piątek, 19 kwietnia, 2024
Strona głównaPrawo34-latek uduszony przez policjantów. Sprawę umorzono

34-latek uduszony przez policjantów. Sprawę umorzono

Choć do zatrzymania Oliwera Markiewicza doszło ponad trzy lata temu, jego przypadek nadal rodzi wiele pytań. 34-latek miał umrzeć w wyniku niezgodnych z prawem działań policjantów, z których jeden przez 10 minut i 8 sekund klęczał na plecach Markiewicza. W kwietniu 2020 roku z izby zatrzymań Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu trafił on na OIOM. Mężczyzna nie zdołał odzyskać przytomności i dwa tygodnie później zmarł. Śledztwo natomiast umorzono.

Fot. Pixabay

Opinie biegłych i monitoring

Markiewicza zatrzymano dnia poprzedniego z powodu zdemolowania kilku aut na osiedlowym parkingu. Funkcjonariusze policji potwierdzili jednak, że podczas pobytu na komisariacie zatrzymany zachowywał się raczej prawidłowo i nie sprawiał problemów. Sytuacja miała zmienić się diametralnie nad ranem dnia następnego, kiedy to Markiewicz zaatakował jednego z policjantów.

Funkcjonariusze natychmiast obezwładnili 34-latka, zamknęli go w kaftanie, a na głowę nałożyli kask. Następnie Oliwer został dociśnięty kolanami do chwili, kiedy policjanci zdali sobie sprawę, że „stał się wiotki”. Tak wynika z zeznań funkcjonariuszy.

Opinie biegłych w sprawie śmierci Oliwera Markiewicza były jednomyślne. Specjalista medycyny sądowej z Uniwersytetu Łódzkiego, który prowadził sekcję zwłok mężczyzny, stwierdził, że śmierć Oliwera nastąpiła z powodu uduszenia spowodowanego uniemożliwieniem lub znacznym ograniczeniem ruchów oddechowych. W tym wypadku chodziło o działania podjęte przez policjantów.

Drugi biegły ocenił, że policjant klęczący na plecach zatrzymanego ewidentnie przekroczył swoje uprawnienia. Choć policjanci spróbowali się tłumaczyć agresją mężczyzny, przejrzenie monitoringu jednoznacznie udowodniło, że nie zachowali się oni w sposób profesjonalny.

Mężczyznę rozebrano do samej bielizny, ubrano w kaftan bezpieczeństwa, a na głowę założono mu kask zabezpieczający. Kazano mu leżeć na twardej posadzce twarzą do ziemi, a jeden policjant usadowił się na jego nogach. Drugi natomiast kucał nad Markiewiczem i trzymał na jego plecach otwartą dłoń. Po jakimś czasie został zastąpiony przez kolegę. Wówczas drugi z funkcjonariuszy ukląkł 34-latkowi na plecach.

O godzinie 10:14 Oliwera dopadły drgawki, by po minucie dosłownie zaczął się on wić po podłodze. Biegły zajmujący się kwestią poprawnego stosowania środków przymusu bezpośredniego napisał w raporcie:

Widoczne jest całkowite oderwanie stóp od podłogi przez policjanta klęczącego na plecach. Wywierany nacisk w tym momencie na mężczyznę, to cały ciężar policjanta oparty w dwóch punktach. Jeżeli policjant waży 90 kg, to na każdy punkt podparcia przypada średnio po 45 kilogramów. Policjant ważył 88 kg. Oliwer Markiewicz 54 kg. O 10:18 przestał się ruszać. Policjanci w zeznaniach powiedzą, że nagle „zeszło z niego napięcie”.

Mimo pomocy sanitariusza, a następnie przewiezienia mężczyzny do szpitala, nie udało się uratować mu życia. Walka ta trwała 14 dni.

Umorzenie przez prokuraturę

Mimo tak licznych dowodów i ocen ze strony biegłych prokuratura postanowiła umorzyć sprawę. Według niej policjanci podjęli działania zgodne z prawem, a Markiewicz najprawdopodobniej udusił się z własnej winy.

Tymczasem nawet sam sierżant, który w chwili przywiezienia Oliwera na komendę, sprawował dyżur, napisał w swojej notatce służbowej, że mimo lekkiego pobudzenia osadzony nie sprawiał żadnych problemów. Mało tego, był bardzo miły. Zachowanie Markiewicza nie nosiło w sobie znamion agresji. Badania nie wykazały ponadto, by aresztowany znajdował się pod wpływem alkoholu lub narkotyków.

To wszystko zmieniło się jednak o godzinie 9:39, kiedy to aresztowany po skontrolowaniu swojej celi przez wspomnianego sierżanta rzucił się na niego i wsadził mu palec w oko na tyle, że poleciała z niego krew. Dyżurnemu udało się włączyć alarm, na skutek czego na miejscu zdarzenia pojawiło się więcej policjantów. Trudno jest określić, skąd w Oliwerze Markiewiczu wzięło się nagle tyle agresji.

To właśnie wtedy postanowiono, aby wobec aresztowanego zastosować specjalne środki przymusu pod postacią kasku i kaftana.

Rewizja bez nakazu

Kolejnym elementem niespójnym w całej historii jest przeszukanie pokoju Markiewicza. Jak zeznał jego ojciec, starał się on pilnować policjantów i monitorować wszystko, co robią. Obawiał się, że będą oni chcieli podrzucić jakiś fałszywy dowód. Jego zdaniem funkcjonariusze weszli do mieszkania, mimo iż nie posiadali nakazu rewizji.

Co więcej, policjanci ci nawet nie poinformowali ojca mężczyzny o tym, że jego syn trafił do szpitala. Opisali sytuację bardzo lakonicznie. Dopiero zaprzyjaźniony ratownik medyczny udzielił mu dokładniejszych informacji, a te okazały się dla ojca szokujące.

Zamieszani w sprawę funkcjonariusze postanowili pominąć istotne kwestie. Żaden z nich nie odważył się przyznać, że kręgosłup mężczyzny był dociskany do podłogi. Co więcej zaprzeczono, aby używano butów.

Zdaniem ojca nieżyjącego 34-latka umorzenie sprawy przez prokuraturę może mieć związek z faktem, iż jeden z zamieszanych policjantów posiada w rodzinie wysoko postawionego funkcjonariusza. W takim układzie sprawę łatwiej było zamieść pod dywan.

Jeszcze jedną zagadką, która prawdopodobnie nigdy nie zostanie rozwiązana, są słowa Oliwera. Bo o ile kamery zarejestrowały obraz, to nie zdołały nagrać dźwięku. Policjanci nie ponieśli za swoje czyny żadnych konsekwencji, a sprawa Oliwera Markiewicza do dziś budzi kontrowersje.

Czytaj także:

Sebastian Jadowski-Szreder
Sebastian Jadowski-Szrederhttps://www.jadowskiszreder.pl/
Youtuber i pisarz, twórca zbioru opowiadań "Incydenty Antoniego Zapałki", hobbystycznie zbieracz filmów i pasjonat horrorów, a także starych gier. Główną sferą jego zainteresowań jest popkultura z wyraźnym zaakcentowaniem elementów retro.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

1 KOMENTARZ

  1. Jak to możliwe ,że mordercy nie ponieśli konsekwencji. Prokurator jeśli przy takich dowodach umożył sprawe to jest współwinny morderstwa !

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze