wtorek, 25 stycznia, 2022
Strona głównaPolitykaKoronawirus. PiS kontra IV fala pandemii: walkower

Koronawirus. PiS kontra IV fala pandemii: walkower

Rząd PiS znalazł się między młotem i kowadłem, jeśli chodzi o walkę z koronawirusem. Wszystko wskazuje na to, że władze chciały przeczekać ostatnią falę pandemii, by nie drażnić elektoratu przeciwnego szczepieniom i restrykcjom sanitarnym. Drastyczny przyrost liczby zgonów na COVID-19 sprawił, że rząd zmienia taktykę.

PiS może i chciałby zrobić coś więcej w sprawie walki z pandemią, ale jest zakładnikiem antyszczepionkowców (fot. pixels.com/istock.com/twitter.com)

Czwarta fala koronawirusa w większości krajów Europy okazuje się najcięższą, jeśli chodzi o liczbę nowych przypadków. Na COVID-19 choruje średnio 1 osoba na 200, co przewyższa wskaźniki z poprzednich fal choroby. Tygodniowe szczyty zachorowań notują państwa naszego regionu – Słowacja, Ukraina, Białoruś, Rosja, Łotwa, Austria czy Niemcy.

Koronawirus. IV fala pandemii w Europie

– Do końca zimy większość Niemców będzie zaszczepiona, ozdrowiała lub martwa – powiedział minister zdrowia Jens Spahn, chcąc zobrazować obywatelom powagę sytuacji. Austria w połowie miesiąca zdecydowała o lockdownie dla niezaszczepionych, by już tydzień później rozszerzyć go na wszystkich obywateli. W większości państw Unii normą są kontrole paszportów covidowych w miejscach publicznych. Chcesz wyjść do kina, restauracji czy na mecz – pokaż, że jesteś zaszczepiony, przechorowałeś wirusa lub masz negatywny test. 

Wyjątkiem na tym tle jest Polska. Choć Rada Medyczna przy premierze od dawna rekomenduje podobne podejście, Mateusz Morawiecki nie zdecydował się na żadne dodatkowe kroki zmierzające do opanowania pandemii. Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska z rozbrajającą szczerością przyznał na antenie TVP, że resort zamówił sondaż, z którego wynika, że Polacy nie chcą dodatkowych restrykcji wobec osób niezaszczepionych. – Mamy w sobie gen sprzeciwu – tłumaczył Kraska.

Premier Holandii wprost takich ludzi nazywa „idiotami”, kanclerz Austrii przeprasza za brak ich solidarności, a niemiecki minister zdrowia mówi bez ogródek, że covid ich zabije. Nie bez powodu – dane z wielu krajów wskazują, że na 100 osób walczących z wirusem o życie, 97 nie przyjęło 1. lub 2. dawki szczepionki. Dane te trafiają w próżnię również w Polsce, gdzie tempo szczepień drastycznie spadło. W ostatnich 4 miesiącach przybyło zaledwie 4 miliony w pełni zaszczepionych, podczas gdy przez poprzednie 3 miesiące maksymalną odporność dzięki szczepionkom uzyskało 14,5 mln ludzi.

Obostrzenia wprowadzone w trakcie IV fali pandemii (źródło: Fakty TVN)

PiS poddaje się bez walki z pandemią

Innymi słowy, kto chciał, ten się zaszczepił i wydawało się, że rząd nie zamierza w szukać kolejnych sposobów na to, by zachęcić do tego obywateli. Zaangażowanie celebrytów w promocję szczepień, plakaty i kampanie informacyjne, a nawet loterie dla zaszczepionych nie przekonały zbyt wielu nieprzekonanych. Ponad 45 proc. Polaków nie przyjęło szczepionki. 

U wielu z nich wspomniany przez wiceministra zdrowia gen sprzeciwu jest tak silny, że nawet pod respiratorem, umierając na covid, nie wierzą w pandemię, skuteczność i bezpieczeństwo szczepionki. PiS, dołujący w sondażach przez szalejącą inflację postanowił ich nie drażnić. I tym samym uczynił Polskę jednym z kilku krajów w Europie, gdzie obostrzeń dla antyszczepionkowców nie ma. 

Tymczasem średnia liczba zgonów z ostatniego tygodnia to ok. 300 osób dziennie, masowo przybywa osób ciężko chorych, a liczba tych na kwarantannie dobija do 570 tys. – najwięcej od początku pandemii. Podobnie jak w trzeciej fali, w oczy rządzących i pacjentów zagląda widmo oddziałów szpitalnych, gdzie zwyczajnie nie ma miejsc dla zakażonych. Taktyka chowania głowy w piasek musiała się skończyć.

Środa – kolejnych 460 osób zmarło na koronawirusa i choroby współistniejące

Czytaj też:

PiS między młotami a kowadłem

17 listopada poseł PiS Czesław Hoc informuje PAP o zgłoszeniu projektu przepisów umożliwiających pracodawcy sprawdzenie, czy pracownik jest zaszczepiony. Kiedy na sejmowym briefingu, wraz z partyjnym kolegą Pawłem Rychlikiem opowiada dziennikarzom o szczegółach, jest atakowany przez posła Konfederacji. Artur Dziambor nazywa proponowane przez nich przepisy „obrzydliwą segregacją”. Ale krytyka płynie nie tylko ze strony opozycji.

„Chyba kogoś Bóg opuścił” – w ten sposób projekt klubowych kolegów skomentowała na Twitterze Anna Maria Siarkowska. Posłanka już kilka miesięcy temu stawała w obronie osób ukaranych za łamanie obostrzeń sanitarnych. Jej wypowiedzi i działania, stały w jawnej sprzeczności z polityką rządu. Wspierał ją w tym Janusz Kowalski, którego taka postawa mogła kosztować posadę w Ministerstwie Aktywów Państwowych.

Polecamy:

Władze PiS uświadomiły sobie, że opór w ich własnych szeregach może być zbyt duży, by projekt został przyjęty. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek na 24 listopada zaprosiła przedstawicieli wszystkich partii i kół na spotkanie ws. wspólnych prac nad wspomnianymi przepisami. Tłumaczyła ten gest jako „wyciagnięcie ręki” do opozycji, a walka z pandemią powinna odbywać się ponad podziałami politycznymi. Widać jednak, że PiS boi się pełnej odpowiedzialności za dokręcenie śruby wakcynosceptykom, jak i jest za słaby, by zdyscyplinować ich przedstawicieli w swoich szeregach. A ci z kolei czują się wyjątkowo mocni.

ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze

WordPress Cookie Plugin by Real Cookie Banner