niedziela, 23 czerwca, 2024
Strona głównaTechnologiePierwszy komercyjny lot w kosmos. Cena to prawie 2 mln złotych

Pierwszy komercyjny lot w kosmos. Cena to prawie 2 mln złotych

Firma Virgin Galactic zapowiedziała, że jeszcze w czerwcu będziemy świadkami pierwszego komercyjnego lotu w kosmos. Jej właściciel, Richard Branson, reklamuje wydarzenie jako jedyne w swoim rodzaju – chętni wznosząc się rakietą na wysokość ponad 80 km n.p.m. będą mogli doświadczyć stanu nieważkości. Wcześniej jednak, za taką przyjemność będą musieli zapłacić 1,8 milionów złotych. Może ktoś chętny?

Loty w kosmos stają się powoli jak zwykłe wakacyjne podróże. /Fot. Domena publiczna

Richard Branson to brytyjski przedsiębiorca posiadający ogromny majątek. W 2016 roku magazyn Forbes wycenił jego fortunę na 4,9 miliardów dolarów. Mężczyzna wielokrotnie, już od lat 80., próbował bić rekordy świata. Przykładowo, w 1985 roku podjął próbę najszybszego przemierzenia Oceanu Atlantyckiego. Co prawda, nie udało mu się to za pierwszym podejściem, ale po roku osiągnął sukces. Innym razem pobił jednocześnie dwa rekordy – przeleciał balonem nad Pacyfikiem, pokonując tym sposobem najdłuższy dystans w historii (10 800 km), a także osiągnął najwyższą prędkość (394 km/h).

Opis ten rzuca nieco światła na temperament Bransona. Nie dziwi więc tak bardzo fakt, że i tym razem postanowił być on najlepszy. Po wielu próbach zapowiedział zorganizowanie pierwszego komercyjnego lotu w kosmos. Misja Galactic 01 ma wystartować pomiędzy 27 a 30 czerwca z portu kosmicznego w Nowym Meksyku w USA.

Jak będzie wyglądał lot?

Statek VSS Unity wzniesie się zaczepiony o dwukadłubowy samolot macierzysty o nazwie Eve. Gdy maszyna znajdzie się na wysokości 15 km, dojdzie do odłączenia. Statek w najwyższym punkcie ma znajdować się 80,5 km n.p.m.

Czy w rzeczywistości pasażerowie znajdą się w kosmosie? Linia Kármána, czyli umowna granica pomiędzy atmosferą ziemską a przestrzenią kosmiczną, przebiega na wysokości 100 km n.p.m. W rzeczywistości jednak, jak wynika z wyliczeń, granica między tymi dwoma strefami znajduje się na wysokości ok. 80-90 km n.p.m. Na dodatek definicja amerykańskiego wojska uznaje za kosmonautę osobę, która odbyła lot powyżej 80 kilometrów n.p.m.

Na pokładzie statku, oprócz pasażerów, znajdować się będzie dwóch pilotów. W kulminacyjnym momencie uczestnicy mają doświadczyć trwającego kilka minut stanu nieważkości. Możliwa będzie też obserwacja zakrzywionego horyzontu Ziemi oraz bezkresu przestrzeni kosmicznej. Cały lot ma potrwać około 2 godziny i zakończy się powrotem na miejsce startu w Stanach Zjednoczonych. Obecnie do odbycia lotu zgłosiło się już ok. 800 chętnych z całego świata.

Wzloty i upadki

Prawdą jest, że firma Bransona przeprowadziła już jeden taki lot z ochotnikami, jednak został on uznany za próbny.

Obecne posunięcia miliardera wydają się być skazane na sukces, jednak przez ostatnie dwa lata sprawa wyglądała nieco inaczej. Siostrzana firma, Virgin Orbit, która odpowiadała za naukowe loty badawcze, zbankrutowała po nieudanej misji Start Me Up.

Podczas odłączania od statku macierzystego miał uruchomić się silnik drugiego stopnia rakiety, niestety tak się nie stało. Przez awarię maszyna runęła w kierunku Ziemi i spłonęła w atmosferze, a wraz z nią dziesięć kosztownych satelitów, które znajdowały się na pokładzie.

Branson, w wywiadzie dla BBC, powiedział, że przez pewien czas myślał, iż wszystko już stracił. Przez blokady lotnictwa podczas pandemii i kosmiczne niepowodzenia majątek przedsiębiorcy skurczył się o niemal 10 miliardów złotych.

Tańsza alternatywa. Lot balonem

Okazuje się, że japoński start up Iwaya Giken organizuje lot idealny dla śmiałków, którzy ze względów finansowych nie mogą pozwolić sobie na propozycję Bransona. Już w cenie 800 tysięcy złotych możliwe jest wzniesienie się na wysokość 24 km n.p.m. niepozornie wyglądającym balonem T-10 EARTHER.

Choć wysokość nie jest tak fenomenalna jak przy locie statkiem, uczestnicy japońskiego lotu będą mogli nadal podziwiać kosmiczne widoki. Z tej perspektywy widoczne będzie Słońce wschodzące nad wyraźną krzywizną naszej planety, a to wszystko na tle ciemnego kosmosu.

Firma zapowiedziała, że jeśli ich pomysł spotka się z dużym zainteresowaniem, to będziemy mogli spodziewać się podobnych lotów regularnie. Dzięki temu ich cena może znacząco spaść – nawet do 450 tysięcy złotych. Nadal dużo, ale na pewno większa liczba zapalonych osób mogłaby sobie pozwolić na taki wydatek. Zapisy trwają do sierpnia.

Zobacz także:

Beton z kosmosu. Technologia przyszłości w fazie testów

Nieżyjący żołnierze AK pod sąd. Tego chce reżim Łukaszenki

Zmiany w rejestracjach. Gdańsk otrzymał skrót XD

Anna Jadowska-Szreder
Anna Jadowska-Szrederhttps://www.youtube.com/@normalnapara
Technik informatyk, choć moim prawdziwym zamiłowaniem jest tworzenie materiałów na kanał YouTube "Normalna Para", pisanie artykułów z naciskiem na lifestyle i ekologię oraz prowadzenie własnych mediów społecznościowych.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze