejscowa ludność wyrażają głębokie zaniepokojenie całą sytuacją.

Fot. Pixabay

Czelabińsk, położony w azjatyckiej części Rosji nad rzeką Miass, jest miastem obwodowym. Jest to jeden z największych centrów przemysłowych na Uralu. Miasto jest znane z hutnictwa żelaza i metali nieżelaznych (zwłaszcza cynku), produkcji ciężkich traktorów i ciężarówek, przemysłu budowlanego, spożywczego i odzieżowego. Przez miasto przebiega gazociąg z Gazli, a także znajduje się tam duża elektrownia cieplna. W okolicy miasta prowadzona jest eksploatacja węgla brunatnego.

Według informacji zdobytych przez portal URA.ru, w jednym z zbiorników, w którym przechowywano stopiony metal, wystąpiło pęknięcie. To zdarzenie doprowadziło do uwolnienia pyłowej zawiesiny.

Zgłoszono, że charakterystyczny czerwony dym był wynikiem obecności tlenku żelaza, a jego cząsteczki osiadły na obszarze zakładu. Aktualnie trwają działania służb porządkowych.

Autorzy kanału telegramowego Ural Mash przedstawiają sytuację w Czelabińskim Zakładzie Metalurgicznym w nieco innym świetle. Z informacji, które uzyskali, wynika, że może to stanowić poważne zagrożenie dla lokalnej społeczności. Jak podano do wiadomości:

„Zdaniem ekologa ten czerwony 'grzyb’ to dwutlenek azotu. Może być bardzo niebezpieczny, w zależności od jego zawartości w powietrzu. W dłuższej perspektywie istnieje ryzyko zachorowania na zapalenie oskrzeli i rozedmę płuc”.

Zła sława Czelabińska

Czelabińsk jest uważany za miejsce narodzin radzieckiego programu jądrowego. W swojej książce “Plutopia”, historyczka Kate Brown wyraźnie podkreśla, że zarówno amerykański, jak i radziecki program jądrowy skupiały się na produkcji kosztem bezpieczeństwa i zarządzania odpadami. Obie strony ukrywały informacje o wypadkach, manipulowały danymi dotyczącymi bezpieczeństwa i zatajały problemy zdrowotne pracowników.

Jednak nieprawidłowości w Czelabińsku były nieporównywalne z innymi. Tysiące ludzi cierpiało na chorobę popromienną, a reszta żyła w strachu o swoje życie. Duże obszary ziemi zostały skażone.

Obecna sytuacja także może wpłynąć na zdrowie mieszkańców. Jak podkreślili autorzy Ural Mash:

„Miejscowi narzekają na nieznośny smród, mówią, że utrzymuje się cały czas. Punkty centrum hydrometeorologicznego wokół elektrowni nie mogły wykryć żadnych nadmiernych emisji, dlatego, że są zbyt wysokie”.

Zobacz także:

Plaga napadów typu flash mob. Władze powołują specjalną grupę zadaniową

Romanowski porównuje Tuska do Stalina, a Joannę do Jeżowa

Zakupy w Shein są jak hazard? Chiński gigant coraz bardziej pogrążony

Anna Jadowska-Szreder
Anna Jadowska-Szrederhttps://www.youtube.com/@normalnapara
Technik informatyk, choć moim prawdziwym zamiłowaniem jest tworzenie materiałów na kanał YouTube "Normalna Para", pisanie artykułów z naciskiem na lifestyle i ekologię oraz prowadzenie własnych mediów społecznościowych.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze