sobota, 10 grudnia, 2022
Strona głównaLifestyle„Niech to zgnije”. Czego mają dość młodzi Chińczycy

„Niech to zgnije”. Czego mają dość młodzi Chińczycy

"Niech to zgnije" (ang. let it rot) - to komunikat, który coraz częściej wysyłają do sieci młodzi Chińczycy w odpowiedzi na swoją sytuację życiową i nierealne wymogi rynku pracy. To krok dalej od poprzedniego trendu "leżenia na płasko" (ang. lying flat), które polegało na deklarowanym wycofaniu się z uczestnictwa w wyścigu szczurów.

„Lie flat”. W 2021 r. Chińczycy „leżeli na płasko”

Rok temu wśród młodych Chińczyków pojawił się trend na „leżenie na płasko” (lying flat, tang ping – 躺平), polegający na odrzuceniu przepracowywania się – albo czegoś, co w Polsce często określa się jako kult zapierdolu. Bardzo wiele firm w Chinach operuje w systemie 996 (od 9 rano do 9 wieczorem, 6 dni w tygodniu). Daje to w sumie 72h pracy tygodniowo – ponad dwukrotnie więcej, niż choćby we Francji, mimo tego, że chiński kodeks pracy przewiduje tygodniowy wymiar zatrudnienia jako 44h. Młodzi pracownicy nie chcą dostosowywać się do tej formuły, uważając, że generuje ona bezsensowny wyścig szczurów, nie przynoszący korzyści zainteresowanym. Według nich dodatkowy wysiłek wcale nie przynosi więcej zysku, a wręcz przeciwnie.

Jednym z ważniejszych momentów w formowaniu się ruchu był post umieszczony w 2021 r. na jednym z chińskich forów, którego autor Luo Huazhong napisał: „Mogę spać w swojej beczce ciesząc się słońcem jak Diogenes, albo mieszkać w jaskini jak Heraklit i myśleć o logosie. Ponieważ nigdy nie było nurtu myślowego wywyższającego ludzką podmiotowość, mogę go sobie stworzyć. Leżenie płasko to moja mądrość, bo tylko leżąc człowiek może stać się miarą wszechrzeczy.” Huazhong zasłynął wcześniej z tego, że rzucił pracę w fabryce, przejechał połowę Chin na rowerze, a potem oddał się studiom filozoficznym. Chiński pisarz Liao Zenghu opisał „leżenie na płasko” jako ruch oporu, a New York Times jako element kontrkultury. Niektórzy porównują też tą postawę do hipisowskiego pacyfizmu z lat 60.

„Leżenie na płasko” miało zainspirować pojawiający się w USA trend „quiet quitting” (ciche odchodzenie). Polega ono na wykonywaniu w pracy tylko i wyłącznie minimum, którego żąda od nas pracodawca, bez angażowania się w jakąkolwiek własną inicjatywę. Osoba leżąca na płasko, czy też odchodząca po cichu, nie angażuje się w nadgodziny i nie wykracza poza swoje kompetencje – na przykład pielęgniarka odmówi odbierania telefonów, a nauczyciel pracy w weekendy.

Komunistyczna Partia Chin odrzuciła „leżenie na płasko” jako godne potępienia. Posty zawierające frazę są cenzurowane, usunięto także oryginalny post Luo Huazhonga. Artykuły atakujące ruch pojawiały się w państwowych mediach, a w październiku 2021 r. swoją uwagę poświęcił mu sam przewodniczący Xi Jinping, który zaapelował w partyjnej gazetce, by „zaprzestano leżenia na płasko”. Również chińscy kapitaliści wypowiadali się przeciwko ruchowi – jeden z najbogatszych Chińczyków Jack Ma powiedział, że pracownicy powinni uznać system 996 za błogosławieństwo, bo nie ma innej drogi do sukcesu niż ciężka praca.

Napis w memie mówi: Nie kłóćmy się, bo wszyscy są do bani.

„Let it rot”. Dziś młodzi Chińczycy „pozwalają temu zgnić”

Dziś już jednak coraz mniej mówi się o „leżeniu na płasko”, a coraz więcej o jego następcy. „Niech to zgnije” (let it rot, bai lan – 摆烂) to hasło, które idzie jeszcze dalej. O ile „leżący płasko” mógł jeszcze być w ramach swoich obowiązków zainteresowany zmianą, o tyle członek nowego ruchu aktywnie aprobuje złą sytuację, w której się znajduje. „Podobnym idiomem jest 破罐破摔, oznaczający upuszczenie już pękniętego naczynia”, pisze Chang Che, korespondent New York Times. „Osoba leżąca płasko tylko zaprzestaje się wznosić po osiągnięciu danej wysokości. Ale osoba, która wyznaje bai lan, puszcza kierownicę i patrzy, jak wszystko się rozpada”, dodaje.

Jak to można przełożyć na praktykę? „Ceny mieszkań są zbyt wysokie? Zapomnij o kupnie. Wynajmuj je i pogódź się z rosnącymi kosztami życia. Randkowanie za bardzo wyczerpujące? Daj sobie spokój, zostań singlem. Nie ma miejsca na rozwój kariery? Zignoruj ją, weź więcej urlopu i obijaj się”, tłumaczy Chang Che. „Niech to zgnije” to „leżenie na płasko” na sterydach, jak dodaje. Tang ping to jeszcze luzactwo, bai lan to już zupełna, cyniczna obojętność.

Na wzrost popularności tej postawy nałożyły się kolejne fale lockdownów, które wprowadził chiński rząd, w szczególności w Szanghaju, gdzie ludzie nie mogli wyjść z mieszkania przez dwa miesiące. Jednak czy ten cynizm, który nosi w sobie coś z filozofii akceptacji absurdu Alberta Camusa, może stać się czymś więcej? Chiny borykają się obecnie z wieloma problemami społecznymi. To chociażby bezrobocie młodych (do 24 lat) w wysokości prawie 20%, jedne z najdroższych nieruchomości na świecie, a także nadchodzące widmo opieki nad rodzicami (starzeją się pierwsze roczniki osób, które władza ludowa zmusiła do posiadania tylko jednego dziecka).

Czytaj także:

„Nawet jeśli tylko niewielka ilość osób naprawdę >>pozwala temu zgnić<<, gdy fraza zostanie rozdmuchana przez social media, może kreować nastroje społeczne, a to wystarczy, by wywołać jakiś efekt”, mówi dla „Business Insidera” Shi Lei, profesor nauk społecznych z uniwersytetu w Shudan. To raczej będzie za mało, by zmienić kraj – ale być może wystarczająco wiele, by przeobraziło się chińskie społeczeństwo.

Polecamy:

Bartłomiej Król
Prawnik, publicysta, redaktor. Na TrueStory pisze głównie o polityce zagranicznej i kulturze, chociaż nie zamierza się w czymkolwiek ograniczać.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

2 KOMENTARZE

  1. Zamiast poddawać się marazmowi można kupić tokarkę, spawarkę, trochę stalowych rurek i poćwiczyć rusznikarstwo. Oczywiście w pełni niefunkcjonalne repliki (; (; (; To jest exit strategy na czasy wszechobecnej chujni.

  2. Znajdź mi proszę jakieś artykuły o rusznikarstwie w chińskim internecie, już pomijając to, że puchatek ma wiedzę, który to pan Li z 200 milionów panów Li szukał informacji o hemoroidach. Po za tym przeciętny Chińczyk niestety nie jest zbyt bystry i wykształcony, bo jak zaśpi w podstawówce z nauką, to ma średnie szanse nawet na średnie wykształcenie zwłaszcza po za wielkimi ośrodkami miejskimi. My widzimy głównie tych Chińczyków, którzy od małego harowali na swoją edukację, a widzimy ich dużo, bo i w kraju ich wszystkich mnogo.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze