piątek, 12 sierpnia, 2022
Strona głównaPolitykaChersoń: lekarze odmawiają kolaboracji z Rosją. Czekają na wyzwolenie

Chersoń: lekarze odmawiają kolaboracji z Rosją. Czekają na wyzwolenie

W okupowanym przez Rosjan Chersoniu większość lekarzy odmawia współpracy z siłami okupanta. Znaczna część placówek medycznych i aptek na zajętych przez najeźdźcę terytorium jest nieczynnych, a Rosja planuje ich wykorzystanie jako zaplecza dla swojej armii. Tymczasem ukraińscy analitycy szacują, że kontrofensywa może odbyć się najpóźniej w lipcu.

Fot. Unsplash

Chersoń: lekarze odmawiają współpracowania z Rosją

Informację o odmowach kolaboracji przekazała organizacja pozarządowa CrimeaSOS. „Lekarze w Chersoniu masowo odmawiają współpracy z okupantami. Obecnie pojawiają się informacje, że medycy starają się o urlop lub składają rezygnacje, aby uniknąć nacisków ze strony rosyjskiego wojska”, mówi dla agencji Ukrinform Denis Sawczenko, przewodniczący zarządu wspomnianej organizacji.

Pojawiły się również informacje, że lokalne przychodnie czy kliniki mogą zostać przekształcone w szpitale wojskowe, w których leczyć się będą rosyjscy żołnierze. „W Chersoniu okupanci próbują przekształcić jedną z klinik w szpital wojskowy dla rosyjskich żołnierzy. Istnieje jednak też możliwość, że sprzęt zostanie usunięty i wywieziony do Rosji. Przedstawiciele władz okupacyjnych robią zdjęcia sprzętu w placówkach medycznych”, twierdzi Sawczenko.

Należy zauważyć, że sytuacja z zapasami leków w miejscowych placówkach pozostaje niejasna. Wcześniej informowano, że jest ona krytycznie zła dla ludności cywilnej – według dostępnych danych, około 90% aptek w Chersoniu zostało zamkniętych. Być może jednak lekarze czy aptekarze zostaną zmuszeni do leczenia Rosjan wbrew swojej woli.

25 maja Putin podpisał bowiem dekret, zgodnie z którym Rosja będzie przyznawać obywatelstwo mieszkańcom tymczasowo okupowanych terytoriów obwodów zaporoskiego i chersońskiego Ukrainy w ramach uproszczonej procedury. Chersońska rada obwodowa (nie mylić z rosyjskimi władzami okupacyjnymi) nazwała to „naturalizacją w warunkach tortur”.

Sytuacja pod Chersoniem od dłuższego czasu jest patowa. Czerwony obszar kontrolują Rosjanie, granatowy to tereny, które odbiła już Ukraina (Fot. liveuamap.com)

Kiedy kontrofensywa na Chersoń? Analitycy: powinna ruszyć do końca lipca

W obwodzie chersońskim najeźdźcy blokują korytarze humanitarne i ewakuacyjne, uprowadzając jednocześnie cywilów, między innymi dziennikarzy, liderów społeczności lokalnych, deputowanych, aktywistów, byłych żołnierzy operacji antyterrorystycznej w Donbasie, rolników i nauczycieli. Na tymczasowo okupowanym terytorium regionu kończą się zasoby, a większość przedsiębiorstw wstrzymało działalność.

Ukraina twierdzi, że Chersoń jest jedynie tymczasowo okupowany, ale według dostępnych źródeł Rosjanie budują przed miastem bardzo silną linię obrony. Sugeruje to, że Rosjanie nie będą prowadzić póki co dalszej ofensywy. „Siły Zbrojne Ukrainy mają, jeśli nie strategiczną, to znaczącą przewagę operacyjną w obwodzie chersońskim.”, mówi dla Ukrinformu Petro Czernyk, analityk militarny. Jednak oficjalne informacje od sztabu generalnego wojsk Ukrainy pozostają dosyć skąpe.

Polecamy:

Czy chersońscy lekarze doczekają się wyzwolenia i kiedy? „Gdy rosyjskie jednostki zostaną wyczerpane na danym obszarze, rozpoczyna się kontrofensywa. Widzieliśmy, jak ta taktyka działała w obwodach kijowskim, czernihowskim i sumskim i, jak działa ona teraz w obwodach charkowskim i chersońskim”, twierdzi inny ekspert, Oleksandr Kowalenko. „Należy pamiętać, że o sukcesach naszych wojsk dowiemy się później. To jest ważna zasada informacji: nie ogłaszać niczego niepotrzebnego przed zwycięstwem”. Zdaniem analityka, najpóźniej w lipcu dowiemy się, czy Rosja będzie w stanie utrzymać Chersoń.

Czytaj także:

To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze