środa, 17 kwietnia, 2024
Strona głównaPolitykaIzrael nie chce zaszkodzić Rosji? Gniew Ukraińców

Izrael nie chce zaszkodzić Rosji? Gniew Ukraińców

"Izrael nie nałożył sankcji na Rosję, dodatkowo w ciągu ostatnich dwóch lat zwiększył handel dwustronny z krwawym reżimem moskiewskim" - tak brzmi stanowczy komunikat wydany przez ambasadę Ukrainy w Izraelu. W relacjach obu państw zawrzało, a punktem zapalnym jest stosunek Tel Awiwu do Rosji, który często określa się jako niejednoznaczny i bardzo złożony.

Premier Izraela Netanjahu (fot. YouTube)

Apele Ukraińców

Ukraińcy dyplomaci nawołują do zasadniczej zmiany w izraelskiej polityce właśnie w kontekście relacji z Rosją. Tymczasem szef izraelskiego MSZ odpiera tę retorykę i uważa, że taka narracja jest „niedopuszczalna”, wiele wskazuje na to, że ambasador Ukrainy zostanie wezwany przez niego w związku z tą sprawą, która podzieliła oba narody.

Władze przeciwko społeczeństwu?

Ukraińscy dyplomaci, którzy pracują w Izraelu, są tak kategoryczni w swojej retoryce, bo starają się wymóc na tamtejszych władzach radykalną zmianę. Nie ustają w uporze, by to zrobić, bo są przekonani, że premier Benjamin Netanjahu wykonuje ruchy, które stoją w sprzeczności z racjami społeczeństwa. Właśnie społeczeństwo izraelskie ma domagać się większego wsparcia dla Kijowa, a zatem stanowczego działania przeciwko interesom Kremla.

„Niestety rząd izraelski ignoruje racje własnego narodu i apele światowej diaspory żydowskiej, która okazuje solidarność Ukrainie w jej walce z rosyjskim terroryzmem państwowym. Nawołujemy rząd Izraela, aby zdecydował się na zmianę stanowiska i okazał wsparcie Ukrainie środkami obronnymi, wsparł ją w walce z rosyjskim terrorem” – tak brzmi treść komunikatu.

Tym, co w dużym stopniu jeszcze oburzyło dyplomatów z Ukrainy, jest zachowanie niektórych izraelskich polityków. Moralny sprzeciw budzi ich udział w wydarzeniach organizowanych z inicjatywy ambasady Rosji w Tel Awiwie.

Izrael nie chce antagonizować Rosji przez Iran?

Komentatorzy zajmujący się analityką geopolitycznej problematyki nierzadko zauważają, że Władimir Putin umocnił swoje wpływy na Bliskim Wschodzie za pomocą wojska, najemników i handlu bronią. Tak swego czasu pisała niemiecka prasa.

W tym regionie, który jest newralgiczny dla losów świata, trzeba mieć baczenie na działania Rosji. Politycy izraelscy zdają się mieć tego świadomość. Uznali najwyraźniej pragmatycznie, że kwestia bezpieczeństwa, w odniesieniu do zagrożenia z Iranu, wiąże się z utrzymaniem poprawnym relacji z Moskwą.

Tak się bowiem składa, że Rosja ma kontrolę nad przestrzenią powietrzną i to jej wola sprawia, że Izrael może wręcz szachować irańskich mułów. Stosunki izraelsko-rosyjskie mają wymiar strategiczny i pragmatyczny. Etyczny aspekt schodzi na dalszy plan w tym przypadku.

Co Izrael zrobił dla Ukrainy?

Jednocześnie warto przypomnieć, że w marcu Izrael zatwierdził licencje eksportowe na możliwą sprzedaż antydronowych systemów zagłuszających, które mogłyby pomóc Ukrainie w przeciwdziałaniu irańskim dronom używanym przez Rosję podczas wojny, tę informację wówczas przekazali trzej izraelscy i ukraińscy urzędnicy.

Gdy coraz ważniejszą rolę w rosyjskiej inwazji zaczęły odgrywać irańskie drony, izraelski rząd chciał również wykorzystać okazję, by przedstawić Teheran jako zagrożenie nie tylko dla Izraela, ale też dla Ukrainy, a – co za tym idzie – całego świata zachodniego.

Ostrożna retoryka szefa MSZ

Gdy Eli Kohen, szef izraelskiego MSZ, kilka miesięcy temu odwiedził podkijowską Buczę, zapewniał, że jego kraj stoi po stronie narodu ukraińskiego, ale to znamienne, że podczas przemówienia ani razu nie użył słów „wojna” oraz „Rosja”. Izrael wciąż kluczy i lawiruje w swojej wyrafinowanej polityce. Kohen podał wtedy też niewiele szczegółów na temat wzmocnienia wsparcia dla Ukrainy.

Ławrow i żydowskie korzenie Hitlera

Gdy przed rokiem szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow stwierdził, że Adolf Hitler miał żydowskie korzenie, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski pytał, czy po wypowiedzi szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa, oskarżającej Żydów o antysemityzm, stosunki Izraela z Rosją pozostaną takie same.

Ławrow w maju 2022 roku udzielił głośnego wywiadu włoskiej telewizji i gdy został zapytany, jak to jest możliwe, że Rosjanie chcą „denazyfikować” Ukrainę, kraj, którym rządzi Żyd, szef rosyjskiej dyplomacji powiedział, że „to, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski miałby być Żydem, nie ma żadnego znaczenia.” Według niego bowiem Hitler także miał żydowskie pochodzenie. Nazwał też Żydów największymi antysemitami.

– Te wypowiedzi pokazują, że rosyjski minister spraw zagranicznych zrzuca winę za zbrodnie nazistów na Żydów. Na to nie ma słów – komentował przywódca Ukrainy.

– Uwagi ministra spraw zagranicznych Ławrowa prezentują zarówno niewybaczalne, jak i skandaliczne stanowisko i ukazują okropną historyczną pomyłkę. Żydzi nie mordowali samych siebie w Holokauście. Oskarżanie samych Żydów o antysemityzm to najniższy poziom rasizmu – komentował ówczesny szef izraelskiego MSZ Jair Lapid.

„Tego typu kłamstwa mają na celu obarczenie samych Żydów winą za najokropniejsze zbrodnie w historii, popełnione na nich, a tym samym rozgrzeszenie odpowiedzialności wrogów Izraela. Wykorzystywanie Holokaustu narodu żydowskiego jako narzędzia politycznego musi zostać natychmiast przerwane” – stwierdził Naftali Bennett, wówczas premier Izraela.

Co ciekawe, Władimir Putin przeprosił za słowa ministra spraw zagranicznych Rosji. Było to wymowne i pokazywało, jak dużo znaczy dla dyktatora Rosji właśnie Tel Awiw w wymiarze politycznym, geopolitycznym, strategicznym.

Na Ukrainie też cierpią Żydzi

Strona ukraińska z kolei przypomniała, że na Ukrainie żyje liczna społeczność żydowska, która jest przez Rosję ciemiężona w wyniku ataków dokonywanych przez rosyjskie rakiety i irańskie drony.

Szef MSZ odpowiada Ukrainie

Minister spraw zagranicznych Izraela Eli Cohen zapewnia, że chociaż relacje izraelsko-rosyjskie są złożone, jego kraj wspierał Ukrainę od początku wojny do dziś, uznawał za nienaruszalną i niepodważalną integralność terytorialną i suwerenność Ukrainy, a nawet głosował za potępieniem Rosji na forach międzynarodowych.

Nadmienił też, że Izrael wysłał pomoc humanitarną na Ukrainę w bezprecedensowy sposób, a teraz ma dostarczać Ukrainie system wykrywania rakiet.

W Izraelu także jest spora społeczność pochodzenia rosyjskiego, a ten kraj prowadzi politykę, którą trudno jednoznacznie oceniać. W każdym razie faktem jest, że w stosunkach izraelsko-ukraińskich właśnie doszło do wyraźnego zgrzytu. Świat będzie dalej przyglądał się temu z dużą uwagą. Nie ma co do tego wątpliwości.

ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze