piątek, 12 sierpnia, 2022
Strona głównaEkologia4 powody, dla których warto ograniczyć koszenie trawników

4 powody, dla których warto ograniczyć koszenie trawników

Zamiana chociaż jednego płatu miejskiej zieleni w rodzaj niekoszonej łąki może przynieść pozytywne efekty możliwe dla zaobserwowania przez każdego. Nie namawiamy do całkowitego zaprzestania koszenia, ale wskazujemy pod rozwagę cztery powody, dla których warto chociaż czasem odłożyć kosiarkę.

Niewielkim nakładem sił możesz mieć coś takiego pod swoim domem. Wystarczy zostawić kosiarkę w spokoju (Fot. Unsplash)

Miejska łąka chroni przed suszą i powodzią

Polskie lato charakteryzuje się tym, że grożą nam zarówno susze, na skutek utrzymywania się nad naszym krajem ciepłych i suchych zwrotnikowych mas powietrza, jak również powodzie błyskawiczne, które są skutkiem gwałtownych, letnich burz. Tymczasem nieskoszona trawa daje sobie radę zarówno z jednym, jak i drugim znacznie lepiej, niż równy trawniczek.

Gdy robi się zbyt sucho, wysoka trawa dobrze radzi sobie z gromadzeniem i przechowywaniem wilgoci. Z kolei w przypadku ulewy działa ona jak gąbka i jest w stanie wchłonąć znacznie więcej wody (choć oczywiście krótka trawa pozostaje pod tym względem lepsza niż wylany beton). Te dwa zagrożenia stają się wyzwaniem dla miast w dobie zmian klimatycznych, a tak się składa, że ograniczenie koszenia trawy pomaga walczyć z oboma naraz.

Miejska łąka chłodzi w upalne dni

Teren zielony w postaci nieskoszonego trawnika może ochłodzić temperaturę nawet o 8 stopni Celsjusza w porównaniu z murawą wyciętą do ziemi. Każdy może samodzielnie przeprowadzić taki eksperyment – w internecie viralem stał się ten, w którym członkowie grupy „Czechowiczanie dla przyrody” przeszli się z termometrem po swoim mieście w letni dzień.

Przy temperaturze powietrza 28,5°C każde zbadane miejsce, w którym rosła wysoka trawa, było na słońcu nagrzane o kilka stopni mniej, niż takie ze skoszonym trawnikiem – oczywiście znów nie wspominając o betonie. Podczas upałów każda sposobność na obniżenie temperatury otoczenia jest na wagę złota, a tymczasem gdy uruchomimy kosiarkę, ta naturalna klimatyzacja zostaje usunięta.

Miejska łąka zapewnia różnorodność biologiczną

W miastach często można w promieniu wzroku nie widzieć żadnego organizmu żywego poza homo sapiens, więc często zapominamy o tym, że nasze podwórka są domostwami dla wielu gatunków zwierząt, począwszy od owadów po małe ssaki jak jeże. Szczególne znaczenie mają z punktu widzenia ludzkości zapylacze takie jak pszczoły. Już obecnie połowa z 460 gatunków pszczół występujących w Polsce jest zagrożona wyginięciem.

Regularne koszenie trawników utrudnia im znalezienie sobie potencjalnego źródła pożywienia, a to może prowadzić do przerwania łańcucha pokarmowego, na czele którego sami stoimy. Brak wysokiej trawy oznacza brak habitatu dla zwierząt, które w mieście, gdzie nie musimy martwić się o wyspecjalizowane rolnictwo, zupełnie w niczym nam nie przeszkadzają. No i możemy wyjść wieczorem z domu i spotkać uroczego jeża.

Kosząc trawnik do ziemi zmniejszasz moje szanse na przeżycie. Naprawdę tego chcesz?

Miejska łąka jest tania

A to dlatego, że nie bardzo trzeba cokolwiek z nią robić. Natomiast jej wykoszenie staje się konsekwentnie coraz droższe. By koszenie było praktycznie możliwe, należy użyć przenośnych kos albo kosiarek, wyposażonych w silniki spalinowe. Aktualne będą do nich te same uwagi, które pisałem jesienią przy okazji tekstu o tym, by nie sprzątać z trawników liści przy użyciu dmuchaw:

„Z uwagi na to, że wymaga się wyprodukowania dużej ilości energii, najpopularniejsze są modele z silnikiem spalinowym. Najczęściej stosuje się silnik dwusuwowy, pracujący na mieszance paliwa wymieszanego z olejem. (…) Jak podali badacze z Kalifornijskiej Agencji Ochrony Środowiska, jedna dmuchawa potrafi wygenerować w godzinę tyle zanieczyszczeń, co samochód, który przejechałby ponad 1500 kilometrów.”

Nawet pomijając kwestię zanieczyszczeń – cena ropy w obrocie detalicznym wzrosła od zeszłego roku dwukrotnie, a kosiarki, podobnie jak dmuchawy, żłopią paliwo jak smoki. Nie lepiej byłoby wyrzucić część koszeń z programu, a uwolnione środki wydać na coś bardziej pożytecznego?

Dlaczego w ogóle kosimy trawniki?

Oczywiście, nie chcemy forsować absolutnego zakazu przycinania czegokolwiek, bo w tym przypadku rzeczywistość nie jest czarno-biała i nie ma sensu iść ze skrajności w skrajność. Rozumiemy, że w miastach duże znaczenie ma na przykład konieczność wyprowadzania psów albo zabaw dzieci na trawie, a to jest prostsze na ściętym trawniku, niż w sytuacji, gdy murawa sięga do kolan.

W przypadku walorów estetycznych można się oczywiście spierać. Zarówno dzika łąka, jak i idealnie przystrzyżona, zieloniutka murawa znajdą swoich amatorów, i prywatni właściciele niech sobie decydują sami. Ale w warunkach miejskiej przestrzeni publicznej koszenie do poziomu ziemi prowadzi najczęściej tylko do dewastacji trawnika. Nie trzeba ogrodnika, by wiedzieć, że by utrzymać dobry stan trawy, należy ją regularnie podlewać.

Czytaj także:

Jednak często sytuacja wygląda tak, że trawnik zostaje wykoszony do ziemi w trakcie suchych, upalnych dni, a następnie nikt się nim nie interesuje. Rezultatem jest przeważnie wyschnięte, wypalone do ziemi klepisko – chyba nawet zwolennicy tego, by był „porządek, a nie jakieś chaszcze”, nie powiedzą, że coś takiego trafia w ich gust estetyczny.

Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by przestać kosić trawę przy samej ziemi – pozostawiona na wysokość kilku-kilkunastu centymetrów będzie w stanie przynajmniej przetrwać i zachować część swoich dobroczynnych cech. Można również pozostawić część danego płatu zieleni samemu sobie, natomiast wejść z kosiarką tylko na jakiś jego fragment, by umożliwić na nim późniejszą zabawę dzieciom czy pieskom.

Polecamy:

Grafika, która była inspiracją do powstania tego artykułu, autorstwa Magdaleny Milert, która prowadzi facebookową stronę Pieing oraz bloga pod tym samym tytułem
Bartłomiej Król
Prawnik, publicysta, redaktor. Na TrueStory pisze głównie o polityce zagranicznej i kulturze, chociaż nie zamierza się w czymkolwiek ograniczać.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze