poniedziałek, 30 stycznia, 2023
Strona głównaLifestyleKariera internetowa ważniejsza niż dzieci. Tiger Bonzo, Ela Gawin, The Happy Family

Kariera internetowa ważniejsza niż dzieci. Tiger Bonzo, Ela Gawin, The Happy Family

Patostreamy na stałe wpisały się już w kulturę Internetu. Coraz częściej po taką formę rozrywki sięgają najmłodsi, którzy nie powinni oglądać tego rodzaju "twórczości". Zagrożenia wynikające z nieodpowiednich treści w Internecie nie dotyczą wyłącznie małoletnich widzów, lecz także dzieci wciąganych do internetowego show przez swych rodziców.

Chociaż szczyt popularności patostreamera Tigera Bonzo przypadł na 2014 r., do dzisiaj pozostaje on niezwykle aktywny w internecie (Fot. Fábio Silva/Unsplash/Truestory)

Jakiś czas temu podjąłem temat tak zwanego Uniwersum Szkolnej 17 z Kononowiczem i Majorem na czele. Przedstawiłem najistotniejsze kwestie, które były moralnie wątpliwe, lecz muszę na wstępie zaznaczyć, że omawiane wtedy zjawisko wcale nie jawi się jako najgorsze z możliwych. Okej, Kononowicz zapewne posiada deficyty intelektualne, ale póki co nie zaprezentowano żadnego orzeczenia w tej sprawie.

Zdecydowana większość (anty)bohaterów Szkolnej 17 to osoby dorosłe. Zdarzają się co prawda dzieciaki, które podchodzą pod bramę białostockiej posesji, a także małoletni oglądający te treści oraz wysyłający donejty. Trudno powiedzieć, aby nie stanowiło to problemu, jednak w tym tekście chciałbym skupić się na zagrożeniach znajdujących się po tej drugiej stronie. Bo co w sytuacji, kiedy uczęszczasz do podstawówki, a twoi rodzice w pokoju obok tańczą przed komputerem, dają po sobie bluzgać losowym osobom, a potem upijają się alkoholem?

Ze względu na dobro prezentowanych dzieci zaniechałem podawania ich imion i nazwisk, a także profili internetowych. Pomimo iż są one powszechnie dostępne, chciałbym zapewnić im pewną anonimowość przynajmniej w tym tekście.

Kariera internetowa ważniejsza niż dzieci. Tiger i Kobra, rodzice-patostreamerzy

Pierwsze zjawisko, na które chcę zwrócić uwagę, stanowią patostreamy lub ogólna twórczość patoyoutuberów. Ich działalność polega na wykonywaniu podczas trasmisji czynności społecznie nieakceptowalnych. Twórcy dzieł tego rodzaju często się upijają, ale i dopuszczają się rękoczynów oraz rzucają w swoją stronę wyzwiska. Jest to show bazujące na najniższych ludzkich instynktach i o ile nie ma możliwości całkowitego usunięcia takich treści z Internetu, to odpowiednie służby powinny zainteresować się akurat tymi patostreamerami, którzy wychowują dzieci.

Tak, jak wspomniałem, możemy uważać, że grupa alkoholików zamknięta w jednym pomieszczeniu i wdająca się w pyskówki z widzami i sobą nawzajem nie jest śmieszna, jednak nadal będą to osoby dorosłe. Częściowo można uznać, że same akceptują taki stan rzeczy. Z małoletnimi wygląda to inaczej. Niekiedy nie mają oni wyboru.

Za jeden z przykładów niech posłuży przypadek łódzkiego małżeństwa – Tigera Bonzo oraz Kobry. Tiger zasłynął filmem, w którym usilnie próbował wmówić wszystkim, że jest hakerem i potrafi blokować swoimi umiejętnościami płyty główne hejterom. Para została później wciągnięta do udziału w twórczości nieistniejącego już kanału TelewizjaTV, gdzie upijała się wódką. Potem wywiad przeprowadził z nimi raper Wuwunio.

Największy problem pojawił się w momencie, kiedy parze urodziły się dzieci. Pierwsze na szczęście odebrano, ale drugie zostało u patoyoutuberów i nadal z nimi przebywa. Na jednym z filmów widać, że ich córka, która ma na nagraniu mniej więcej pięć lat, nie potrafi się należycie wysłowić. Wydaje tylko pojedyncze dźwięki sygnalizujące podstawowe potrzeby.

Osób zaznajomionych z tym uniwersum ta sytuacja w ogóle nie zdziwi – w końcu Tiger na każdym kroku niczym automat wypluwa z siebie sformułowania takie jak „akat”, „ło baben” czy „tego typu”, a fanów określa mianem „finonów”. Tiger i Kobra żyją w warunkach naprawdę ekstremalnych. W sieci natomiast krążą ich rozbierane zdjęcia zrobione w momencie, kiedy byli oni w stanie wskazującym.

Tiger, choć otrzymuje wpłaty na swoich streamach, woli wydawać je na niepotrzebną elektronikę niż na swoje własne dziecko. Widzowie wielokrotnie zwracali mu na to uwagę.

Kariera internetowa ważniejsza niż dzieci. Ela Gawin chce zabić dziecko

Kolejny przypadek to krakowska streamerka Ela Gawin. Kobieta bardziej ceni swoją karierę youtuberską aniżeli własną córkę. Na transmisjach spożywa alkohol, tańczy, niekiedy nawet wykonuje czynności typowe dla starego soft porno rodem z Tele5. Każdą osobę, która choć trochę próbuje ją skrytykować, wyzywa od hejterów i przeciwników Prawa i Sprawiedliwości. Gawin często miewa zmiany nastrojów i wtedy wychodzą z niej najgorsze rzeczy – twierdzi, że nie chce mieć już dziecka, że chce posiadać wielu kochanków i że nachodząca ją policja jest lewicowa.

Eli Gawin odebrano dziecko dzięki interwencji widzów. Czarę goryczy przelał moment, kiedy Elżbieta w połączeniu telefonicznym z raperem Psychotropem nawołuje go, aby przyjechał i zadźgał ją oraz jej córkę. Czy Ela wyciągnęła jakieś wnioski z tej sytuacji? Raczej nie. Nadal pije i tańczy na transmisjach, uważając, że hejterzy szkodzą jej tylko ze względu na posiadane poglądy polityczne. Jedyną rzecz, która mogłaby pomóc jej w odzyskaniu córki, stanowi poddanie się przez nią badaniom psychiatrycznym i uzyskanie w nich pozytywnego wyniku. Jednak mieszkanka Krakowa otwarcie mówi, że nie podejmie takich działań, gdyż lekarze będą wobec niej stronniczy.

Ela Gawin nie posiada żadnych przychodów oprócz tego, co prześle jej rodzina, oraz tego, co uzbiera podczas streamów. Usilnie wmawia innym, że prowadzi firmę fotograficzną, lecz jej działalność tak naprawdę pozostaje zawieszona i bez trudu można odnaleźć taką informację w rejestrze KRS. Najgorsze w tym wszystkim było chyba to, że Gawin sprzedawała tak zwane „funboxy”, w których znajdowały się fotografie prezentujące zarówno ją, jak i jej córkę. To świetny łup dla potencjalnego pedofila, a tych przecież nie brakuje w sieci.

Ela Gawin nawołuje, aby jej rozmówca zabił ją i jej dziecko. Co ciekawe, to ona zadzwoniła do Psychotropa, a nie odwrotnie. (Uwaga, materiał może być uznany za drastyczny)

The Happy Family, czyli rodzina jako model biznesowy

Napisałem już o typowych przypadkach patostreamów, w których nieodpowiedzialni rodzice ośmieszają siebie i swoje dzieci przed oczami niekiedy kilku tysięcy widzów. Warto jednak skupić się również na kanałach prowadzonych przez twórców, którzy swoje dzieci obrali za główną ich tematykę. O ile osoby takie jak Tiger i Kobra nigdy nie reprezentowały sobą choćby pozorów normalnego życia, o tyle interesującym i dość niepokojącym przypadkiem jest The Happy Family.

Kanał ten niegdyś posiadał inną nazwę, Psycho Couple, skupiając się na życiu pewnej pary – Kamila i Oli. Już wtedy dochodziło do wielu kontrowersji z ich udziałem, ponieważ zamieszczali oni filmy, na których w dość wulgarny sposób całowali się przed kamerą oraz bazowali na szoku i nabijaniu wyświetleń. Dominowała tutaj domena „nieważne, jak mówią, byle mówili”.

I szczerze powiedziawszy, wtedy mało mnie to interesowało – niejeden polski celebryta prowokował podobne rzeczy. Na uwagę jednak zasługują słowa Kamila wypowiedziane podczas jednego z wywiadów, kiedy tłumaczy on, że posiadanie o wiele młodszej od niego partnerki „daje mu gwarancję” urodzenia przez nią piątki dzieci. Wielu internautów poczuło się wówczas oburzonych tym, że youtuber tak przedmiotowo traktuje swoją partnerkę, przyrównując ją co najmniej do pralki albo tostera.

Od tamtej wypowiedzi minęło trochę czasu i wszystko wskazuje na to, że Kamil jest bardzo konsekwentny w wypełnianiu planu, który sobie założył. W ciągu trzech lat Ola po raz trzeci jest w ciąży, a większość filmów swoją tematyką nawiązuje do dzieci. Para nagrywa nawet wizytę u ginekologa oraz sikanie na test ciążowy, ujawniając najbardziej prywatne sprawy. Ola wydaje się być przemęczona, wspomina także o depresyjnych myślach, co pozornie ma przybierać żartobliwy ton, ale w efekcie wzbudza niepokój.

Tematyka kanału jest raczej jednolita. Czy jednak wypada pokazywać tak intymne rzeczy szerszej publice?

Nie można się jednak temu dziwić. Łatwo policzyć, że w ciągu 3 lat tak naprawdę tylko 25% całego tego okresu będzie stanowić czas, w którym Ola nie nosi w sobie dziecka. Często można wyczytać, że organizm kobiety po porodzie musi odpoczywać około 6 tygodni, jednak dr Julie Wray na podstawie przeprowadzonych badań wspomina nawet o okresie roku, aby odzyskać nie tylko siły fizyczne, ale i również psychiczne. Trudno o tym mówić w analizowanym przypadku.

Influencerzy założyli też profil na Instagramie swojemu pierwszemu dziecku. Jeszcze przed jego narodzinami. Konto istnieje do dziś, mimo że osoby w tak młodym wieku zgodnie z regulaminem Instagrama nie powinny figurować na nim jako publiczne. Z kolei imię dla drugiego dziecka zostało wylicytowane w ramach przeprowadzonego konkursu.

Uważam, że to, co publikuje ten kanał, jest przerażającym widowiskiem, gdzie dzieci stanowią produkty, na których nabija się wyświetlenia. Te małoletnie osoby nie mają prywatności i nie są świadome tego, że w przyszłości mogą z tytułu występowania w tych filmach mieć najzwyczajniej w świecie problemy.

Na koniec zastanówmy się, czy każdy z zaprezentowanych przypadków twórców przejawia miłość do swoich dzieci. Moim zdaniem tak. Problem w tym, że ta miłość jawi się jako toksyczna i niepoparta dobrymi działaniami. Tiger i Kobra urządzili swojej wychowance pokój, lecz zamiast łóżka ma tam tylko materac, zaś parapet zaatakował grzyb. Ela Gawin z jednej strony chce odzyskać córkę, z drugiej zaprasza kochanka na Sylwestra i prezentuje otrzymane od widzów czteropaki piwa. Psycho Couple wydają się zadowoleni ze swoich pociech, ale nie potrafią zrozumieć tego, że nie muszą upubliczniać absolutnie wszystkiego co z nimi związane.

Czytaj także:

Nasuwa się pytanie, jak potoczą się losy tych dzieci za około 10-15 lat? Czy wybaczą swoim rodzicom? Czy nie będą chciały ich znać? A może na tyle przyzwyczają się do aktualnego stanu rzeczy, że uznają go za normę? Inne pytanie brzmi: dlaczego służby w przypadku Gawin zareagowały tak późno i czemu nie reagują w innych takich przypadkach? I co na to sam serwis YouTube, który zdaje się przymykać oko na taką działalność z dziećmi w tle?

Sebastian Jadowski-Szrederhttps://www.jadowskiszreder.pl/
Youtuber i pisarz, twórca zbioru opowiadań "Incydenty Antoniego Zapałki", hobbystycznie zbieracz filmów i pasjonat horrorów, a także starych gier. Główną sferą jego zainteresowań jest popkultura z wyraźnym zaakcentowaniem elementów retro.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

4 KOMENTARZE

  1. Ach, ten research i dezinformacja 😀

    Już prostuję: pierwsze dziecko Kobry nie było z Bonzem.

    Drugie, o którym mowa w artykule, od kwietnia 2022 nie jest z nimi na melinie – dziecko jest pod opieką dziadków, meliniarze mogą się zjawiać na widzenia.

    Tak bardzo kochali swoją córkę, aż przypinali ją pasami do fotelika na wiele godzin, była faszerowana czymś nasennym, zaniedbywali ją do tego stopnia, aż była niedożywiona, ma zwiększone napięcie mięśni szkieletowych, jednak najlepsi rodzice nawet nie chcieli jej wziąć na rehabilitację. Można tylko liczyć, że dziadkowie zdołają się zaopiekować nią poprawnie i już nigdy nie wróci do tych dwóch makaków.

    • Odniosę się do tych dwóch kwestii.
      Po pierwsze, nie ma tak naprawdę znaczenia, czyje było pierwsze dziecko – istotne jest to, że im je odebrano. Z Tigerem czy bez i tak nie miałoby dobrej przyszłości z matką patostreamerką.
      Teraz kwestia numer dwa. Przed napisaniem artykułu konsultowałem się z ludźmi bardziej zaznajomionymi z uniwersum. To było około 2 miesięcy temu i nikt nawet nie napomknął, że dziecko nie mieszka już z nimi. Można by oczywiście bazować na tym, co mówi sam Tiger, lecz nie jest to rzetelne źródło informacji. Jeśli pominąłem tę kwestię, to przepraszam, natomiast nie ulega wątpliwości, że to dziecko przez cały okres przebywania z biologicznymi rodzicami stało się opóźnione na tyle, że sam fakt, iż pozwalają im na widzenie z nim, jest nieporozumieniem. Bo to oznacza, że nadal gdzieś tam mogą wywierać na to dziecko wpływ.

      Z Gawin czy Kononowiczem sytuacja jest bardziej klarowna, ponieważ ich życie jest mocno eksponowane, czasem nawet z dnia na dzień. Tiger to natomiast osoba, co do której występuje wiele niewiadomych. Większość rzeczy z jego życiorysu wiemy od niego samego, a jaką jakość mają te informacje, każdy chyba wie. Już od pewnego czasu zapowiadane jest, że Kobra znajduje się w trzeciej ciąży. I co? No właśnie nic. Kolejna baśń łódzkich patocelebrytów.

      Pozdrawiam.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze