poniedziałek, 15 kwietnia, 2024
Strona głównaSportAmerykański pięściarz uwielbia Rosję, stara się o paszport. Walczył z Kliczką

Amerykański pięściarz uwielbia Rosję, stara się o paszport. Walczył z Kliczką

Pięściarz z USA Kevin Johnson może okazać się wkrótce wzorem pożytecznego idioty. Właśnie zadeklarował, że jest wielbicielem Rosji i Władimira Putina. Zamierza ubiegać się o rosyjski paszport, a następnie wieść spokojne życie w Samarze. Jak do tego doszło, że roi teraz o czymś tak niewytłumaczalnym?

Kevin Johnson (fot. YouTube)

Ten amerykański sportowiec zadziwił już jakiś czas temu, gdy dał wyraz swego uwielbienia dla Władimira Putina w sposób nietypowy, cokolwiek kuriozalny:

Walczył z Polakami

Jak widzimy powyżej we wpisie Michała Banasiaka w serwisie X, Johnson dwukrotnie mierzył się z Polakami: w 2012 pokonał Alberta Sosnowskiego, w 2020 przegrał z Mariuszem Wachem. Walka z Wachem przypadła na czas, w którym Johnson doznał serii porażek. Z 12 ostatnich zawodowych walk wyszedł zwycięsko 2 razy. To sprawiło najpewniej, że zaczął wygadywać różne idiotyzmy w trosce o publicity.

Nazwisko Władimirowicz

Temu pięściarzowi zapewne nikt nie zdążył wyjaśnić dotąd, że Władimit to imię, a nie nazwisko rosyjskiego tyrana, który zaplanował ze szczegółami rosyjską agresję na Ukrainę, a ostatnio zlecił prawdopodobnie zabójstwo szefa zbrodniczej skądinąd, najemniczej Grupy Wagnera, która walczyła chociażby w Donbasie, posyłając na front także więźniów.

Zaznaczmy, że Wagnerowcy do tej pory realizowali także interesy rosyjskie w Afryce, na Czarnym Lądzie budowali strefę wpływów.

Przegrał z Kliczką

Jak podaje Michał Banasiak, gdy Johnson wygrał ponad 20 walk w zawodowym boksie, nadarzyła się sposobność, by pojedynkował się na ringu w walce o mistrzostwo świata federacji WBC z samym Witalijem Kliczko.

Do walki doszło w Bernie, a Amerykanin zdecydowanie uległ Ukraińcowi. Przy czym Banasiak zaznacza, że jako jeden z nielicznych nie dał się znokautować.

Teraz jeden z braci Kliczo jest merem Kijowa, który bohatersko odpiera rosyjską agresję militarną, a amerykański pięściarz zapałał nagle miłością do Putina, który jest sprawcą owej inwazji na Ukrainę.

Walczył z tuzami

Przechodząc do sportu sensu stricto, dodajmy, że Johnsonowi przyszło się mierzyć także z innymi znaczącymi postaciami w światowym boksie. Były to pojedynki z Tysonem Furym i Dereckiem Chisorą o pasy WBO i WBA (znowu powołujemy się na Michała Banasiaka, który to przytoczył).

Poniżej prezentujemy jeszcze walkę z również znanym pięściarzem, Brytyjczykiem Joshuą:

Chciałby walczyć z rosyjskimi zawodnikami?

Wciąż nie wiemy, dlaczego Johnson wpadł na tak nieoczekiwany pomysł, by starać się o rosyjski paszport. Aby to wyjaśnić, wklejamy poniżej wpis z serwisu X, który wiele wyjaśnia:

Skoro, jak podaje Banasiak w serwisie X, tydzień temu Johnson walczył z niepokonanym Markiem Pietrowskim, a myśli już o kolejnych walkach, to może rzecz w tym, że on przymila się do Putina w trosce o swój interes.

Czy to możliwe, aby był aż tak wyrachowany? U siebie w kraju ma problemy, a w Rosji może dostać wybawienie z kłopotów jeśli chodzi o liczbę pojedynków, w jakich mógłby uczestniczyć.

Tak czy inaczej, nie wiedząc, czy on jest w ogóle świadomy, czego dopuszcza się Rosja na Ukrainie, możemy być pewni, że jeśli jego plan się zmaterializuje, to Kreml wykorzysta tego sportowca do swojej propagandy.

Amerykański koszykarz przyjacielem Kima

Znamy już historię słynnego koszykarza sprzed lat Denisa Rodmana, który został przyjacielem dyktatora Korei Północnej

A zatem Dennis Rodman były koszykarz Chicago Bulls i LA Lakers, gwiazda także kilku filmów, to również człowiek spłukany, który stracił olbrzymi majątek już jakiś czas temu. Może to skłoniło go w desperacji, by uznać siebie samego za dyplomatę i przyjaciela Kim Jong-una. Kto wie, czym się kierował, tonąć w objęciach tyrana, który ciemięży swój umęczony naród.

Chce być blisko pariasa

A Johnson to kolejny amerykański sportowiec, który decyduje się na to, by być blisko dyktatora, tyle że tego z Kremla, którego prezydent jego kraju Joe Biden określił swego czasu mianem „pariasa”.

Rosjanie więzili koszykarkę

Przypominamy też, że swego czasu amerykańska koszykarka Brittney Griner była więziona w Rosji z powodu posiadania oleju haszyszowego, co było pretekstem, by potraktować ją w ten sposób, ostatecznie na szczęście, w wyniku negocjacji władz obu państw, wróciła do swojego kraju. Ciekawe, czy Johnson zna tę historię.

Czytaj także:

Wiktor But. Prawdziwa historia handlarza bronią. DŁUGI TEKST

Afryka znowu bojkotuje Putina

Rybus bez skruchy, zwierza się Rosjanom

ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze