niedziela, 14 lipca, 2024
Strona głównaPolitykaBrytyjski minister obrony do Ukraińców: "Nie jesteśmy Amazonem"

Brytyjski minister obrony do Ukraińców: „Nie jesteśmy Amazonem”

Brytyjski minister obrony Ben Wallace podczas szczytu NATO w Wilnie pozwolił sobie na krytyczne uwagi w kierunku Kijowa. - Ukraina powinna pamiętać, że kraje przekazujące jej broń, oddają ją z własnych zapasów i dobrze byłoby, by widziały wdzięczność, a nie tylko kolejne żądania - stwierdził kategorycznie.

Ben Wallace (fot. YouTube)

Wallece z przekąsem nadmienił, że choć Londyn jest sojusznikiem Ukrainy i stara się pomagać jej odpierać rosyjską agresję, to trzeba mieć baczenie na jedną sprawę. Minister wyraził się tak: „nie jesteśmy Amazonem”.

Ukraina deklaruje wdzięczność

Do wypowiedzi brytyjskiego polityka odniósł się ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski, który poprosił szefa ukraińskiego MON o to, by skontaktował się telefonicznie ze swoim brytyjskim odpowiednikiem. – Zawsze byliśmy wdzięczni i zawsze dziękowaliśmy. Po prostu nie wiem, jak inaczej powinniśmy dziękować – powiedział Zełenski.

Ukraina zawsze prosi o więcej

Minister obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace podczas drugiego dnia szczytu NATO w Wilnie stwierdził, że brak konkretnych ram czasowych jeśli chodzi o kwestię akcesji Ukrainy do NATO nie jest czynnikiem, który mógłby doprowadzić do osłabienia morale armii tego kraju. Dodał jednak też, że Ukraina zawsze prosi o większe dostawy broni, nawet po otrzymaniu kolejnej partii uzbrojenia.

„Nie jesteśmy Amazonem”

– Tu mała uwaga: czy nam się to podoba, czy nie, ludzie chcą wdzięczności. Moja rada dla Ukraińców jest taka: zauważcie, że czasami przekonujecie kraje do oddania własnych zapasów. I tak, ta wojna jest szlachetną wojną i tak, widzimy, że walczycie w tej wojnie nie tylko o siebie, ale o nasze wolności. Ale czasami trzeba przekonać ustawodawców na Wzgórzu Kapitolińskim w Ameryce, trzeba przekonać wątpiących polityków w innych krajach, że warto, że się opłaca i że coś za to dostaną. Taka jest po prostu rzeczywistość – uważa Wallace (tłumaczenie ze strony Interia.pl).

Polityk zdradził, że bywa i tak, że grupa amerykańskich kongresmanów i senatorów zżyma się na temat wsparcia dla Ukrainy, tłumacząc to następująco: „daliśmy 83 miliardy dolarów lub cokolwiek takiego, i wiesz, nie jesteśmy Amazonem”.

Powiedział, że nie jest Amazonem

Wallace zdradził, że w czerwcu ubiegłego roku wyjaśnił Ukraińcom, iż jeśli chodzi o dostawy broni, to Londyn nie może być postrzegany jako… internetowy dostawca: – Powiedziałem Ukraińcom przed rokiem, kiedy jechałem 11 godzin do Kijowa, aby otrzymać listę, że nie jestem Amazonem – przyznał Wallace.

Jak trzeba dziękować?

Prezydent Ukrainy był pytany na konferencji prasowej podczas szczytu NATO w Wilnie o tę kwestię, a zatem mały zgrzyt w relacjach brytyjsko-ukraińskich, oczywiście tylko na poziomie werbalnym:

– Nie rozumiem pytania. Zawsze okazywaliśmy wdzięczność sojusznikom, dziękowaliśmy za pomoc. Po prostu nie wiem, jak inaczej powinniśmy dziękować. Możemy co rano budzić się i dziękować ministrowi. Niech napisze mi, jak podziękować, a ja podziękuję mu w ten sposób – powiedział Zełenski dziennikarzom.

Wielka Brytania dostarczyła Ukrainie rakiety dalekiego zasięgu Storm Shadow

Przypomnijmy, że Brytyjczycy wyposażyli ukraińską armię w zaawansowaną broń, która może się przydać na froncie w stopniu niezwykłym. Przed planowaną kontrofensywą Londyn dostarczył ukraińskiej armii pociski Storm Shadow, które mogą atakować cele oddalone o 250 km – donosił w maju CNN.

Storm Shadow to pocisk dalekiego zasięgu, który został opracowany wspólnie przez Wielką Brytanię i Francję. Rakiety są zazwyczaj wystrzeliwane z powietrza, a ich zasięg przekracza 250 km. „Rzeczpospolita” podkreśla, że cele oddalone niewiele dalej może razić produkowane przez USA pociski ziemia-ziemia ATACM, o które władze Ukrainy od dawna proszą władze w Waszyngtonie.

Wielka Brytania, przekazując Storm Shadow, dostała od strony ukraińskiej gwarancje ws. tego, że pociski zostaną użyte tylko na terytorium Ukrainy, a nie w Rosji. Zarazem podkreślmy, że władze Wielkiej Brytanii kategorycznie twierdzą i powtarzają tę narrację, że że Krym jest suwerennym obszarem Ukrainy, który został nielegalnie zaanektowany.

Ukraińcy są niezwykle wdzięczni Brytyjczykom za to, że otrzymali od nich owe pociski Storm Shadow, ponieważ dotąd ukraińska armia dysponowała pociskami, których zasięg nie przekraczał 80 km. 

Wielka Brytania poszła dalej niż USA

Jak zauważa „Rzeczpospolita”: „To nie pierwszy raz, kiedy Wielka Brytania poszła dalej niż USA w kwestii przekazywania Ukrainie bardziej zaawansowanego sprzętu. To pierwszy sojusznik, który ogłosił, że wysyła nowoczesne zachodnie czołgi na Ukrainę, w styczniu zobowiązując się do przekazania 14 czołgów Challenger 2. Krótko po tym Waszyngton zobowiązał się do przekazania czołgów M-1 Abrams”.

A zatem w kwestii przekazywania czołgów Ukrainie to Brytyjczycy byli inicjatorami tego planu, który ma zwiększyć zdolności bojowe ukraińskiej armii w starciu z brutalnym rosyjskim agresorem.

Czytaj także:

Francja blokuje social media w słusznej sprawie, a może to cenzura?

Zaostrza się polityka Watykanu ws. wojny? Wskazanie agresora

Izrael nie chce zaszkodzić Rosji? Gniew Ukraińców

ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze