piątek, 12 sierpnia, 2022
Strona głównaHistoriaStrażnik obozu koncentracyjnego skazany. Ma 101 lat

Strażnik obozu koncentracyjnego skazany. Ma 101 lat

Josef Schuetz to 101-letni były strażnik nazistowskiego obozu koncentracyjnego, który został skazany na pięć lat więzienia za swoją rolę w Holokauście. Tym samym został najstarszym skazanym nazistowskim zbrodniarzem wojennym.

Szacuje się, że podczas Holokaustu zabito około 6 milionów Żydów (fot. Wikipedia)

Josef Schuetz był strażnikiem w obozie Sachsenhausen w Oranienburgu, około 30 kilometrów od Berlina. We wtorek niemiecki sąd przychylił do oskarżeń prokuratury, która obwiniała starca za współudział w zamordowaniu 3518 więźniów. W obozie, który działał od 1936 r. do końca wojny, przebywało łącznie około 200 tysięcy osób.

Schuetz miał 21 lat, gdy rozpoczął pracę w Sachsenhausen, gdzie naziści zamordowali dziesiątki tysięcy ludzi, w tym Żydów, Romów i Polaków. Oskarżono go o współudział w stosowaniu trującego gazu cyklonu B do zabijania więźniów, a także o „rozstrzelanie radzieckich jeńców wojennych w 1942 r.”.

Schuetz przez cały czas trwania procesu utrzymywał, że jest niewinny, twierdząc, że nie wiedział o zbrodniach popełnionych w obozie koncentracyjnym. To znana nazistowska taktyka. Podobnie kilka lat temu bronił się esesman Johann R., który był strażnikiem w KL Stutthof. Na szczęście sąd nie dał temu wiary, a Schuetz został skazany. Niestety, mężczyzna ma prawo do apelacji i istnieje duże ryzyko, że umrze zanim zostanie umieszczony w zakładzie karnym.

Co działo się w Sachsenhausen?

Sachsenhausen było swego rodzaju „modelowym” obozem koncentracyjnym, nadzorowanym przez samego Heinricha Himmlera. Szkoliło się tu wielu komendantów i wysokich funkcjonariuszy SS, którzy później obejmowali funkcje w innych obozach (m.in. Rudolf Höß – późniejszy komendant KL Auschwitz).

W obozie Sachsenhausen dokonywano zbrodniczych eksperymentów medycznych na więźniach, które często kończyły się śmiercią lub kalectwem. Między innymi w 1941 r. przeprowadzono tu na jeńcach sowieckich próby masowego uśmiercania przy pomocy gazu w zaadaptowanych do tego celu ciężarówkach, których potem używano m.in. w ośrodku zagłady Kulmhof i w KL Majdanek. W 1942 roku zbudowano komorę gazową, krematoria i izbę przeznaczoną do egzekucji przez rozstrzelanie.

Obóz został wyzwolony 22 kwietnia 1945 r. przez oddziały 2 Warszawskiej Dywizji Piechoty im. Henryka Dąbrowskiego Wojska Polskiego oraz Armii Czerwonej. W obozie w tym momencie znajdowało się jedynie 3000 więźniów, z których kilkaset zmarło w okresie kilku tygodni po wyzwoleniu.

Niemcy przestali ścigać zbrodniarzy

Proces Josefa Schuetza to w dużej mierze efekt działań Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego, który w w lutym zeszłego roku skierował pod adresem niemieckiego wymiaru sprawiedliwości zarzut, że od dziesięcioleci nie ściga niemieckich zbrodniarzy. W piśmie była mowa m.in. o przypadkach Schuetza i 95-letniej byłej sekretarki niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof. Fakt, że sprawców pociąga się do odpowiedzialności dopiero teraz, jest „porażką i zaniedbaniem niemieckiego wymiaru sprawiedliwości, które trwa od dziesięcioleci”. O wojennej aktywności obojga wymienionych wiedziano od dawna.

Zobacz też:

To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze