piątek, 14 czerwca, 2024
Strona głównaPolitykaNawet prawica mówi to, co TrueStory. Tak można zakończyć kryzys

Nawet prawica mówi to, co TrueStory. Tak można zakończyć kryzys

Na granicy polsko-białoruskiej trwa kryzys migracyjny. Polska strona ucieka się do ostateczności i wydaje chore pieniądze na postawienie muru, którego żaden migrant nie będzie w stanie sforsować. Tymczasem, jest łatwiejszy sposób na zwycięstwo w wojnie hybrydowej.

Budowa muru na granicy polsko-białoruskiej nie powstrzyma migrantów. Część prawicowców zaczyna to rozumieć
  • Są trzy sposoby na zakończenie kryzysu na granicy polsko-białoruskiej
  • Jednym z nich jest współpraca z krajami, z których pochodzą migranci
  • Cieszy nas, że prawicowi publicyści zaczynają dostrzegać inne rozwiązania, niż budowa wielkiego i bardzo drogiego muru

Dokładnie miesiąc temu opublikowaliśmy w TrueStory tekst, w którym wymieniliśmy trzy sposoby na wygranie wojny hybrydowej z Białorusią. Mówiąc w dużym skrócie to: sankcje wobec Białorusi, współpraca z krajami, z których pochodzą migranci, i umożliwienie normalnej imigracji wykwalifikowanym pracownikom. Polska zamiast zdecydować się na któreś z tych rozwiązań (a najlepiej wszystkie) postawiła na naprężanie muskułów. Na granicy z Białorusią postawimy wielki mur kosztujący 1 615 000 000 PLN (słownie: miliard, sześćset piętnaście milionów złotych) i podwoimy liczebność naszej armii.

Głos otrzeźwienia po prawej stronie

PiS stawia na takie kroki, ponieważ przynoszą mu one wymierne korzyści. Podlaski kryzys zakończył „efekt Tuska”, ściągnął sondaże Platformy w dół, a rządowi dał drugi oddech. Z tej perspektywy można wręcz powiedzieć, że tragedia ludzi próbujących przekroczyć nielegalnie granicę jest władzy na rękę.

Jednak ani armia, ani mur nie powstrzymają migrantów. Historia daje nam dobitne dowody na to, że desperaci zawsze znajdą sposób na przekroczenie fizycznej bariery. Nieważne czy mowa o murze berlińskim, czy zasiekach na granicy amerykańsko-meksykańskiej – kilometry drutu kolczastego tylko wydłużają robotę migrantom, ale wcale nie zmuszają ich do pozostania w domach. Dlatego każdy głos, który namawia rząd do przyjęcia innej strategii, niż militarna, uznajemy za bardzo cenny.

Polecamy:

Tym bardziej, jeśli to słowa pochodzące od autora o konserwatywnych poglądach i często przychylnego działaniom rządu PiS. Mowa o Witoldzie Repetowiczu, który w swoim tekście na portalu Defence24 potwierdza naszą intuicję. Migrację da się zatrzymać, pod warunkiem, że działa się w kraju, z którego pochodzą migranci.

Witold Repetowicz podczas pracy w Aleppo (fot. Facebook)

Kim jest Witold Repetowicz?

Repetowicz to ekspert w temacie Bliskiego Wschodu, który szczególnie upodobał sobie Kurdystan. Swoje teksty publikował m.in. na łamach „Do Rzeczy”. Był także współpracownikiem TVP Info. W swoich tekstach dotyczących kryzysu migracyjnego publicysta jasno pisał, że za kryzys odpowiada wyłącznie Alaksandr Łukaszenka (nie dostrzegał okrucieństwa polskiego rządu), a falę migrantów charakteryzował jako emigrację ekonomiczną i poddawał w wątpliwość, czy mowa o ludziach, którzy faktycznie muszą uciekać ze swoich państw. Na tym polu wiele nas różni. Uważamy, że pomimo działań Łukaszenki naszym obowiązkiem jest ratowanie życia tych, którzy mogą umrzeć. Zupełnie tak jak na drodze, gdzie nieudzielenie pomocy poszkodowanym w wypadku samochodowym jest przestępstwem.

Cieszy nas jednak, że Repetowicz dostrzega krótkowzroczność pomysłu z budową muru i rozumie, że nie jest to pomysł, który pomoże zakończyć obecną sytuację. Ba, w swoim tekście dziennikarz – zupełnie tak jak my – pisze, że najskuteczniejsza byłaby współpraca z rządami państw, z których pochodzą migranci.

Repetowicz przytacza historię znajomego Kurda, któremu chciał wysłać rządowe ostrzeżenie przed próbą nielegalnego przekraczania granicy, ale znalezienie go nie było łatwe. Dodatkowo było ono napisane po arabsku, a jak zauważył dziennikarz „wielu Kurdów nie mówi po arabsku” bo „nie jest oto bynajmniej lingua franca w świecie islamskim”. Tekst powinien zostać przetłumaczony także na: kurmandżi, sorani, paszto, urdu i dari.

Taki komunikat migranci otrzymują też po arabsku, ale nie wszyscy znają ten język

Jak zakończyć kryzys? Nowe pomysły

Dodatkowo państwo polskie mogłoby wyprodukować film na potrzeby bliskowschodnich telewizji. Ci, którzy decydują się na podróż z Białorusi do Polski, dowiedzieliby się z niego, że są tak naprawdę nabijani w butelkę.

Dalej Repetowicz pisze o tureckim współudziale w procederze przerzucania migrantów na Białoruś. Chodzi o loty czarterowane przez Turkish Airlines, za pośrednictwem których lwia część migrantów trafia do Mińska, skąd przewożona jest na zachód. Reporter podkreśla, że zablokowanie tego połączenia mogłoby diametralnie zmienić sytuację.

Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau odbył nawet w tej sprawie spotkanie ze swoim tureckim odpowiednikiem, ale nic to nie dało. Jak pisaliśmy miesiąc temu, bardziej skuteczna w zakresie takich działań jest dyplomacja unijna, której udało się zablokować część lotów z Iraku.

Być może tylko presja Brukseli jest w stanie zadziałać na Ankarę, jeśli nasza siła przebicia jest zbyt mała. Nie musimy jednak dodawać, że Warszawa żyje z unijną biurokracją jak pies z kotem i wszelka współpraca (choćby w zakresie spraw, których załatwienie jest w interesie wszystkich państw Wspólnoty) idzie wyjątkowo opornie.

Last but not least, Repetowicz pisze o tym, że wszystkich, którzy biorą udział w procederze przerzucania migrantów, należy traktować jak przestępców i nie pozwalać im na wjazd do strefy Schengen. Sami pisaliśmy o tym, że z Białorusią najskuteczniej będzie prowadzić dialog przy pomocy sankcji i zamrażania oficjelom kont bankowych pozakładanych w zachodnich bankach. Zakaz wjazdu do Unii to z pewnością sensowne rozszerzenie tego pomysłu.

Podsumowując: mamy nadzieję, że w rządzie PiS są osoby, którym zależy na zakończeniu obecnego konfliktu, a nie tylko podtrzymywaniu go w celu zyskania doraźnych korzyści sondażowych. Jeśli nawet partyjni oficjele nie rozpoczynają jeszcze dnia od lektury TrueStory, to może chociaż trafią na całkiem ciekawy tekst Repetowicza.

Zobacz też:

To_tylko Redaktor
To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze