sobota, 10 grudnia, 2022
Strona głównaPolitykaWyspy Salomona. Chiński pivot na Pacyfik

Wyspy Salomona. Chiński pivot na Pacyfik

Minął miesiąc, odkąd Chiny podpisały z Wyspami Salomona traktat o bezpieczeństwie. Umowa przewiduje powstanie chińskich baz wojskowych na wyspach, co niepokoi szczególnie Australię, której wybrzeże leży od nich ok. 2000 km na południe. Chiny robią wszystko, by rzucić krajom Zachodu wyzwanie na obszarze Pacyfiku, które przez lata mało się interesowały regionem.

Akuku, tu jestem! Na Wyspach Salomona (Fot. Wikimedia)

Wyspy Salomona. Pacyficzny kraj stał się sojusznikiem Chin

Wyspy Salomona dawały do zrozumienia jakiś czas temu, że przygotowują projekt traktatu o bezpieczeństwie z Chinami, co wywołało alarm w sąsiedniej Australii i w innych demokracjach w regionie Pacyfiku, w szczególności w Japonii, na Tajwanie i w Nowej Zelandii. Wycieki z oficjalnych dokumentów wskazywały, że w wyspiarskim kraiku położonym na archipelagu na północny wschód od Australii może powstać chińska baza wojskowa.

Zgodnie z prawdopodobnymi postanowieniami traktatu, Chinom przyznano możliwość rozmieszczenia na terytorium Wysp Salomona swoich sił zbrojnych w celu ochrony bezpieczeństwa chińskiego personelu i projektów infrastrukturalnych. Wyspiarski kraj może również w razie potrzeby poprosić Chiny o wysłanie uzbrojonej policji, personelu wojskowego oraz innych sił porządkowych i zbrojnych.

Przedstawiciele Wysp Salomona deklarują, że ich strategiczne partnerstwo z Chinami będzie zawierało „wymiar rozwojowy”. Kraj pracuje nad podpisaniem i wdrożeniem kilku kolejnych umów z Chinami, w tym dotyczących ekspansji handlowej i umowy o usługach lotnictwa cywilnego. Dodają oni jednak, że z zadowoleniem przyjmuje również szkolenia policyjne i sprzęt oferowany przez jej „dwóch głównych partnerów – Chiny i Australię”.

Wyspy Salomona bardzo mocno zbliżyły się do Chińskiej Republiki Ludowej, nawiązując z nią formalne stosunki dyplomatyczne w 2019 roku przy jednoczesnym zerwaniu wcześniejszych więzi z Tajwanem. Po zeszłorocznych zamieszkach w kraju, które niemal skończyły się obaleniem premiera Manasseha Sogavare’a (protestujący próbowali szturmować parlament), Australia przywróciła działającą tam wcześniej długoterminową misję policyjną. Natomiast Chiny wysłały doradców, którzy pomogli w szkoleniu policji, a także sprzęt, w tym tarcze, hełmy i pałki.

Nawiązanie dyplomatycznych relacji między ChRL a Wyspami Salomona w 2019 r. Po lewej stronie stoi premier Manasseh Sogavare (Fot. Twitter)

Wyspy Salomona. Australia traci swoje wpływy

Australijscy analitycy twierdzą, że postanowienia traktatu wyraźnie wskazują na plany Chin w regionie. „To pokazuje czarno na białym, czego chcą Chiny”, mówi dla Australian Broadcasting Corporation Jonathan Pryke z australijskiego think-tanku Lowy Institute. „Minie wiele czasu, zanim zobaczymy jakąkolwiek formę chińskiej obecności wojskowej na Wyspach Salomona, ale niepokojące jest to, że wreszcie widzimy, jakie są intencje Chin”, dodaje.

Tymczasem Australia od długiego czasu była głównym partnerem obronnym i największym handlowym dla Wysp Salomona. Minister spraw zagranicznych Australii Marise Payne powiedziała, że szanuje prawo wysp na Pacyfiku do podejmowania suwerennych decyzji, ale Canberra byłaby „szczególnie zaniepokojona wszelkimi działaniami, które podważają stabilność i bezpieczeństwo naszego regionu, w tym ustanowieniem stałej obecności, takiej jak baza wojskowa”. Podobnie wypowiadali się przedstawiciele Nowej Zelandii.

Australia, zaniepokojona rosnącymi wpływami Chin w regionie Pacyfiku, w ostatnich latach próbowała zwiększyć wydatki na zewnętrzne inwestycje, aby je ograniczyć. W 2018 r. Canberra uruchomiła program „Pacific Step Up”, celem którego miało być ponownie zaangażowanie się w politykę pacyficznych państw. W jego ramach powołano wielomiliardowy fundusz infrastrukturalny, postrzegany jako kontra wobec pożyczek i inwestycji Chin w regionie.

Wyspy Salomona. USA nie chcą odpuścić Pacyfiku

W lutym tego roku także Stany Zjednoczone ogłosiły, że planują ponowne otwarcie ambasady na Wyspach Salomona w związku z obawami dotyczącymi planów Chin w regionie. Wpisuje się to w obecną strategię dla Pacyfiku prezydenta Joego Bidena, które przewiduje użycie w krajach pacyficznych większej ilości dyplomatycznych środków w celu odparcia chińskich wpływów. Ambasada USA na wyspach została zamknięta w 1993 r. z uwagi na jej ówczesną utratę znaczenia po zimnej wojnie.

Natomiast w zeszłym roku Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Australia podpisały nowy traktat obronny, zwany popularnie AUKUS, który ma wzmocnić militarną obecność krajów zachodnich w regionie Pacyfiku. Wraz z Japonią i Tajwanem alianci planują zablokować chińską ekspansję w regionie, która mogłaby zagrozić bezpieczeństwu krajów demokratycznych, a także naruszyć panujące status quo.

Czytaj także:

Natomiast chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi planuje odbyć tournée po regionie w celu nakłonienia innych państw Pacyfiku do podpisania analogicznych traktatów z Chinami. Jeśli na taki sojusz zgodziłyby także Papua-Nowa Gwinea, Vanuatu, Fidżi, Samoa, Tonga czy Kiribati, mogłoby to oznaczać wywrócenie się zachodniej architektury bezpieczeństwa w regionie. To kraje bez potencjału militarnego, ale ich siłą jest położenie, umożliwiające Chinom podjęcie walki o kontrolę nad regionem. Z pewnością najbliższe lata przyniosą tam zażartą dyplomatyczną rozgrywkę.

Polecamy:

Bartłomiej Król
Prawnik, publicysta, redaktor. Na TrueStory pisze głównie o polityce zagranicznej i kulturze, chociaż nie zamierza się w czymkolwiek ograniczać.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze