piątek, 9 grudnia, 2022
Strona głównaPieniądzeMistrzostwa Świata w Katarze. Niecodzienny apel FIFA do uczestników imprezy

Mistrzostwa Świata w Katarze. Niecodzienny apel FIFA do uczestników imprezy

Za nieco ponad 2 tygodnie ruszają piłkarskie Mistrzostwa świata w Katarze, a tak złego PR nie miał żaden turniej w historii, chociaż w 2018 roku poprzeczka była zawieszona przez Rosję wyjątkowo wysoko. Mundial na tyle otwarcie i głośno krytykują gwiazdy futbolu, aż głos w tej sprawie zabrała FIFA.

Smród wokół mistrzostw świata w Katarze jest tak duży, że nawet tak doświadczony szambonurek jak Gianni Infantino – prezes FIFA – nie jest w stanie go znieść (fot. flickr)

Światowa federacja piłkarska wysłała list do wszystkich federacji uczestniczących w mundialu, który można streścić w pięciu słowach: nie wpierdalajcie się w politykę. „Wiemy, że piłka nożna nie żyje w próżni i jesteśmy świadomi, że na całym świecie istnieje wiele wyzwań i trudności natury politycznej. Proszę jednak nie pozwolić, by piłka nożna została wciągnięta w każdą ideologiczną czy polityczną bitwę, jaka istnieje” – czytamy w opublikowanym fragmencie listu.

Mistrzostwa Świata w Katarze. FIFA apeluje do prezesów federacji

„W FIFA staramy się szanować wszystkie opinie i przekonania, ale nie udzielamy reszcie świata lekcji moralności. Jedną z wielkich zalet świata jest właśnie jego różnorodność, a jeśli integracja oznacza cokolwiek, to oznacza szacunek dla tej różnorodności. Żaden lud, kultura czy naród nie jest lepszy od innych. Ta zasada jest kamieniem węgielnym wzajemnego szacunku i niedyskryminacji. I jest to również jedna z podstawowych wartości piłki nożnej. 

Więc proszę, pamiętajmy o tym wszyscy i pozwólmy piłce nożnej zająć centralne miejsce.

Teraz, podczas Mistrzostw Świata FIFA, mamy wyjątkową okazję i możliwość powitania i objęcia wszystkich, bez względu na pochodzenie, pochodzenie, religię, płeć, orientację seksualną czy narodowość. Wykorzystajmy tę okazję i zjednoczmy świat poprzez uniwersalny język piłki nożnej” – na pierwszy rzut oka wygląda to na zręczny, inkluzywny apel i próbę oczyszczenia atmosfery przed nadchodzącym piłkarskim świętem. Problem w tym, że za zepsucie atmosfery jest odpowiedzialna wyłącznie FIFA.

W słowie „polityka” działacze federacji chcą zamknąć wszystkie bulwersujące kwestie, które dotyczą mundialu w Katarze. A są to:

  • traktowanie robotników budujących stadiony jak niewolników
  • wybielanie – poprzez prestiż turnieju – wizerunku państwa, które dyskryminuje mniejszości
  • wątpliwości natury sportowo-logistycznej
  • wątpliwości natury ekologicznej
  • traktowanie mundialu jako zabawki dla bajecznie bogatych szejków, przy jednoczesnym lekceważeniu zwykłych kibiców
  • korupcja niewyobrażalnych rozmiarów, na każdym etapie mundialu

Przypomnijmy, o co chodzi w każdym z tych zarzutów i dlaczego najlepsze, co można zrobić z nadchodzącym mundialem, to udawać, że go po prostu nie ma.

Katar traktuje robotników budujących stadiony jak niewolników

220 miliardów dolarów – to koszt organizacji mundialu w Katarze, który wygląda niewiarygodnie w porównaniu z poprzednimi turniejami – Rosja – niespełna 12 miliardów, Brazylia – 15, poprzednie mistrzostwa – po kilka miliardów. Impreza będzie horrendalnie droga, ale jeszcze wyższą cenę zapłacili za nią ludzie, którzy od zera budowali na pustyni 7 stadionów i gruntownie modernizowali ósmy. Chodzi o śmierć – nie jednej, nie kilkudziesięciu, ale co najmniej SZEŚCIU I PÓŁ TYSIĄCA osób. 

Budowlańcy sprowadzani głównie z Indii, Nepalu i krajów Azji Południowo-Wschodniej pracowali w nieludzkim upale bez zabezpieczeń, a spali stłoczeni w kontenerach, z jedną toaletą na 200 osób. By dostać pracę, musieli opłacić pośrednika, a podwykonawca i tak często nie płacił im, zabierając zamiast tego paszport. Robotnicy nie mieli też się do kogo zwrócić, ani iść do innej pracy, by zarobić na powrót do domu – ich pozwolenie na pobyt było uzależnione od tego jednego, konkretnego zlecenia.

Okładka magazynu „Time” i zajawka tekstu o śmierci tysięcy robotników

W takich warunkach ludzie padali jak muchy. Oficjalne statystyki mówią o 6,5 tysiącach obcokrajowców pracujących przy budowie stadionów w Katarze, którzy stracili życie. Niemal wszystkie są uznawane jako zgony z przyczyn naturalnych. Robotnicy, którym udało się uciec, zdają wstrząsające relacje i pokazują nagrania warunków, w jakich dane im było pracować. Jaka jest reakcja świata? Cytując Josipa Dzugaszwilego, zwanego Stalinem: śmierć jednej osoby to tragedia, śmierć milionów to statystyka.

Mistrzostwa Świata w Katarze. Nie dla osób LGBT

Katar to jedno z najgorszych miejsc na świecie, jeśli chodzi o prawa osób nieheteroseksualnych. Stosunki osób tej samej płci są sprzeczne z obowiązującym tam prawem opartym na szariacie. Zanim osoba podejrzana o bycie gejem zostanie skazana (w grę wchodzi grzywna lub nawet 7 lat więzienia, z początku zawsze jest to areszt), często jest bita, upokarzana czy gwałcona przez policjantów, a później też współwięźniów.

O przypadkach dyskryminacji jest na tyle głośno, że w obronie osób LGBT stają znani piłkarze. Australijska federacja opublikowała ostatnio wideo z udziałem swoich zawodników, w których domagają się ludzkiego traktowania dla wszystkich osób w Katarze. To właśnie ich mógł mieć na myśli Infantino, pisząc, że „żadna kultura nie jest lepsza od innej” i „nie udzielajmy innym lekcji moralności”. Innymi słowy – jeśli ktoś chce wsadzać gejów do więzień, to jego sprawa.

Albo jeśli ktoś chce skazywać kogoś na karę wymierzenia stu batów lub 7 lat więzienia za bycie zgwałconą. W lutym głośno było o 28-letniej Meksykance pracującej przy mistrzostwach, która została zaatakowana przez kolegę z pracy. W efekcie została oskarżona przez miejscowe władze o seks pozamałżeński, który jest tak samo penalizowany jak stosunki homoseksualne. Kobieta nie skorzystała z możliwości poślubienia gwałciciela, dzięki której mogłaby uniknąć kary. Władze wspaniałomyślnie pozwoliły jej wyjechać.

To wszystko oburza środowisko piłkarskie, które i tak jest w tyle jeśli chodzi o poszanowanie osób LGBT. List Infantino może być też próbą wpłynięcia na angielską federację, która ogłosiła, że Harry Kane wystąpi na mundialu w tęczowej opasce kapitańskiej.

Mistrzostwa Świata w Katarze. Korupcja na niespotykaną skalę

Mundial jest też wielkim problemem ze względów sportowo-logistycznych. Dotychczas wszystkie największe turnieje były rozgrywane latem, w przerwie między sezonami. Teraz wszystkie liczące się ligi muszą zawiesić rozgrywki, a piłkarze przystąpią do gry w Katarze praktycznie z marszu – bez odpoczynku po ligowych zmaganiach i obozu przygotowawczego. To, jak również warunki, w których przyjdzie grać i trenować piłkarzom (upał), to jednak nic w porównaniu z pozostałymi zarzutami.

Cała ta zbudowana na petrodolarach, ludzkiej śmierci i cierpieniu fanaberia na środku pustyni jest poza tym przykładem niewyobrażalnej korupcji – na każdym szczeblu. Nikt nie ma wątpliwości, że przy wyborze Kataru na organizatora turnieju do przekupstwa na niespotykaną skalę. 16 z 22 członków komitetu wykonawczego FIFA zostało skorumpowanych, a według ustaleń dziennikarzy, Katar na łapówki miał wydać 150 mln dolarów. W 2019 roku zatrzymany w tej sprawie został nawet były szef UEFA Michel Platini.

Polecamy:

Jeszcze więcej pieniędzy – ale tym razem wydawanych w świetle reflektorów – kosztował Katarczyków David Beckham. Były znakomity piłkarz zgodził się firmować swoją twarzą ten  nieprawdopodobny syf za równowartość 150 mln funtów. Na taką kwotę opiewa 10-letni kontrakt na promowanie turnieju i samego państwa. Pamiętając o świetnych występach tego piłkarza, miejmy świadomość, komu i za ile się sprzedał. Mniejsze pieniądze mieli dostać inni Brytyjczycy, którzy wybierali się na mundial. „Times” donosi, że organizatorzy zaoferowali 40 kibicom pieniądze, by ci pozytywnie wypowiadali się o swoich doświadczeniach na turnieju.

Więcej o korupcji na najwyższych szczeblach światowej piłki – i dlaczego FIFA działa jak zorganizowana grupa przestępcza – dowiemy się zapewne z Netfliksa. Dokument „Tajemnice FIFA” ma się pojawić na tej platformie 9 listopada. W tej sytuacji najlepszy byłby bojkot – turnieju, federacji, ale też polskiej reprezentacji, prowadzonej przez umoczonego po uszy w korupcję selekcjonera. Na mundialu oszustów i łapówkarzy ma on całkiem spore szanse na niezły wynik, ale czy powinniśmy się z tego cieszyć?

Czytaj też:

Maciej Deja
Wyrobnik-dyletant, editor in-chief w trzyosobowym zespole TrueStory.pl. Wcześniej w redakcjach: Salon24.pl, FAKT24.PL, Wirtualna Polska, Agencja AIP, iGol.pl.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze