wtorek, 18 czerwca, 2024
Strona głównaZdrowieZnany mit dotyczący śmierci potwierdzony naukowo

Znany mit dotyczący śmierci potwierdzony naukowo

Naukowcy przypadkowo odkryli coś, co może potwierdzać jeden z najbardziej popularnych mitów dotyczących wrażenia towarzyszącego umieraniu. Chodzi o doznanie, które najlepiej oddaje powiedzenie „życie przeleciało komuś przed oczami”. Zapis aktywności mózgu umierającego 87-latka wskazuje, że to możliwe.

Co widzą ludzie tuż przed śmiercią? Przypadek sprawił, że lekarze z Kanady wiedzą na ten temat coś więcej

Lekarze z kanadyjskiego Vancouver dysponują pierwszym na świecie nagraniem z aktywności neurologicznej mózgu osoby, która zmarła. 87-letni pacjent cierpiący na epilepsję zmarł na atak serca w trakcie badania aktywności fal mózgowych. To dało nieoczekiwany dowód potwierdzający to, co zawiera się w polskim powiedzeniu „życie przeleciało komuś przed oczami”. Naukowcy nazywają je hipermnezją.

Niezwykła aktywność mózgu po ustaniu akcji serca

Okazało się, że w ciągu 30 sekund przed i po ataku fale mózgowe mężczyzny zachowywały się tak samo, jak podczas śnienia lub przywoływania wspomnień. „Tego rodzaju aktywność mózgu może sugerować, że w ostatnich chwilach życia człowieka może nastąpić ostateczne przypomnienie sobie życia” – napisał zespół naukowców analizujący niespodziewany materiał badawczy.

Dr Ajmal Zemmar, współautor badania, którego wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie „Frontiers in Aging Neuroscience”, powiedział, że w ciągu 30 sekund przed tym, jak serce pacjenta przestało dostarczać krew do mózgu, jego fale mózgowe wykazywały aktywność podobną do tej, która towarzyszy wykonywaniu zadań wymagające dużego wysiłku poznawczego, takich jak koncentracja, śnienie lub przywoływanie wspomnień.

Dr Zemmar, neurochirurg na Uniwersytecie w Louisville, powiedział BBC, że choć nikt nie planował przeprowadzenia takiego badania, to w Vancouver udało się przypadkowo uzyskać, pierwsze w historii nagraniem umierającego mózgu. Co istotne, jego niezwykła aktywność trwała jeszcze 30 sekund po tym, jak serce pacjenta przestało bić – czyli w momencie, w którym zazwyczaj uznaje się pacjenta za zmarłego. – Dla takich odkryć człowiek zostaje naukowcem – dodaje Zemmar.

Kiedy kończy się życie? Mózg działa, gdy praca serca ustaje

Badanie po raz kolejny otwiera za tym dyskusję, kiedy dokładnie kończy się życie: kiedy serce przestaje bić czy kiedy mózg przestaje funkcjonować. Dr Zemmar i jego zespół ostrzegają, że nie można wyciągać daleko idących wniosków na przykładzie jednej osoby. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że pacjent z Vancouver był chory na padaczkę, miał krwawiący i spuchnięty mózg.

– Nigdy nie czułem się komfortowo, mogąc opisać jeden przypadek – powiedział dr Zemmar. Mimo tych ograniczeń, wykres aktywności fal mózgowych umierającego 87-latka potwierdza to, co o ostatnich chwilach życia mówiły osoby, u których stwierdzono śmierć kliniczną. To właśnie one opisują to wrażenie jako: „życie przeleciało mi przed oczami” .

– Z tych badań możemy wyciągnąć pewien wniosek: chociaż nasi bliscy mają zamknięte oczy i są gotowi zostawić nas na stałe, ich mózgi mogą odtwarzać najmilsze chwile, których doświadczyli w swoim życiu – podsumowuje dr Ajmal Zemmar. – Gdyby mózg dokonał retrospekcji, prawdopodobnie chciałby przypominać o dobrych rzeczach, a nie o tych złych – powiedział. Ale zastrzega, że to jedynie jego przypuszczenia, a ostatnie obrazy, jakie „wyświetla” umierający mózg, byłyby zapewne inne dla każdej osoby.

NDE, czyli doświadczenie śmierci

Zemmar i jego współpracownicy mają nadzieję, że opis aktywności mózgu u umierającego pacjenta z Vancouver może otworzyć drogę do innych badań nad ostatnimi chwilami życia u ludzi. Do tej pory zjawiska towarzyszące śmierci sprawdzano tylko u zwierząt. W 2013 roku przeprowadzono testy na zdrowych szczurach. 

A ich wyniki są zaskakująco podobne do tych uzyskanych na 87-latku z padaczką. Amerykańscy badacze odnotowali wysoki poziom fal mózgowych w momencie śmierci zwierząt oraz aż do 30 sekund po tym, jak serca szczurów przestały bić. Sam Zemmar przyznaje, że podobieństwa między badaniami są „zadziwiające”. 

W minionych latach pojawiło się też wiele hipotez dotyczących efektu tunelu, na którego końcu znajduje się światło. To kolejne z doświadczeń towarzyszących umieraniu (NDE, near-death experience), o którym mówią osoby, które przeżyły śmierć kliniczną. Jedna z nich mówi o niedotlenieniu, które może zaburzać obszar mózgu odpowiedzialny za wrażenia wzrokowe, inna – o tym, że w ostatnich chwilach widzi się po prostu to, co chce się zobaczyć.

To_tylko Redaktor
To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze