poniedziałek, 15 kwietnia, 2024
Strona głównaPolitykaDonald, na co czekasz? Tak Tusk może zaszachować PiS

Donald, na co czekasz? Tak Tusk może zaszachować PiS

Donald Tusk, jak i cała Platforma Obywatelska próbują podgryzać PiS, ale w ostatnich miesiącach są bardzo często zmuszeni to robić przez kaganiec. Wszystko przez niespotykane co najmniej od 2015 roku poparcie dla rządu, również poza elektoratem PiS. Największej partii opozycyjnej potrzeba sukcesu tam, gdzie PiS nie może go osiągnąć.

Donald Tusk deklaruje, że pomoże rządowi w rozmowach z Unią, byleby do Polaków trafiło 58 mld euro z Funduszu Odbudowy. Skoro PiS nie chce poprosić o tę pomoc, trzeba postawić go pod ścianą (fot. Twitter/Platforma Obywatelska)

O tym, czym kończy się otwarta krytyka władz, które dobrze radzą sobie w roli sojusznika napadniętej Ukrainy, na własnej skórze przekonał się Marszałek Senatu. Tomasz Grodzki w piątek nagrał odezwę do Ukraińców, w której przeprosił między innymi za to, że polskie sankcje nałożone na Rosję nie są „kompletne i stanowczo egzekwowane”.

PiS pod błękitno-żółtym parasolem ochronnym

– (…) niektóre firmy w haniebny sposób kontynuują działalność w Rosji, (…) nadal przez Polskę jadą tysiące tirów na Białoruś, (…) nadal rząd importuje rosyjski węgiel i nie potrafi zamrozić aktywów rosyjskich oligarchów – powiedział. Marszałek stwierdził nawet, że Polska „finansuje zbrodniczy reżim, który zdobyte pieniądze zużywa na mordowanie niewinnych ludzi”.

I choć Grodzkiemu można w najgorszym razie zarzucić niewielką manipulację (rząd od 2018 roku sam nie sprowadza węgla z Rosji, ale też poza zapowiedziami nie robi nic, by uniemożliwić to polskim firmom), to został obwołany zdrajcą. Nawet w jego własnym ugrupowaniu znaleźli się politycy, którzy przyznają, że posunął się za daleko. I jak tu punktować PiS?

Rafał Trzaskowski, ogrzany w blasku Joe Bidena, poczuł się na tyle mocno, by przyłączyć się do krytyki wystąpienia Tomasza Grodzkiego

Bycie opozycją totalną jest dla PO w ostatnich miesiącach zdecydowanie trudniejsze. Najpierw były ataki na rządzących za sytuację na granicy z Białorusią, nieśmiałe, bo okazało się, że ogromna większość Polaków popiera bezwzględną politykę wobec wykorzystywanych przez Łukaszenkę migrantów. Po raz kolejny potwierdziło się, że obliczu zagrożenia zewnętrznego opozycja może sobie swoje wilcze prawa wsadzić głęboko w las.

PO musi zmienić taktykę. Ataki nie zadziałają

Później była cała masa politycznego paliwa: fatalny Polski Ład, potężne podwyżki cen na stacjach, horrendalnie wysokie rachunki za ogrzewanie, puchnięcie rat kredytów i przyprawiające o zawał serca ceny podstawowych produktów w sklepach. To wszystko rujnowało portfele Polaków i ciągnęło sondaże PiS w dół na tyle, że na przełomie stycznia i lutego przewaga nad PO stopniała do ledwie kilku procent.

Atak Rosji na Ukrainę sprawił jednak, że kwestie, które jeszcze pięć tygodni temu ciążyły PiS niczym kula u nogi, obecnie zeszły na dalszy plan. Choć obecna sytuacja geopolityczna i wewnętrzna Polski jest nie do pozazdroszczenia, to Jarosław Kaczyński, w przeciwieństwie do konkurentów, ma nieporównywalnie więcej kart w ręku. Na TrueStory pisaliśmy nawet nieco prowokacyjnie, że na ten moment PiS nie ma z kim przegrać.

Średnia sondażowa polskich partii politycznych z ostatnich 6 miesięcy. Na przełomie stycznia i lutego przewaga PiS nad PO stopniała do kilku punktów procentowych, by później znów się powiększyć (wykres z politico.eu)

Donald Tusk zdaje się tego jednak nie zauważać, bo dalej działa w trybie „business as usual”. Szef PO słusznie jeździ po Polsce powiatowej, szukając przedsiębiorców ledwo dychających pod jarzmem inflacji i Polskiego Ładu. W środę słusznie przypomniał, że to jego rząd zbudował gazoport w Świnoujściu (otwarty półtora miesiąca po wyborach 2015), który uniezależnia nas od Rosji.

Donald, na co czekasz?

Żeby skutecznie odbierać poparcie PiS, bez oskarżeń o zdradę stanu, trzeba jednak wykazać więcej inicjatywy. Przyjęcie taktyki polegającej na czyhaniu, aż parasol ochronny, pod którym znalazł się PiS w związku z agresją na Ukrainę, przestanie działać, może okazać się niebezpieczne. Do wyborów zostało za mało czasu, żeby nie robić nic, ale też za dużo, by mamić wyborców obietnicami. Co zatem pozostaje?

Najlepiej osiągnąć tam, gdzie PiS osiągnąć go nie może. I to tak, żeby odczuli go wszyscy obywatele. Na froncie ukraińskim PO nie ugra nic, szczególnie wobec wyjątkowo dobrych relacji między Dudą i Zełenskim, a także aktywności Morawieckiego i Kaczyńskiego. Filmiki z nielubianym w Ukrainie Petro Poroszenką, dziękującym Tuskowi za pomoc w budowaniu armii, która wygrywa teraz z Putinem, mogą działać chyba tylko na partyjnych ultrasów spod znaku #SilniRazem. 

W sytuacji, kiedy punktowanie PiS na krajowym podwórku chwilowo nie działa, warto spojrzeć za drugą granicę. Kluczowa rola humanitarna i polityczna Polski w obecnym konflikcie sprawia, że na dalszy plan schodzi spór o praworządność z Brukselą. Rację miał były już minister rozwoju Piotr Nowak, który ogłosił, że Polska jest bliska porozumienia ws. blokowanego do tej pory Funduszu Odbudowy.

Fundusz Odbudowy wciąż zamrożony

Fakt, że dzień później Morawiecki wręczył mu dymisję świadczy o tym, że polski premier zamierza „ugrać” w negocjacjach z Brukselą jeszcze więcej. A już na pewno samemu spić śmietankę, ogłaszając porozumienie. PO może go jednak uprzedzić, a przynajmniej utrudnić przehandlowanie ustępstw w sferze praworządności w zamian za odpowiedzialną i aktywną politykę wspierającą Ukrainę i jej mieszkańców.

Z pięciu projektów reorganizacji Sądu Najwyższego w dalszych pracach w Sejmie zostały trzy: Solidarnej Polski (nieakceptowalny dla opozycji i KE), prezydenta (nieakceptowalny dla SP, części PiS i opozycji) oraz PiS, który nie pasuje każdemu w równym stopniu. Przede wszystkim KE i opozycji, które, zgodnie z wyrokami TSUE domagają się likwidacji Izby Dyscyplinarnej, a projekt rządzących jedynie pozbawia ją niektórych kompetencji.

Mateusz Morawiecki jest w potrzasku. Musi zlikwidować Izbę Dyscyplinarną SN, żeby dostać 58 mld z unijnego Funduszu Odbudowy, ale na to nie chcą się zgodzić ziobryści. Alternatywnego koalicjanta póki co nie ma (screen money.pl)

PiS chce grać tym projektem na czas, czyniąc malutkie ustępstwa w momencie, gdy Bruksela nie będzie skłonna dać zielonego światła polskiem planowi wydatkowania pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Przedłużające się negocjacje będą stawiały w złym świetle KE – to na nią polski rząd będzie zrzucał winę za pogarszającą się sytuację i nieuniknione napięcia gospodarcze i migracyjne. Załóżmy, że KE przejrzała grę PiS i ucina negocjacje.

PO może uratować sytuację i ograć PiS

Wtedy do akcji wkracza mąż stanu. Donald Tusk może zrugać rząd za polityczną nieodpowiedzialność i polecieć w trybie pilnym do Brukseli, by przekonywać starych znajomych do odkręcenia kurka z pieniędzmi dla Polski. Nie jedzie oczywiście z pustymi rękoma. PO, wspólnie z samorządami, Związkiem Miast Polskich, ale też i być może innymi partiami opracowały projekt tzw. ustawy wdrożeniowej do czekającego od lipca Krajowego Planu Odbudowy. 

Taki projekt został został w lutym przyjęty przez Radę Ministrów, ale na razie nie wpłynął do Sejmu. Kontrpropozycja opozycji i samorządów mogłaby zawierać mechanizmy, które redukowałyby wpływ rządu na wydatkowanie miliardów euro z unijnych środków. W toku prac nad KPO słychać było głosy, że w brakuje w nim rozwiązań utrudniających PiS pompowanie unijnych pieniędzy do „posłusznych” samorządów.

Wszystko można opakować w troskę o rację stanu. Prezydent i premier mają ważne rzeczy do zrobienia w związku z konfliktem w Ukrainie, nie do końca się ze wszystkim zgadzamy, ale w polskim, ponadpartyjnym interesie jest obecnie im nie przeszkadzać. Ale też pomagać, gdzie się da, więc wobec pata w negocjacjach z KE mamy gotowe rozwiązania, które pozwolą odblokować miliardy euro, których Polacy potrzebują na już.

Ursula von der Leyen 9 kwietnia w Warszawie

Do tej pory Donald Tusk deklarował, że zarówno on sam, jak i jego ugrupowanie jest gotowe pomóc rządowi „ze wszystkim”, jeśli chodzi o działania Polski w Unii Europejskiej na rzecz polskich rodzin. – Jestem do dyspozycji – podkreślał. Jesteście zajęci Ukrainą, zablokowani przez Ziobrę, więc bierzemy negocjacje z Brukselą na siebie. Deklarujemy poparcie przy ustawie likwidującej ID (np. ustawa prezydenta z poprawkami PSL), a tu dajemy ustawę wdrożeniową, za którą też będziemy głosować.

Izba Dyscyplinarna zlikwidowana, praworządność obroniona, Ziobro zostawiony na aucie, ustawa wdrożeniowa przyjęta, pieniądze płyną. Wszyscy zadowoleni – PiS, bo to nie on wycofał się z „reformy” wymiaru sprawiedliwości, a tylko część jego posłów, którzy razem z opozycją zagłosowali za prezydenckim projektem. Rządzący mogą w ten sposób pokazać też Ziobrze, że w razie szantażu z jego strony, potrafią dogadać się z opozycją. Odrzucenie propozycji PO postawi ich w naprawdę złym świetle.

„Rzeczpospolita” donosi, że sam PiS rozważa dogadanie się z opozycją w sprawie likwidacji Izby Dyscyplinarnej

PO doprowadza do spełnienia warunków KE, sprawia, że pieniądze z KPO płyną do ludzi, a przy okazji daje opozycji i samorządom większą kontrolę nad ich przepływem. Podgryzanie PiS-u zostawia partyjnym bulterierom, a sama robi ruch w kierunku zostania partią zgody i umiarkowania. Political fiction? „Rzeczpospolita” donosi, że sam PiS rozważa dogadanie się z opozycją (albo wypuszcza balonik, który ma zdyscyplinować ziobrystów). Warto więc przejąć inicjatywę.

9 kwietnia do Polski przyjedzie szefowa KE Ursula von der Leyen, która weźmie udział w imprezie Stand Up For Ukraine – Razem dla Ukrainy. To wydarzenie wieńczące kampanię na rzecz uchodźców, którą wspólnie realizują KE, rząd Kanady i organizacja Global Citizens. Wzięli w niej udział m.in. Bono, Elton John, Miley Cyrus czy Adam Lambert. PiS liczy na to, że na posiedzeniu Sejmu w dniach 6–7 kwietnia uda się przyjąć ustawę, która zadowoli KE. Tak, by móc ogłosić sukces, gdy oczy świata będą skierowane na Polskę.

Maciej Deja
Maciej Deja
Wyrobnik-dyletant, editor in-chief w trzyosobowym zespole TrueStory.pl. Wcześniej w redakcjach: Salon24.pl, FAKT24.PL, Wirtualna Polska, Agencja AIP, iGol.pl.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze