wtorek, 16 lipca, 2024
Strona głównaSportNajgorszy czas w historii na 100 m. Somalijski nepotyzm, ale też hiszpański...

Najgorszy czas w historii na 100 m. Somalijski nepotyzm, ale też hiszpański i polski?

Nasra Abukar to lekkoatletka z Somalii, która właśnie przeszła do historii w sposób niechlubny, bo zakończyła wyścig na dystansie 100 metrów z czasem 21’81”, to około 10 sekund gorszy rezultat niż w przypadku jej rywalek, a zatem przepaść. Miało to miejsce wskutek nepotyzmu.

Somalijska biegaczka i jej rekord (fot. YouTube)

Do tego nietypowego, zaskakującego wydarzenia doszło na Uniwersjadzie. Zaznaczmy, że owa Uniwersjada to międzynarodowa rywalizacja sportowa i festiwal kulturowy, który odbywa się co dwa lata w różnych miastach, tym razem w Chinach. Uniwersjada jest drugą co do wielkości i liczby sportowców imprezą po igrzyskach olimpijskich.

Prawo startu tym razem mogli uzyskać sportowcy urodzeni w latach 1996-2004, będący studentami lub ubiegłorocznymi absolwentami wyższych uczelni. Termin uzyskiwania wskaźników dobiegł końca 27 czerwca 2023 r. A teraz trwa już sportowa rywalizacja i mamy różne „kwiatki”, jak widać.

Kara dla szefowej federacji

Nasra Abukar – mówiąc oględnie – nie popisała podczas swojego występu na Uniwersjadzie, a wysoką cenę za jej, nie bójmy się tego napisać wprost, ogromną wpadkę, zapłaciła szefowa somalijskiej federacji.

Jak opisuje eurosport.tvn24.pl:

„To był trzeci z siedmiu biegów eliminacyjnych na 100 m kobiet podczas Uniwersjady. Nasro Abukar Ali startowała na czwartym torze. Ale telewizyjne kamery uchwyciły ją w zasadzie tylko w momencie startu. Gdy Brazylijka Gabriela Silva Mourao przekraczała linię mety, Ali była dopiero w połowie dystansu. Potem widzowie mogli ją zobaczyć, gdy samotnie wbiegała na metę”.

To w ogóle nie jest sportsmenka

Po tym dziwnym występie Somalijki tamtejszy minister sportu Somalii Mohamed Barre Mohamud wziął sprawy w swoje ręce. Zaczęło się od publicznego przeproszenia rodaków za to, co wyczyniała osoba, która nie powinna reprezentować Somalii w zawodach tej rangi. Kolejnym krokiem było śledztwo, służące temu, by dowieść, jak doszło do tego, że młoda, bo 19-letnia Somalijka przystąpiła do rywalizacji w Chinach.

Zapanowało zdumienie, gdy wyszło na jaw, że Ali w ogóle nie jest sprinterką, a – jakby tego było mało – w ogóle nie uprawia wyczynowego sportu.

Rządzący nie szczędzili krytycznych uwag kierującej federacją lekkoatletyczną Somalii Khadijo Adenie Dahirze. Minister sportu uważa, że dopuściła się nepotyzmu, nadużyła władzy i sprawiła, że reputacja somalijskiego sportu w wymiarze globalnym, na arenie międzynarodowej w gruncie rzeczy sięgnęła dna, nad czym należy ze wszech miar ubolewać.

Tymczasem portal eurosport.tvn24.pl donosi, przedstawiając drobne detale:

„Minister zażądał od somalijskiego Komitetu Olimpijskiego natychmiastowego zawieszenia Dahiry na stanowisku. Zapowiedział również podjęcie kroków prawnych, zarzucając szefowej federacji odpowiedzialność za fałszowanie danych, które pozwoliły na wysłanie Ali na Uniwersjadę.Na razie nie podano do publicznej wiadomości informacji o ewentualnych powiązaniach Ali z szefową somalijskiej lekkoatletyki”.

Nasra Abukar podczas rywalizacji z innymi biegaczkami miała założony islamski strój, wiele osób zwracało uwagę też na jej zadziwiająco wręcz swobodne podejście do zawodów i także na to, że w zasadzie można było dostrzec w jej postawie pewną beztroskę przejawiającą się w tym, że niespecjalnie przejmowała się tym, co dzieje się wokół niej i tym, że wyraźnie ustępowała innym zawodniczkom. W końcu do mety wszakże dobiegła…

CNN i Forbes to renomowane media, które potwierdzają, że minister sportu Mohamed Bare Mohamud wezwał do zawieszenia w wykonywanych obowiązkach… ciotkę zawodniczki Khadijo Adena Dahira, wspomnianą już szefową federacji.

Czas lepszy od… rekordu na 200 metrów

Zawodniczka z Somalii nie miała pojęcia, jak wystartować, ale ukończyła bieg z czasem 21,81, a jak podaje Jakub Pobożniak z TVP Sport, to rezultat… o 0,10 setnych lepszy od… rekordu uniwersjady na 200 metrów kobiet, który należy do reprezentantki NRD Marity Koch.

Nepotyzm także w Hiszpanii, bratanek Shakiry

Pisząc o sytuacji związanej z zawodniczką z Somalii, miejmy na uwadze, że nepotyzm w sporcie nie jest niczym szokującym. Ba, może dotyczyć też postaci ze świecznika. Oto dowód. Cytujemy fragment tekstu z portalu gol24.pl, by tego właśnie dowieść:

„Gerard Pique jest właścicielem FC Andorra, klubu z III hiszpańskiej klasy rozgrywkowej. Legenda Barcelony zainwestowała w piłkarski klub w 2018 roku. W niedzielę w drugiej drużynie Andorry zadebiutował Tarik Antonio Mebarak. Mecz zakończył się wygraną 4:1. 19-latek jest bratankiem Shakiry, życiowej partnerki Pique. Wcześniej próbował swoich sił w Junior de Barranquilla oraz Independiente Santa Fe. – Fizycznie jest bestią. Gra na prawej obronie, ale my ustawiamy go na prawym skrzydle – powiedział szkoleniowiec Carlos Sanchez”.

Do wydarzenia doszło w 2019 roku, a – jak wiemy – obecnie Pique i Shakira nie są już razem. Wówczas obojgu zależało na tym, by się wspierać i by okazywać również duże wsparcie swoim bliskim. Pewnie był to miły gest… Nie wiemy, jak w istocie prezentował się Tarik Antonio Mebarak, to dla nas zagadka.

Baron z PZPN skarżył się na nepotyzm w polskim futbolu

– Nie interweniowałem u Przesmyckiego w sprawie syna. Nie groziłem mu, nie atakowałem, dlatego idę do sądu. Nepotyzm? Właśnie awansowano bratanka Bońka, wcześniej Listkiewicza, Bednarka i innych działaczy – mówił w wywiadzie ze sport.pl Kazimierz Greń, podkarpacki baron PZPN. Była to rozmowa z 2013 roku.

Minęła już dekada od tamtej wypowiedzi Grenia, który jest znany z ostrej krytyki Zbigniewa Bońka, często pozwala sobie na drwiny na Twitterze. Nie chcemy oceniać wiarygodności jego słów. Ale jednocześnie nie ukrywamy, że intryguje nas, jak kwestia nepotyzmu obecnie wygląda w istocie w polskiej piłce w odniesieniu także do rodzimej federacji.

Czy nepotyzm istniał wcześniej i istnieje także teraz? Liczne afery, które ostatnio występowały w polskim środowisku piłkarskim, na czele z aferą premiową i lotem wraz z kadrą na mecz do Kiszyniowa Mirosława Stasiaka sprawiły, że atmosfera w obozie biało-czerwonych gęstnieje coraz bardziej.

Trzeba liczyć, że transparentność i uczciwość to wartości, które będą wypierały skłonność do nepotyzmu w mniejszym i większym sporcie, by sytuacje takie jak ta z Uniwersjady już nie miały miejsce, bo to zaprzeczenie idei fair play, antyteza tego, co kojarzymy z „czystym” sportem. Może to naiwne myślenie, ale uważamy, że każdy, kto chce, by sport był dobry, winien dbać o pryncypia.

Czytaj także:

Kwestionowana polskość lidera siatkarskiej reprezentacji Polski

Afryka znowu bojkotuje Putina

W czym Berlusconi wyprzedził Arabów?

ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze