sobota, 24 lutego, 2024
Strona głównaPolitykaKonin: Złapano rosyjskiego szpiega. To obywatel Ukrainy

Konin: Złapano rosyjskiego szpiega. To obywatel Ukrainy

W poniedziałek rmf24.pl podało, że szpieg, który przebywał w Koninie i jest Ukraińcem, trafił w ręce funkcjonariuszy ABW. Czym ten mężczyzna się zajmował? Otóż okazało się, że wykonywał dokumentację fotograficzną sprzętu wojskowego.

Szpieg zatrzymany przez ABW (fot. YouTube)

W Polsce szpiegów działających na zlecenie i w interesie Kremla nie brakuje. Świadczą o tym liczby, otóż ów Ukrainiec współpracujący z wywiadem rosyjskim to już 15 szpieg rosyjski, który został zatrzymany. A do zatrzymania doszło dzięki śledztwu, które prowadzi lubelski wydział Prokuratury Krajowej.

Fotografował port w Gdyni

Ukrainiec, który tym razem „wpadł”, w Polsce przebywa od 2019 roku. Jak podaje epoznan.pl, „miał działać w siatce szpiegowskiej na rzecz rosyjskiego wywiadu. Fotografował głównie wojenny port w Gdyni oraz wojskowe lotnisko. Robił też zdjęcia sprzętu, jaki wykorzystują polscy żołnierze”.

„ABW zatrzymała kolejnego członka siatki szpiegowskiej pracującej dla rosyjskiego wywiadu. Podejrzany prowadził obserwację obiektów militarnych i portów morskich. Był systematycznie wynagradzany przez Rosjan. To już 15. osoba zatrzymana w tym śledztwie. Skutecznie chronimy Polskę” – napisał na Twitterze Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych i administracji w rządzie PiS.

Zatrzymano go w Koninie, a portal rmf24.pl ustalił już, że „ów szpieg fotografie wysyłał do wywiadu rosyjskiego, za co miał otrzymywać wynagrodzenie. Był członkiem grupy, która miała przygotowywać działania przeciwko Polsce”.

Monitorowanie transportów z dostawami uzbrojenia

Ta grupa monitorowała m.in. transporty z dostawami uzbrojenia dla Ukrainy. Dodatkowo, jak twierdzą służby, przygotowywać miała w Polsce akty dywersji. Prowadziła też działania propagandowe przeciwko naszemu krajowi – donosi rmf24.pl.

Szpieg w Urzędzie Stanu Cywilnego

W kwietniu zeszłego roku onet.pl pisał o sprawie innego szpiega tak: „17 marca za prowadzenie działalności wywiadowczej na rzecz Rosjan zatrzymany został Tomasz L., pracownik Urzędu Stanu Cywilnego m.st. Warszawy. Uznanie archiwów, do których miał dostęp za mało znaczące, to błąd. Oto jaki sposób szpieg mógł pomagać rosyjskim służbom specjalnym”.

Szukanie fałszywej tożsamości

Sprawa wydaje się z pozoru zadziwiająca, ale proszę zobaczyć, czym trudnił się ów szpieg wówczas, podajemy za Onetem:

„Agent mógł dostarczać Rosjanom informacje potrzebne do znalezienia fałszywej tożsamości dla szpiegów. Informacje z USC mogły być przydatne w procesie kontroli agentury – czyli służyć do weryfikacji lojalności rosyjskich szpiegów Dane, do których dostęp miał Tomasz L., miały także znaczenie z kontrwywiadowczego punktu widzenia i mogły pomóc Rosjanom w identyfikacji polskich szpiegów Informacje, którymi dysponują pracownicy USC przydać się również mogą w procesie werbunku agentów. Posłużyć mogą zarówno do zdobycia zaufania i nawiązania nici porozumienia z kandydatem, jak i do jego zaszantażowania”.

Zawodowy sportowiec

Kilkanaście dni temu, pod koniec czerwca, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała inną osobę, która na terenie Polski miała uczestniczyć w działaniach siatki szpiegowskiej służącej interesom Kremla. Był to zawodowy hokeista pierwszoligowego klubu.

„Zatrzymany to obywatel Rosji i zawodowy sporowiec pierwszoligowego klubu hokeja. Na rzecz obcego wywiadu realizował na terenie Polski zlecone zadania polegające m.in. na rozpoznawaniu infrastruktury krytycznej w kilku województwach” – podał PAP.

„Rosyjscy szpiedzy wpadają jeden po drugim! Kolejny sukces śledczych i ABW. Schwytano szpiega, który działał pod płaszczykiem sportowca. Rosjanin był zawodnikiem 1-ligowego klubu. To już 14 zatrzymany członek rozpracowanej przez nas siatki szpiegowskiej. Dziękuję prokuratorom i funkcjonariuszom ABW za zaangażowanie w obronie Ojczyzny!” – napisał Zbigniew Ziobro.

Zatrzymanie w kwietniu

„Na podstawie materiałów Służby Kontrwywiadu Wojskowego Żandarmeria Wojskowa zatrzymała obywatela Rosji podejrzanego o działania na rzecz rosyjskiego wywiadu. Mężczyzna, działając na zlecenie rosyjskich służb, prowadził działalność na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej. Do zatrzymania doszło 6 kwietnia” – oświadczył w kwietniu Stanisław Żaryn, rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych.

Pozyskiwał informacje o gotowości bojowej sił RP i NATO

„Z ustaleń SKW wynika, że mężczyzna pozyskiwał na zlecenie rosyjskich służb specjalnych informacje dotyczące gotowości bojowej Sił Zbrojnych RP oraz wojsk NATO” – dodał. Rzecznik dodał, że zatrzymany trafił do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa szpiegostwa, tj. zarzut z art. 130 ust. 1 kodeksu karnego.

Rzecznik przekazał wówczas także opinii publicznej, że podejrzany to obywatel Rosji, który w Polsce mieszka od 18 lat i prowadził w naszym kraju działalność gospodarczą. „W śledztwie zabezpieczono obszerny materiał dowodowy, który obecnie poddawany jest analizom. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla zatrzymanego” – czytamy w komunikacie.

50 urządzeń elektronicznych

Co najmniej 50 urządzeń elektronicznych do szpiegowania zamontowała rozbita przez ABW siatka agentów pracujących na zlecenie rosyjskiego wywiadu. Ta informacja ujrzała światło dzienne w marcu bieżącego roku. RMF FM podał, że zlikwidowana grupa monitorowała transporty z pomocą wojskową dla Ukrainy i miała przygotowywać w Polsce akcje dywersyjne. Służby wówczas zapewniały, że działania związane z likwidacją siatki są kontynuowane.

Jak podało wtedy RMF FM – chodziło o zakładanie internetowych kamer przy szlakach komunikacyjnych, którymi poruszają się transporty z bronią dla Kijowa, służby poszukiwały kolejnych kamer i nadajników GPS. Również skupili się na obiektach inżynieryjnych, czyli sprawdzali wiadukty i mosty na kluczowych trasach biegnących do przejść z Ukrainą pod kątem zamontowanego sprzętu elektronicznego. Badania obejmowały także obiekty magazynowe w pobliżu tras kolejowych, które zostały wynajęte po wybuchu wojny. Chodzi Sprawdzano, czy są tam na przykład kamery.

Istotne były poszukiwania szpiegowskiego sprzętu przy wschodnim odcinku autostrady A4 na Podkarpaciu – na przykład na parkingach przy tej trasie.

Jak widać, działania polskich służb zmierzające do identyfikacji szpiegów działających na rzecz Rosji są zakrojone na szeroką skalę. W ostatnim czasie, po wybuchu wojny, co naturalne – dociera do nas coraz więcej informacji związanych z namierzaniem tego typu osób wysługujących się reżimowi rosyjskiemu. Kreml nie próżnuje, dąży do destabilizacji Zachodu, w tym Polski. Trzeba mieć tego świadomość.

Czytaj także:

Metoda na prokuratura. Dzwonił… Rafał Wilczur, postać ze „Znachora”
ARTYKUŁY POWIĄZANE

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze