czwartek, 7 lipca, 2022
Strona głównaEkologiaBez pszczół czeka nas katastrofa. Polska fundacja chce to zmienić

Bez pszczół czeka nas katastrofa. Polska fundacja chce to zmienić

Co trzecią łyżkę jedzenia zawdzięczamy pszczołom. Bez tych owadów wiele roślin nie może się rozmnażać, a co za tym idzie nie może również istnieć rolnictwo. Niestety wymierają one w zastraszającym tempie, a ich ochrona to jedno z ważniejszych wyzwań, jakie czeka ludzi. Podejmuje je Fundacja Ekologiczna Pszczoła Musi Być.

Pszczoły masowo wymierają, co może zagrażać przyszłości ludzkości. Polska fundacja chce to zmienić (fot. Stocksy)

Fundacja Ekologiczna Pszczoła Musi Być powstała w 2020 roku, chociaż sama jej idea narodziła się kilka lat wcześniej. Jak czytamy na stronie fundacji, powód jej założenia jest dość oczywisty: wystarczy rzut oka na to, jak zmienia się otaczający nas świat, by wiedzieć niektóre z tych zmian prowadzą nas, jako ludzkość, w bardzo niepokojącym kierunku. „Jednym z filarów, na których opiera się życie na Ziemi, są owady zapylające. To im, głównie zaś pszczołom, staramy się pomóc” – czytamy.

Pszczoły wymierają. Dlaczego?

O tym, że pszczoły giną milionami, słyszmy już od wielu lat. Ale dlaczego tak się dzieje? To problem, którego skala ma kilka przyczyn. Po pierwsze, pszczoły częściej chorują. Szkodzą im różne organizmy i mikroorganizmy – bakterie, wirusy – pasożytnicze. A za główną przyczynę spadku odporność pszczół wskazuje się stosowane na masową skalę chemiczne środki owadobójcze z grupy neonikotynoidów. Spryskuje się nimi nasiona, które po dojrzeniu uszkadzają układ nerwowy potencjalnych szkodników.

Ekolodzy już w latach 80-tych ostrzegali, że substancje te mogą przenikać do pyłków roślin, stanowiąc śmiertelnie niebezpieczną truciznę dla pożytecznych owadów. Producenci tego typu środków mieli jednak twardy argument – mniej szkodników i wyższe plony. I zapewnienia, że w naturze pszczoły narażone są na minimalne dawki neonikotynoidów. Teraz pestycydy te urosły do rangi głównego winowajcy w sprawie tajemniczego masowego wymierania pszczół (CCD – z ang. colony collapse disorder).

A tu ciekawy materiał o tym, że nie o wszystkie pszczoły powinniśmy troszczyć się tak samo

Pestycydy osłabiają odporność pszczół, które poza chorobami i pasożytami dziesiątkują też zanieczyszczenia powietrza i zmiany klimatu, które zaburzają sezonowe zachowania pszczół. Owady te wymierają te również przez zagarnianie ich naturalnych siedlisk pod inne cele, a swoją cegiełkę dokłada się też poprzez zamienianie łąk w trawniki, a raczej w zielone dywaniki. Efekt? Niemal połowa z 460 gatunków pszczół występujących w Polsce jest zagrożona wyginięciem.

Świat uzależniony od pszczół. Bez nich czeka nas katastrofa

Konsekwencje wymarcia pszczół mogą byłyby tragiczne zarówno dla rolnictwa, gospodarki, środowiska, jak i dla żyjących na świecie ludzi. Co prawda ani Einstein, ani Darwin nie wypowiedzieli przypisywanych im słów o tym, że ludzkość przetrwa cztery lata po wyginięciu ostatniej pszczoły, ale zdanie to (padło na konferencji naukowej w 1994 roku) może okazać się prorocze. Owady te zapylają 84 proc. roślin uprawnych w Europie, co daje korzyści ekonomiczne sięgające dziesiątek miliardów euro rocznie.

Spośród 109 najważniejszych roślin uprawnych aż 87 gatunków jest całkowicie zależnych od zapylania przez zwierzęta. Do tej pory skutecznej alternatywy nie opracowano. Bez zapylania z powierzchni Ziemi znikną więc niektóre gatunki roślin, a także zwierzęta, które się nimi żywią. Cały łańcuch pokarmowy zachwieje się i kto wie, czy ludzie zdążą uratować się przed widmem życia na nieurodzajnej, jałowej planecie. Czy te procesy da się odwrócić?

Co każdy z nas może zrobić dla pszczół? Kodeks Dobrych Praktyk znajdziecie na stronie fundacji

Na pewno trzeba spróbować je powstrzymać i – jak czytamy na stronie fundacji Pszczoła Musi Być – nie możemy im się tylko biernie przyglądać. „Uda nam się tylko i wyłącznie wtedy, kiedy WY włączycie się do naszej akcji. Donacje, adopcje, darowizny – to wszystko pomoże nam finansowo. Nie mniej ważne jest samo poparcie idei, propagowanie ochrony środowiska i zachowań proekologicznych. Również w skali mikro, czyli tego, co każdy z nas może zrobić na co dzień”.

Fundacja Pszczoła Musi Być szuka mecenasów… dla pszczół

Fundacja działa na rzecz ochrony środowiska naturalnego zwłaszcza w zakresie ochrony pszczół i innych zwierząt zapylających oraz zwiększania ich populacji, propaguje ideę ochrony pszczół, ich środowiska naturalnego oraz ich znaczenia w ekosystemie, a także organizuje i wspiera edukację ekologiczną w społeczeństwie. Fundacja Pszczoła Musi Być ma też specjalną ofertę dla firm, które chcą pomóc realizować jej cele i ratować pszczoły. 

Chodzi o pierwszy w Polsce program adopcji pszczelej rodziny. Dzięki fundacji można zostać mecenasem wspierającym rozwój jednej z pszczelich rodzin. W zależności od finansowego nakładu, można objąć opiekę nad rojem (ulem), a nawet nad całą pasieką. Korzyści to nie tylko tysiące pszczół, które zasilą środowisko w pobliżu siedziby firmy, ale też dostawy miodu, domki dla owadów zapylających i nasiona na łąki kwietne. Pszczoły mogą adoptować też osoby indywidualne.

Polecamy:

Ostatnio współpracę z Fundacją Pszczoła Musi Być nawiązała fińska firma obecna od 1988 roku na polskim rynku – Tikkurila. Według wskazań Polskiego Towarzystwa Alergologicznego emalia tej firmy jest wyjątkowo bezpieczna dla osób cierpiących na alergię, była też z powodzeniem stosowana na ulach stawianych przez fundację. Teraz Tikkurila i Pszczoła Musi Być założyły ekologiczną pasiekę złożoną z pięciu uli na Warmii. Już wkrótce zamieszka tam nowa pszczela rodzina.

Czytaj też:

Maciej Deja
Wyrobnik-dyletant, editor in-chief w trzyosobowym zespole TrueStory.pl. Wcześniej w redakcjach: Salon24.pl, FAKT24.PL, Wirtualna Polska, Agencja AIP, iGol.pl.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze