czwartek, 7 lipca, 2022
Strona głównaPolitykaNiezależny Dziennik Polityczny. Tępy młot rosyjskiej propagandy

Niezależny Dziennik Polityczny. Tępy młot rosyjskiej propagandy

Rosja nie zainstalowała sobie w Polsce żadnej tuby propagandowej z prawdziwego zdarzenia. Chociaż można posądzać o współdziałanie z Moskwą fundamentalistyczne NGOsy, niektórych dziennikarzy usłużnych władzy, a nawet poszczególnych posłów konkretnych partii politycznych, nie ma nad Wisłą odpowiednika Russia Today. No, może poza jednym, smutnym pierdem w postaci niszowego Niezależnego Dziennika Politycznego (NDP).

Pierwsze kolegium redakcyjne Niezależnego Dziennika Politycznego nie poszło najlepiej (Fot. Reddit)

Niezależny Dziennik Polityczny. Agenci nie potrafią pisać po polsku

To fascynujące, że dwa na trzy słowa w tytule tego portalu są kłamstwami. Ta dziwaczna witryna nie jest bowiem żadnym niezależnym dziennikiem, ale raczej agregatorem treści. Nie da się ukryć, że mają one charakter prawie wyłącznie polityczny. Można je zasadniczo podzielić na dwie kategorie: kradzione wiadomości i kremlowską propagandę. Te pierwsze to skopiowane jeden do jednego z mainstreamowych portali newsy, które mają za zadanie udawać, że na stronie dużo się dzieje, i uwiarygodnić pozostałe materiały.

Te drugie z kolei na zmianę szkalują USA, ze szczególnym uwzględnieniem amerykańskich żołnierzy, walą w Ukrainę i wybielają Rosję. W dniu pisania tych słów możemy znaleźć na Niezależnym Dzienniku Politycznym teksty o tak wspaniałych tytułach, jak „Tajna operacji (sic!) wojsk USA w Polsce”, „Międzynarodowa polityczna impotencja PiS” oraz „Dlaczego Rosja nie zaatakuje. Blitzkrieg to strategia nazistowskich państw”.

Teksty te są pisane bardzo kiepską polszczyzną, nasycone rusycyzmami, ewidentnie widać, że osoba je tworząca ma problem z prawidłową fleksją w języku polskim. Hitami z tego pierwszego artykułu są takie zwroty jak „udowodnienie lojalności suwerenu”, „Rosję to nie odstraszy” i „wywołaniu wizerunka”, a to wszystko tylko w jednym akapicie. Ktoś znający polski natywnie po prostu nie popełni tak dziwnych, nienaturalnych i niebędących literówkami błędów.

Od innych dziady kradną artykuły, z TrueStory zerżnęli część layoutu

Niezależny Dziennik Polityczny. USA i Ukraina gwałcą i biją, a Rosja to apostoł pokoju

No i oczywiście wiele mówi sama treść tych tekstów. Pomińmy to, że ćwiczenia na Białorusi są raz tłumaczone na „Sojusznicze Zdecydowanie-2022″, a raz na „Związkową Stanowczość-2022” – ktoś korzystał z bardzo kiepskiego translatora. Po prostu tylko z jednego miejsca świata płyną jednocześnie narracja o imperialistycznych ambicjach USA, których „oficjalne plany są trzymane w tajemnicy”, oraz wyzywanie od nazistów (konsekwentnie w Rosji tak przedstawia się rządy ukraińskie po 2014 r.).

W „Międzynarodowej impotencji” zaś autorka pyta retorycznie: „W ciągu ostatnich tygodni politycy PiS zajmują się promowaniem na arenie międzynarodowej pozycji ukraińskiego rządu. Wcześniej odbył się szereg spotkań roboczych z przedstawicielami Kijowa. Nadal nie wiadomo, co im zależy na tych, którzy zrównali z ziemią 99 polskich wiosek na Wołyniu oraz w latach 1943-1945 niszczyli Polaków?”

Po lewej oryginalny artykuł ze strony TVN24.pl, po prawej ten sam tekst ukradziony przez Niezależny Dziennik

Niezależny Dziennik Polityczny. 100% członków redakcji nie istnieje

Powinniśmy pisać „autorka”, bo nie istnieją ani podpisane pod tekstami osoby, ani też cała redakcja NDP. Podpisany pod artykułem „Tajna operacji” Marek „nieobojętny” Gałaś (pis. oryg. – cóż za niepokorna ksywa!) występuje wprawdzie jako autor na innych stronach, z czego część od razu blokuje nam antywirus, a inne wyglądają jak jeszcze gorzej wyglądające klony Niezależnego Dziennika Politycznego, z identycznym sposobem działania.

Pan Nieobojętny nie chwali się na NDP, że pisze także dla konkurencyjnego, potężnego bloga cyklista.wordpress.com, który w kradzionych artykułach nie usuwa nawet reklam i odnośników. Hanny Kramer i Marka Lizaka, „autorów” pozostałych wspomnianych wysrywów, ze świecą szukać nawet na zbliżonych jakością portalach.

Redaktor naczelny portalu, Adam Kamiński, jak ustaliły chociażby Oko.press czy Rzeczpospolita, też nie istnieje. Na Twitterze podszywający się pod niego agent posługuje się kradzionym wizerunkiem litewskiego lekarza. Pomimo, że ma prawie 2 tysiące obserwujących, nie ma prawie żadnych interakcji pod swoimi postami, które stanowią w większości po prostu wrzuty z NDP.

Obok ewidentnie kupionych followersów (na zasadzie farm lajków) obserwują go natomiast takie persony jak Barbara Piela czy Michał Rachoń. Jeśli ci współpracownicy TVP chcą się u Kamińskiego uczyć sztuki propagandy, to nie wybrali najlepiej.

TrueStory przyjmuje zakłady, czy Rachoń i Piela wiedzą, że Adam Kamiński to kremlowski bot

Niezależny Dziennik Polityczny. Niektóre kłamstwa stają się viralami

Niemniej jednak, pomimo tego, jak żenującym i kiepsko przyrządzonym tworem jest NDP, udało im się dokonać trochę szkód. Jak donosiło Oko.press, w 2019 i 2020 r. portal wyprodukował fikcyjny list polskich generałów, którzy mieli u prezydenta Dudy domagać się dymisji ministra Błaszczaka. Mimo tego, że ministerstwo dementowało powstanie takiego listu, tekst poszedł w viralu na portalach społecznościowych.

Swąd rosyjskiej onucy unosił się także nad fake newsem o śmierci dowódcy polskiego kontyngentu w Iraku w 2020 r. oraz podczas sfałszowanego wywiadu z gen. Mirosławem Różańskim, który miał wyzywać żołnierzy USA od transwestytów. I odwrotnie – zmyślano wypowiedzi amerykańskich generałów, wedle których Polacy to pijacy, narkomani, złodzieje i gangsterzy, a sama Polska to bagno świata.

Wiele innych tego typu treści dobrze niosło się na różnych grupkach na Facebooku. Ponieważ często walą one także w rząd PiS, udostępniają je, często bez weryfikacji, kibice opozycji. Najlepsze artykuły według licznika wyświetleń na stronie potrafią spokojnie zebrać po kilka – kilkanaście tysięcy wejść.

NDP pozostaje także aktywny na Telegramie, na którym też leje swoją propagandę, przeplatając ją kradzionymi tekstami i antyrządowymi memami. Stamtąd możemy się chociażby dowiedzieć, że Litwini łamią prawa człowieka w obozach dla uchodźców, a ukraińskie wojska przekraczają granicę z Rosją, by prowadzić dywersję na terytorium Federacji.

Niezależny Dziennik Polityczny szerzy też kłamstwa na Telegramie, jednym z ulubionych narzędzi cyberprzestępców

Niezależny Dziennik Polityczny. Czy są jedyni w Polsce?

Rzeczpospolita twierdzi, że jakiś czas temu NDP linkował na swojej stronie śledzące pliki cookies, z których można było wywnioskować, że portal prawdopodobnie operuje z terytorium Holandii. I chociaż autorzy Dziennika nie istnieją, ktoś te treści przekleja, redaguje i opisuje. Ktoś dopisuje do nich emotki, które barwią kradzione teksty na Telegramie. Ktoś spina całą tą konstrukcję w całość, a dodatkowo, wszyscy wymienieni skądś otrzymują przelewy. Po tym, jak się starają, chyba nie za wysokie.

Czytaj o innych aktywnościach Rosji:

Jak wskazaliśmy, nie są to najbystrzejsi agenci świata, ale mimo tego potrafią dotrzeć do tych kilku- czy kilkunastu tysięcy osób, którym następnie leją do głów rosyjską agendę. Dość powiedzieć, że Niezależny Dziennik Polityczny to jedyne polskojęzyczne medium w systemie dezinformacji Kremla rozrysowanym przez Clinta Wattsa, eksperta od cyberbezpieczeństwa stacji MSNBC. Moskwa ewidentnie stawia u nas na bardziej bezpośrednie metody destabilizacji, jak alarmy bombowe czy ataki hakerskie.

Polecamy także:

To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze