poniedziałek, 30 stycznia, 2023
Strona głównaLifestyleGazeta Wyborcza przepisuje francuskie media i nie podaje źródeł

Gazeta Wyborcza przepisuje francuskie media i nie podaje źródeł

Użytkownik Twittera Michał Wieczorek zwrócił uwagę, że tekst o śmierci francuskich piekarni, który pojawił się na łamach Gazety Wyborczej jest żywcem przepisany z kilku lokalnych tytułów. Niestety, nie mówimy o luźnej inspiracji, a o kopiowaniu całych wypowiedzi. Nie byłoby w tym nic nagannego, gdyby redakcja podała źródła, z których korzysta.

Siedziba Gazety Wyborczej na ul. Czerskiej w Warszawie (fot. Wikimedia)

Tekst Marty Kiełczewskiej-Konopki zatytułowany „Czeka nas niechybna śmierć. Francuskie piekarnie w kryzysie”  ukazał się 10 stycznia i został oznaczony jako „korespondencja”, co oznacza, że autorka pisała go będąc na miejscu. Jednak jak zauważyło wprawne oko twitterowicza (i z pewnością czytelnika francuskiej prasy) tekst równie dobrze mógł być napisany w Polsce, bo robota polegała głównie na kopiowaniu i wklejaniu kolejnych akapitów. Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie fakt, że autorka nie podaje źródeł, z których korzystała. I tak cytat z 34-letniej Nadege Amate, która jest zmuszona zamknąć piekarnię ze względu na ceny prądu pochodzi z portalu Euronews. Z kolei wypowiedź właściciela sieci Jeana-Francoisa Feuillette mówiąca o tym, że rząd jeszcze przed chwilą namawiał do używania ekologicznych pieców zasilanych prądem, a dziś ci którzy na to się zgodzili puszczani są z torbami została wzięta ze strony Europe1.

Risercz dziennikarki Wyborczej dotknął także materiałów wideo. Dwóch bohaterów „pożyczyła” z reportażu France 3, a jednego z CNEWS.

W kopiowaniu nie ma nic złego, ale…

Żeby była jasność nie oburza nas tak bardzo samo tłumaczenie tekstów (widać, że zastosowano tu kolaż kilku treści, a nie tłumaczenie pojedynczego tekstu), ale raczej fakt, że gazeta próbuje wmówić czytelnikom ekskluzywność swojego produktu. Tymczasem okazuje się, że mówimy o wiedzy, którą mógłby uzyskać każdy z dostępem do internetu i google translatora. Autorka tekstu nie odwiedziła samodzielnie piekarni, nie porozmawiała z ich właścicielami, nie zapytała czy klienci przerzucą się teraz na pieczywo z marketu. Zgadzamy się, że byłoby to niepotrzebne, a Francuzi wykonali taką pracę za nią, ale warto byłoby o tym wspomnieć.

Sam tekst jest przecież ciekawy, a problem dotyczy całego kontynentu. Także w Polsce właśnie przetacza się fala bankructw spowodowanych cenami energii, które szczególnie dotkliwe są dla branży gastronomicznej. Gdy piekarnie toną, nieźle radzą sobie pizzerie i to nie dlatego, że zmieniły się preferencje żywnościowe Polaków, ale dlatego, że te często posiadają piece opalane dużo tańszym drewnem.

Zobacz też:

To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze