poniedziałek, 4 marca, 2024
Strona głównaPrawoPosypią się mandaty. Nowy system płatności na autostradach

Posypią się mandaty. Nowy system płatności na autostradach

1 grudnia z dwóch autostrad w Polsce znikną szlabany. Mowa o odcinku A2 między Strykowem a Koninem oraz A4 między Wrocławiem a Gliwicami. Pytanie, czy pędzący przez Polskę kierowcy nie zapłacą przez to wysokich mandatów

Pięć pasów w jedną stronę, brak ograniczeń prędkości. Tak wyglądają autostrady w Niemczech.

Teoretycznie powód do likwidacji szlabanów jest jak najbardziej sensowny. Nowy system upłynni jazdę, sprawi że samochód nie będzie musiał wytracać prędkości (spalanie!), rozładuje korki (każdy kto latem jechał nad morze autostrada A1 wie o czym mówię). Z kolei właściciel trasy pozbędzie się kosztów utrzymania bramek. Same plusy!

Tyle, że system nie będzie jednolity i póki co dotyczyć będzie tylko dwóch konkretnych odcinków autostrady. Wynika to z tego, że drogi szybkiego ruchu w Polsce dzielą się na koncesyjne i zarządzane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Jeśli więc jestem kierowcą samochodu osobowego, który rzadko przemierza Polskę i pokonam trasę z Krakowa do Wrocławia, to będę jechać trochę przez odcinek koncesjonowany, a trochę przez zarządzany przez GDDKiA. Jadąc z Krakowa do Katowic zatrzymam się przy opuszczonym szlabanie, wezmę bilet i opłacę go przy kolejnej bramce. Jednak od Gliwic po prostu będę przejeżdżać bez żadnych utrudnień. Czy zorientuje się, że zmiana wynika ze zmiany systemu płatności na tym konkretnym odcinku autostrady? Śmiem wątpić.

Co gorsza, system który obecnie proponuje nam GDDKiA nie jest pozbawiony wad. Sposoby na uiszczenie opłaty będą dwa. Pierwszy – ściągnięcie aplikacji e-toll, podpięcie pod nią karty kredytowej i czekanie, aż apka ściągnie nam środki bazując na naszej geolokalizacji i drugi – prostszy – zakup biletu na konkretny odcinek na stacji benzynowej.

Nie trzeba tłumaczyć, że pierwszy sposób nie trafi do wszystkich. Jeśli przemierzam wspomnianą trasę Wrocław-Gliwice raz na jakiś czas, to nie będę w tym celu specjalnie ściągał aplikacji i zdecyduję się kupić bilet w kasie. Tylko czy to szybsze niż okienko na trasie? Zdecydowanie nie. Muszę znaleźć stację, zjechać na nią, podać numer tablic rejestracyjnych itd.

Internauci: ta apka to żart

Z kolei sama apka została rozjechana w recenzjach przez użytkowników. Obecnie e-toll w sklepie play ma zawrotną ocenę 1,3 na 5. W komentarzach czytamy, że rejestracja auta to mordęga. „Wcześniej można było wybierać pojazd, którym podróżujemy. Teraz albo nie ma takiej możliwości, albo ja nie potrafię tego ustawić. Przypisanie tel. do nowego pojazdu automatycznie odłącza stary pojazd”; „W pakiecie z aplikacją powinna być duża dawka środków uspokajających. Przejście przez proces rejestracji i aktywacji powinno być równoznaczne z otrzymaniem doktoratu na jakiejś wiodącej uczelni technicznej”; „To gówno zmusiło mnie do łamania przepisów” – czytamy.

Zmiany na wspomnianych odcinkach wchodzą od 1 grudnia, ale jest o nich dość cicho. Nie zdziwmy się jeśli funkcjonariusze drogówki wyruszą za kilka dni łowić „jeleni”, którzy przejadą przez otwarte bramki i nieświadomi wpakują się w mandat w wysokości 500 złotych.

Naszym zdaniem: Podniesienie szlabanów to dobry pomysł, pod warunkiem że jazdę po polskich autostradach uczyni się bezpłatną. To wbrew pozorom nie jest szalony pomysł. Przy obecnych cenach benzyny i galopującej inflacji zdjęcie opłat choćby z dróg zarządzanych przez GDDiKA byłoby wyciągnięciem dłoni w kierunku biznesu i krokiem w kierunku ograniczenia cen towarów.

To_tylko Redaktor
To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze