poniedziałek, 26 września, 2022
Strona głównaPolitykaLiz Truss za Borisa Johnsona. Zmiana warty na Downing Street

Liz Truss za Borisa Johnsona. Zmiana warty na Downing Street

Liz Truss, szefowa brytyjskiej dyplomacji, zgodnie z zapowiedziami została wytypowana na stanowisko premiera przez kolegów z Partii Konserwatywnej. Boris Johnson, dotychczasowy szef rządu, tak jak zapowiadał półtora miesiąca temu, zrezygnował z kierowania Radą Ministrów i partią. Brytyjska prasa nie wyklucza, że w rządzie Liz Truss może przypaść mu resort spraw zagranicznych.

Liz Truss zgodnie z zapowiedziami zostanie kolejną premier Wielkiej Brytanii (fot. flickr)

Liz Truss, która obecnie sprawuje pieczę nad ministerstwem spraw zagranicznych, od początku wydawała się naturalną następczynią Johnsona. To pod jej rządami nowa administracja miała wrócić do imperialnych ambicji i wtrącania się w sprawy na całym świecie. Szerokie ambicje Truss było widać w przypadku wojny na Ukrainie.

Liz Truss nową premier Wielkiej Brytanii. Boris Johnson rezygnuje

Lis Truss wykorzystała spolegliwość Niemiec, szybko przekazała Ukraińcom broń i nie bała się budować wspólnego frontu „przeciwko Rosji”, gdy Berlin i Paryż namawiały Kijów do jak najszybszego pójścia na ustępstwa względem Moskwy. Wyborcy mają do Truss pretensje o to, że zmieniała zdanie w sprawie Brexitu (była za pozostaniem w Unii), ale dziś to jedna z wyrazistszych polityków, która świadomie kreuje wizerunek następczyni lady Thatcher.

Truss została wybrana na nową przewodniczącą Partii Konserwatywnej zdobywając ponad 57 proc. głosów. Urząd ma objąć we wtorek. Jedną z jej pierwszych decyzji ma być cięcie podatków. W jednej z ostatnich wypowiedzi Brytyjka tłumaczyła ten krok w dość kontrowersyjny sposób – głównymi beneficjentami zmian mają być bowiem najbogatsi podatnicy.

Lis Truss ma 47 lat, a w dużej polityce funkcjonuje od 2010 roku. To wtedy została wybrana do Izby Gmin. W latach 2014–2016 była w składzie rządu Davida Camerona jako minister środowiska, żywności i spraw wsi. Od lipca 2016 do czerwca 2017 pełniła funkcję minister sprawiedliwości i Lorda Kanclerza, a od 11 czerwca 2017 do 24 lipca 2019 głównej minister skarbu państwa w gabinecie Theresy May. W rządzie Borisa Johnsona zasiadała od lipca 2019 do 15 września 2021, najpierw jako minister handlu międzynarodowego, a później – przejściowo – jako minister ds. kobiet i równości.

Liz Truss szefową Partii Konserwatywnej. Pokonany Rishi Sunak deklaruje chęć współpracy

Liz Truss ogłosiła swoją kandydaturę na przewodniczącą Partii Konserwatywnej w lipcu. Stało się to po tym, jak Boris Johnson zapowiedział swoją rezygnację z tego stanowiska. Jej głównym rywalem był Rishi Sunak, z którym dotarła do ostatniej rundy wyborów. To 42-letni syn imigrantów z Kenii i Tanzanii, który przez ostatnie lata odpowiadał za finanse Królestwa.

Sunak, jak przekonują brytyjskie media, na ostatniej prostej wyścigu o fotel premiera i szefa Torysów wydawał się już pogodzony z porażką, ale zadeklarował współpracę z Truss i gotowość wejścia do nowego rządu. Wcześniej wśród kandydatów do zastąpienia Borisa Johnsona wymieniano również ministra zdrowia Sajida Javida. Obaj zrezygnowali ze swoich stanowisk w rządzie w tym samym czasie.

A to ciekawe wystąpienie 19-letniej wówczas Liz Truss, w którym krytykowała monarchię

Nieoficjalnym powodem ich dymisji stała się afera Chrisa Pinchera. To konserwatywny polityk, który niedawno miał napaść i molestować dwóch młodych mężczyzn. I choć niejedna partia konserwatywna byłaby w stanie taki wybryk zamieść pod dywan, to problem z agresywnym zachowaniem Pinchera po alkoholu nie był pierwszyzną. Podobne zarzuty polityk usłyszał już w 2017 roku. Johnson wiedział o tym, ale i tak dał mu pracę w rządzie. Tym samym – zdaniem odchodzących Sunaka i Javida – naraził partię na szwank.

Boris Johnson odchodzi. Liczne skandale w otoczeniu premiera

Czarne chmury nad Borisem Johnsonem zbierały się od dawna. Jeszcze w czerwcu udało mu się obronić przed wotum nieufności (211 głosów przeciwko 148), ale jasnym było, że najbliższe tygodnie będą wyjątkowo trudne dla torysów. Początek nieszczęść premiera wziął się ze skandalu dotyczącego imprez, w jakich ten miał brać udział podczas twardego lockdownu. Doniesienia wkurzyły także jego partyjnych kolegów, którzy zaczęli się obawiać, że Johnson może pociągnąć całą formację na dno. Co gorsza, do przeciwników Johnsona zaczęli dołączać jego koledzy, a więc frakcja wraz z którą miał przeprowadzić twardy Brexit i nie brać jeńców podczas rozwodu z Brukselą.

Niektórzy początkowo przekonywali, że Johnson zrzekł się jedynie szefowania partią, chcąc zachować tekę premiera, ale kierowanie pracami legislacyjnymi bez większości we własnej partii jest praktycznie niemożliwe. Tym niemniej mówi się o tym, że dobrowolna rezygnacja Johnsona ma wiązać się z tym, że liczy na wejście do nowego rządu. Jego zaangażowanie w sprawy Ukrainy i wynikająca z sytuacji międzynarodowej potrzeba ciągłości w obranym kursie dyplomatycznym sugeruje, że polityk może zostać szefem MSZ w rządzie Truss.

Polecamy:

Nowa premier będzie musiała się mierzyć z takimi problemami jak kryzys finansowy, rosnące ceny energii i relacje ze Szkocją i Irlandią Północną. W tym pierwszym przypadku torysi tracą wyborców na rzecz popierającej referendum niepodległościowe SNP, a w drugim Belfast ma żal do Londynu o porozumienia Brexitowe, na których północna Irlandia wyłącznie traci.

Czytaj też:

To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze