poniedziałek, 5 grudnia, 2022
Strona głównaLifestyleZajęcia z „niczego” hitem amerykańskiego uniwersytetu. To nowy trend czy upadek uczelni?

Zajęcia z „niczego” hitem amerykańskiego uniwersytetu. To nowy trend czy upadek uczelni?

Lawrence University to niewielka uczelnia w stanie Illinois, położona kilkadziesiąt kilometrów na północ od Milwaukee. Mimo, że uczęszcza do niej około 1500 studentów, to udało jej się przykuć uwagę całej Ameryki. Wszystko za sprawą zajęć z „nicnierobienia”, które mają pomóć uczniom zwalczyć stres.

Amerykańskie uczelnie robią wiele żeby przyciągnąć do siebie potencjalnych studentów (fot. Wikimedia)

Kurs z „nicnierobienia” (dosłownie: „doing nothing”) wzbudził najpierw zainteresowanie lokalnej społeczności. Gdy tylko pojawiły się zapisy na ten przedmiot, to od razu okazało się, że cieszy się on większą popularnością niż jakiekolwiek inne zajęcia na uczelni. Ale potem sprawa stała się ogólnoamerykańskim viralem. Pracownicy Lawrence University mówią, że gigantyczne zainteresowanie stawia pytanie o zdrowie psychiczne młodych ludzi. Badania Pew Research Center pokazują, że w latach 2020-21 ponad 60 proc. studentów college’ów spełniało kryteria jednego lub więcej problemów ze zdrowiem psychicznym, co stanowi około 50 proc. wzrost w porównaniu z 2013 rokiem.

Powody takiego stanu rzeczy można pewnie mnożyć bez końca, ale sami młodzi wskazują, że jednym z czynników jest ich ciągła obecność w sieci. Coraz szybsze media społecznościowe narzuciły obowiązek prezentowania się w jak najlepszym – nawet jeśli odbiegającym od prawdy – świetle. Ponadto pojawiły się lęki spowodowane wypadnięciem z obiegu medialnego. Temat szeroko opisała w swojej książce „How to Do Nothing: Resisting the Attention Economy” amerykańska pedagog Jenny Oddel.

Autorka sugeruje, że “robienie niczego” jest dziś prawdziwą sztuką, bo nawet odpoczywając zaśmiecamy swój mózg scrollując feed czy oglądając krótkie filmy na youtube. Niewykluczone, że naszą obecność w sieci wzmogła jeszcze bardziej pandemia koronawirusa, a w szczególności te miesiące kiedy byliśmy zamknięci w domach z powodu lockdownu.

Czy to jest jeszcze uniwersytet?

Być może faktycznie kadrze z Lawrence University udało się trafnie odgadnąć potrzeby swoich studentów, ale należy zapytać czy płatna uczelnia, dająca taką ofertę swoim uczniom, faktycznie jest jeszcze uniwersytetem, czy już tylko centrum coachingowym. Aby zaliczyć wspomniane zajęcia, wystarczy być na nich obecnym. Trudno wyobrazić sobie, aby prowadzący prowadzili kolokwia lub egzamin końcowy z „nicnierobienia”. Tym bardziej można podejrzewać, że dla studentów to łatwy sposób na podniesienie swojej średniej ocen.

Kurs co tydzień prowadzony jest przez innego pracownika uczelni. Na przykład wykładowca z wydziału psychologii opowiada o higienie snu. Na tych zajęciach udało się przeprowadzić badania, z których okazało się, że jeśli student śpi 7-8 godzin dziennie, to ma lepsze oceny niż ten, który zarywa noce. Być może taka krótka ankieta otworzy komuś oczy, ale nie trzeba być omnibusem (ani chodzić na specjalny kurs), żeby wiedzieć że imprezowicz ma w szkole trudniej niż kujon.

Trudno zignorować plusy spacerów po lesie, ale czy naprawdę uniwersytet jest miejscem na takie aktywności? (fot. Femina.in)

Z kolei wykładowca uczący studentów tańca podczas zajęć z „doing nothing” zaprasza podopiecznych na „mindful walking”, czyli dosłownie półgodzinny spacer bez patrzenia w telefony i żadnych rozmów. Znów można powiedzieć, że na pewno wyszło to wszystkim na zdrowie, ale to, czy takie zajęcia powinny mieć miejsce na uczelni, jest już dosyć kontrowersyjne.

W odpowiedzi na krytyczne komentarze, które pojawiły się wokół tematu choćby na Twitterze, uczelnia tłumaczy, że absolwenci kierunku w przyszłości szybciej unikną wypalenia zawodowego i będą wiedzieć jak radzić sobie ze stresem. Ten ostatni bowiem postawi pod znakiem zapytania wiele świetnie zapowiadających się karier studentów, którzy nie posiedli tej wiedzy jeszcze w szkole.

Zobacz też:

To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

1 KOMENTARZ

  1. Mi testimonio de cómo me convertí en miembro de los Illuminati. Quiero conocer personas que quieran unirse a los grandes Illuminati como un gran miembro de los Illuminati que me quieran como un gran miembro. Su nombre es Lord Félix Morgan. Ayúdame a recuperar mi vida de la etapa de la muerte. Dado de alta después de unos 5 años y seis meses. Después de ser traicionado por tantos miembros de los Illuminati. A lo largo de los años estuve sin esperanzas y financieramente en el suelo. Pero un día, mientras navegaba por Internet, me encontré con la publicación del gran miembro de los Illuminati Lord Felix Morgan y decía que si eras uno de los grandes miembros de los Illuminati, puedes ser famoso, rico y exitoso en la vida. Lo contacté y le expliqué todo y me recomendó el registro utilizado y pagué por el miembro grande para que me ayudara a comenzar y fui iniciado en el Orden Mundial de los Illuminati. Después de eso, me dieron todas las pautas y me hicieron saber que después de la iniciación, los nuevos miembros serán recompensados ​​con la suma de $1,000,000 en efectivo. Con la ayuda de Lord Felix Morgan. Fui completamente iniciado como miembro de pleno derecho de los Illuminati. Si su consejo es que ha intentado con un estafador antes o lo es, depende de mí ayudarlo a unirse, así que intente con Lord Morgan. Es tu mejor oportunidad de convertirte en lo que quieres en tu vida futura. Póngase en contacto con él por WhatsApp +2348056051569 o correo electrónico: [email protected]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze