czwartek, 23 maja, 2024
Strona głównaLifestyleGazeta Wyborcza przepisuje francuskie media i nie podaje źródeł

Gazeta Wyborcza przepisuje francuskie media i nie podaje źródeł

Użytkownik Twittera Michał Wieczorek zwrócił uwagę, że tekst o śmierci francuskich piekarni, który pojawił się na łamach Gazety Wyborczej jest żywcem przepisany z kilku lokalnych tytułów. Niestety, nie mówimy o luźnej inspiracji, a o kopiowaniu całych wypowiedzi. Nie byłoby w tym nic nagannego, gdyby redakcja podała źródła, z których korzysta.

Siedziba Gazety Wyborczej na ul. Czerskiej w Warszawie (fot. Wikimedia)

Tekst Marty Kiełczewskiej-Konopki zatytułowany „Czeka nas niechybna śmierć. Francuskie piekarnie w kryzysie”  ukazał się 10 stycznia i został oznaczony jako „korespondencja”, co oznacza, że autorka pisała go będąc na miejscu. Jednak jak zauważyło wprawne oko twitterowicza (i z pewnością czytelnika francuskiej prasy) tekst równie dobrze mógł być napisany w Polsce, bo robota polegała głównie na kopiowaniu i wklejaniu kolejnych akapitów. Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie fakt, że autorka nie podaje źródeł, z których korzystała. I tak cytat z 34-letniej Nadege Amate, która jest zmuszona zamknąć piekarnię ze względu na ceny prądu pochodzi z portalu Euronews. Z kolei wypowiedź właściciela sieci Jeana-Francoisa Feuillette mówiąca o tym, że rząd jeszcze przed chwilą namawiał do używania ekologicznych pieców zasilanych prądem, a dziś ci którzy na to się zgodzili puszczani są z torbami została wzięta ze strony Europe1.

Risercz dziennikarki Wyborczej dotknął także materiałów wideo. Dwóch bohaterów „pożyczyła” z reportażu France 3, a jednego z CNEWS.

W kopiowaniu nie ma nic złego, ale…

Żeby była jasność nie oburza nas tak bardzo samo tłumaczenie tekstów (widać, że zastosowano tu kolaż kilku treści, a nie tłumaczenie pojedynczego tekstu), ale raczej fakt, że gazeta próbuje wmówić czytelnikom ekskluzywność swojego produktu. Tymczasem okazuje się, że mówimy o wiedzy, którą mógłby uzyskać każdy z dostępem do internetu i google translatora. Autorka tekstu nie odwiedziła samodzielnie piekarni, nie porozmawiała z ich właścicielami, nie zapytała czy klienci przerzucą się teraz na pieczywo z marketu. Zgadzamy się, że byłoby to niepotrzebne, a Francuzi wykonali taką pracę za nią, ale warto byłoby o tym wspomnieć.

Sam tekst jest przecież ciekawy, a problem dotyczy całego kontynentu. Także w Polsce właśnie przetacza się fala bankructw spowodowanych cenami energii, które szczególnie dotkliwe są dla branży gastronomicznej. Gdy piekarnie toną, nieźle radzą sobie pizzerie i to nie dlatego, że zmieniły się preferencje żywnościowe Polaków, ale dlatego, że te często posiadają piece opalane dużo tańszym drewnem.

Zobacz też:

To_tylko Redaktor
To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze