poniedziałek, 5 grudnia, 2022
Strona głównaKulturaJęzyk międzysłowiański. Esperanto wschodniej Europy

Język międzysłowiański. Esperanto wschodniej Europy

Nie odpowiada wam angielski jako lingua franca? Głupio wam szukać angielskich słówek, gdy nie możecie dogadać się z Czechem, Chorwatem albo Ukraińcem? Jednocześnie czujecie, że nauka innego języka słowiańskiego trochę mija się z celem, bo nie będzie to specjalnie praktyczne? Jeśli na któreś pytanie odpowiedzieliście tak, to zainteresuje was język międzysłowiański, zaprojektowany jako słowiańskie esperanto. W przeciwieństwie od mowy wymyślonej przez Ludwika Zamenhofa jest jednak zrozumiały już na wejściu.

Flaga języka międzysłowiańskiego na tle słowiańszczyzny. Składa się ona z barw granatu, bieli i czerwieni – używanych tradycyjnie przez niemal wszystkie narody słowiańskie, oraz koloru żółtego, którym posługują się choćby Ukraińcy, Bośniacy czy Ślązacy

Język międzysłowiański. Co to takiego?

Medžuslovjansky jezyk jest slovjansky jezyk, skonstruovany na osnově občeslovjanskyh gramatičnyh i leksičnyh elementov, ktory služi komunikaciji medžu slovjanami raznyh narodnostij. To jest možno, ibo slovjanske jezyky sut shodna grupa. Znanje jednogo jezyka obyčno jest dostatočno, da by imělo se priblizno razuměnje o čem jest tekst na kojem-nebud drugom slovjanskom jezyku. Dlja neslovjanov medžuslovjansky može takože polniti edukacijnu funkciju. Jezyk jest zakorenjeny i v staroslovjanskom jezyku i v različnyh improvizovanyh narěčjah, ktorymi ljudi v srědiščah s raznorodnym slovjanskym naseljenjem posluživali se črěz stolětja.

Czy rozumiecie powyższy akapit? Czy to czeski albo chorwacki, które Polacy często w sporej mierze rozumieją (albo przynajmniej tak twierdzą)? Nie, to właśnie tytułowe słowiańskie esperanto. Propagatorzy międzysłowiańskiego twierdzą, że bez żadnej nauki każdy native speaker jakiegokolwiek języka z grupy słowiańskich powinien być w stanie zrozumieć między 75 a 90% tekstu. Pomóc może czytanie na głos – a im więcej znacie słów np. z rosyjskiego, czeskiego czy chorwackiego, tym lepiej.

Każdy, kto próbował uczyć się esperanto, wie, że sztuczny język Ludwika Zamenhofa bazował na słownictwie z języków romańskich i germańskich, a bez dobrej znajomości łaciny, francuskiego albo hiszpańskiego nauka tej mowy jest jak kopanie się po czole. Jakiekolwiek inne próby stworzenia sztucznego języka prowadziły do jakichś potworków w rodzaju volapüku, od którego lepsza byłaby nauka języków elfów stworzonych przez J.R.R. Tolkiena na potrzeby „Władcy Pierścieni”.

«Očevidno», rěkla lisica. «Nyně ty jesi dlja mene samo někoj maly hlapčik, sovsěm taky, kako sto tysečev drugyh malyh hlapčikov. I ty ne jesi mi potrěbny. A ja ne jesm potrěbny tobě. Dlja tebe ja jesm samo lisica, sovsěm taka, kako sto tysečev drugyh lisic. Ale ako ty me odomašniš, my budemo sobě potrěbni jedin drugomu. Ty budeš dlja mene jediny na světu. A ja budu dlja tebe jediny na světu…»

Kojarzycie ten cytat? To fragment „Małego Księcia” (Maly princ) w tłumaczeniu na międzysłowiański, autorstwa Jana van Steenbergena

Język międzysłowiański. Duchowy następca cerkiewnosłowiańskiego

Tymczasem Słowianie, przynajmniej ci z południowego i wschodniego kręgu kulturowego, cały czas od średniowiecza mieli kontakt z językiem będącym swoistym lingua franca. To oczywiście cerkiewnosłowiański, używany do dziś powszechnie w Kościołach prawosławnych jako język liturgiczny.

Przez setki lat wśród Bułgarów, Serbów, Rosjan czy Ukraińców odgrywał on rolę podobną do łaciny na zachodzie Europy. Gdy jednak w XIX wieku zaczęły się kształtować osobne narody słowiańskie, które zaczęły kodyfikować swoje mowy, okazało się, że cerkiewnosłowiański jest przestarzały i nie nadaje się do codziennej komunikacji, a żadna grupa etniczna nie używa go na co dzień.

Rzecz jasna, był taki etap w historii (jak się okazuje nie zakończony), kiedy Rosjanie uważali, że to ich mowa powinna stać się uniwersalna dla wszystkich narodów słowiańskich. Ich mieszanie się w sprawy bałkańskie doprowadził w XIX wieku do szeregu wojen. Istniały też koncepcje panslawizmu skierowanego przeciwko Rosji jako spadkobierczyni mongolskiej tradycji panowania.

Jednak propagatorzy międzysłowiańskiego, mimo że przyznają się do czerpania pewnych elementów z cerkiewnosłowiańskiego, całkowicie się odcinają od polityki, w tym od jakichkolwiek ruchów pansłowiańskich, twierdząc, że ich język ten ma być tylko pomocniczy dla ojczystych mów. Jego cztery cele to:

  • możliwość zrozumienia dla mówiących każdym językiem słowiańskim bez wcześniejszej nauki,
  • łatwość w nauce dla wszystkich Słowian, a przez to pomoc w komunikacji między Słowianami,
  • pomoc w lepszym zrozumieniu innych języków słowiańskich dla znających międzysłowiański,
  • pomoc dla nie-Słowian w nauce języków słowiańskich.

1. I vsa zemja iměla jedin jezyk i podobne slova.

2. Ale kogda ljudi prěměstili se iz vozhoda, oni našli ravninu v kraju Šinar i onde osadili se.

3. I oni govorili jedin k drugomu: «Hodite, izdělajmo cegliny i dobro je palimo!» I cegliny služili jim kako kamenje, a smola služila jim kako cement.

4. I oni govorili: «Hodite, budujmo grad i věžu, ktora bude dosegati až do neba, i izdělajmo sobě ime, da byhmo ne razprostranili se po cěloj zemji.»

5. Togda Bog sšel v dol, da by uviděl grad i věžu, ktore děti ljudij budovali.

6. I Bog govoril: «Vidite! Jedin narod i jedin jezyk za vsih, a vidi, čto oni načeli dělati. I nyně, ničto ne bude jim nemožno, čto by oni ne htěli sdělati.

7. Vidite! Sojdimo i razměšajmo jim jezyk, da by oni ne razuměli se jedin drugogo.»

8. I Bog razprostranil jih po cěloj zemji, a oni prěstali budovati grad.

9. Zato on nazyvaje se Babelj, zato že onde Bog razměšal jezyk cěloj zemje i odtud Bog razprostranil jih po cěloj zemji.

Księga Rodzaju 11, 1-9, czyli biblijny mit o wieży Babel w tłumaczeniu na międzysłowiański.

Język międzysłowiański. Hybryda wszystkich języków słowiańskich

Międzysłowiański to inicjatywa oddolna, ale sama mowa jest standaryzowana przez kilkuosobową komisję składającą się z największych pasjonatów. Dopuszczalne są różne formy zapisu i wymowy słów. Bazowa wersja międzysłowiańskiego łacińskiego korzysta z 23 podstawowych liter alfabetu (poza q, w i x), czterech liter z haczkiem (š, ž, č and ě, które odpowiadają polskim sz, ż, cz i ie) oraz dwuznaki (dž, lj, nj).

W niektórych wersjach dochodzą dodatkowe znaki, ale są całkowicie opcjonalne. Do tego dochodzi alternatywny zapis cyrylicą dla Słowian wschodnich, z grubsza odpowiadający zapisowi ukraińskiemu. Gramatyka zaś bazuje na wspólnych cechach z różnych języków słowiańskich i nie różni się zbytnio od tego, co znamy z polskiego.

Jeśli chodzi o słownictwo, to czerpie się z najpopularniejszych słów ze wyróżnionych sześciu głównych grup językowych, tj. z rosyjskiego, ukraińskiego i białoruskiego, polskiego, czeskiego i słowackiego, słoweńskiego i serbskochorwackiego, oraz bułgarskiego i macedońskiego. Czasami też uwzględnia się słowa z bardziej niszowych języków, jak serbskołużycki, śląski albo rusiński.

I tak z liczeniem do dziesięciu nie ma problemu, bo tu wszystkie języki czerpią z tych samych protosłowiańskich rdzeni. Ale czasem potrzebne jest kombinowanie – np. „godzina” to w międzysłowiańskim „časina”, czyli miks „času” i „godziny”, które oznaczają dokładnie to samo w różnych językach, a nie są zrozumiałe w innych.

http://steen.free.fr/interslavic/images/merunka_plakaty.jpg
Reżyser „Malowanego ptaka” Vaclav Marhoul i plakaty wykonane w języku międzysłowiańskim w ramach filmowej scenografii.

Język międzysłowiański. Rodząca się nowa kultura

Czy jest jednak w ogóle sens pochodzić tradycyjnie do nauki międzysłowiańskiego, skoro w dużej części jest to medium już zrozumiałe dla polskiego odbiorcy? Powoli pojawiają się dostępne teksty kultury w tej mowie, które bez większych problemów można sobie przyswajać bez klepania słówek na pamięć.

Jan van Steenbergen przełożył na międzysłowiański „Małego Księcia”, język ten został też użyty w filmie „Malowany ptak” Vaclava Marhoula, gdzie mówi nim choćby postać grana przez Harveya Keitela (szkoda tylko, że w tym obrazie chłopi mówiący międzysłowiańskim to zgraja prymitywnych gwałcicieli i morderców). Nieśmiało podejmowane są próby tłumaczeń biblijnych wersetów czy różnych wierszy.

Poza jednak czytaniem czy słuchaniem pozostaje pisanie i mówienie, a to może być trudniejsze. Autorzy przewidują różne wersje międzysłowiańskiego, od najprostszego tzw. slovianto, które porzuca jakąkolwiek fleksję na rzecz prostoty, po międzysłowiański flaworyzowany, czyli wzbogacony o słownictwo czy wymowę z danego regionu.

Teoretycznie międzysłowiański powinien pomóc przekazywać treści osobom, które go nie znają – nauczenie się kilku wspólnych słów może już wystarczyć do tego, by w jakiejś prostej kwestii zrozumiał nas Ukrainiec, czego nie zawsze można powiedzieć o mówieniu do niego po polsku.

Czytaj także:

Jeśli nie planujecie wycieczek do słowiańskich krajów, to na Facebooku funkcjonuje grupa „Interslavic – Medžuslovjansky – Меджусловјанскы”, w której na dziś obecnych jest ponad 16 tys. osób (jeszcze w połowie 2019 r. było to tylko 2,5 tys.!) a także kanał na Discordzie, liczący ok. 3 tys. członków. Są pogaduchy i są memy, a język bez memów jest martwy. W czytaniu tekstów mogą pomóc dostępne online słowniki, a w planach jest dynamiczny translator z prawdziwego zdarzenia. Zainteresowanych zgłębieniem tematu, albo i rozpoczęciem samodzielnej nauki, odsyłamy na oficjalną stronę projektu.

Polecamy:

Bartłomiej Król
Prawnik, publicysta, redaktor. Na TrueStory pisze głównie o polityce zagranicznej i kulturze, chociaż nie zamierza się w czymkolwiek ograniczać.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze