sobota, 24 lutego, 2024
Strona głównaPolitykaWładimir Zjednoczyciel. Jak Putin łączy zachodnią Europę

Władimir Zjednoczyciel. Jak Putin łączy zachodnią Europę

Dlaczego Putin doprowadził do wojny? By zjednoczyć trzy narody ruskie – Rosjan, Białorusinów i Małorosjan, jak uprzejmie raczy nazywać Ukraińców. Tymczasem gdy jego czołgi topią się w rzekach, spadają z mostów albo są kradzione traktorami, udało mu się osiągnąć jedność europejską na skalę, jakiej nie widzieliśmy od czasów chyba samego Roberta Schumana.

Gdy czarne chmury gromadzą się nad Brukselą, pojawia się on. Póki co jednak Władimir Putin doprowadza do zbliżenia w Europie (Fot. Unsplash/Wikimedia)

Przed wojną na Ukrainie Unia Europejska wydawała się konać

Krytycy projektu Unii Europejskiej, a także w mniejszym stopniu NATO, od lat narzekają, że tryby projektu są zasypane piachem. Państwa kierują się raczej swoimi partykularnymi interesami, motywowanymi własną ideologią, a nie dobrem całej Unii – chociażby widać to w różnicach w podejściu do energetyki Francji i Niemiec. Brakuje spoiwa kulturowego i ideologicznego, Oda do radości Beethovena nie okazała się konkurentem dla hymnów krajowych, zaś nikt nawet nie postuluje wystawiania europejskiej reprezentacji w jakiejkolwiek dyscyplinie.

Często także narzeka się na rozrost biurokracji i tworzenie regulacji zupełnie oderwanych od tego, co może zrozumieć przeciętny człowiek. Wielka Brytania miała dosyć i uciekła w cholerę, a kwestią czasu wydawała się próba wypisania się z UE jakiegoś kolejnego kraju. Do czasu najazdu Putina na Ukrainę wydawało się, że churchillowskie Stany Zjednoczone Europy to projekt martwy jak demokratyczne ideały w Rosji.

Już dzisiaj obserwujemy, że tym, co na nowo łączy członków Unii, może być wspólny wróg. Nic tak nie jednoczy grupy jak jednostka wyrzucona na jej margines, co wie każdy, kto czytał prace Alberta Camus. Tymczasem okazuje się, że w sytuacji zewnętrznego rosyjskiego zagrożenia UE zyskała twarz twardą i zaciętą, a nie tylko zatroskaną czy zaniepokojoną. Autor satyrycznego Twitterowego konta „Is EU concerned?” napisał, że po raz pierwszy od lat nie ma nic do roboty.

Unijne sankcje na Rosję. Nie ma miękkiej gry

UE ma problem ze strukturą przywództwa, ale wygląda szczególnie mocno, gdy jest medialnie reprezentowana, jak w ostatnich dniach, przez szefową Komisji Europejskiej, Ursulę von der Leyen, wieloletnią minister w rządach Angeli Merkel. Podsumujmy, bo dotychczas Unia zrobiła szereg rzeczy całkowicie bezprecedensowych, których trudno byłoby się wcześniej po niej spodziewać:

  • całkowicie zamknęła przestrzeń powietrzną dla rosyjskich samolotów,
  • usunęła rosyjskie media propagandowe z terenu UE – przede wszystkim chodzi o Russia Today i Sputnik,
  • usunęła dostęp części rosyjskich banków do systemu transakcji SWIFT,
  • zamroziła znajdujące się na terytorium UE aktywa rosyjskich banków z bankiem krajowym na czele,
  • obiecała sfinansowanie zakupu i dostarczenie broni do Ukrainy (na kwotę przynajmniej 450 milionów euro),
  • obiecała wykorzystanie europejskich satelitów, celem obserwowania ruchów wojsk rosyjskich i przekazywania ich Ukrainie,
  • wprowadziła szereg pomniejszych sankcji, dotykających rynek bankowy i państwowe firmy.

Wojna na Ukrainie. Niemcy odwracają się od Rosji

Z kolei Charles Michel, szef Rady Europejskiej, dotąd kojarzony raczej z miękką polityką, otwarcie mówi o konieczności wprowadzenia wspólnych, defensywnych mechanizmów. Jeszcze tydzień temu mówienie o czymś takim wydawałoby się mrzonką. Sytuacja stanęła jednak na głowie, bo projekt europejskiej armii faktycznie kiedyś pojawiał się na brukselskich szczytach, ale został raczej odłożony na zawsze do lamusa. Czy to będzie przyczynek do powrotu do idei prawdziwej integracji krajów członkowskich?

Unii udało się też dokonać istnego przewrotu kopernikańskiego w podejściu Niemiec. Kraj, będący dotychczasowym koniem trojańskim Rosji w UE, zgodził się na rezygnację z Nord Stream 2, ale zapowiedział także budowę nowych terminali gazowych, a także rozważenie powrotu do energii atomowej. Oprócz przyłączenia się do sankcji Niemcy mają też przeznaczyć nawet 100 miliardów euro na zbrojenia w perspektywie do 2024 r. Przełamano także opór nie tylko Niemców, ale też Włochów, Węgrów i Cypru, czyli głównych krajów Unii blisko współpracujących z Rosją, do odcięcia Rosji od SWIFTu. Patrząc po tym, jak UE użera się z Węgrami w kwestiach praworządności, to rzecz naprawdę warta docenienia.

Wojna na Ukrainie. Szwecja, Finlandia i Szwajcaria nie będą neutralne

Putin wpycha też w ramiona UE i NATO wszystkie te kraje, które dotychczas z jakiegoś powodu wybierały pozostawanie neutralnymi w sporach międzynarodowych. Neutralna od 1919 r. Szwecja dostarczy Ukrainie między innymi 5 tysięcy ręcznych granatników przeciwpancernych Pansarkott. Neutralna od 1956 r. Finlandia wyśle do tego tysiące karabinów i amunicję. Oba kraje zadeklarowały, że w obecnej sytuacji prawdopodobnie złożą wnioski o członkostwo do NATO, co spotkało się zresztą z agresywną reakcją rosyjskich dygnitarzy.

Największym szokiem jednak pozostają deklaracje Szwajcarii. Kraj bankierów, który nie miał problemu, by prać pieniądze w formie złota skradzionego przez nazistów w trakcie II wojny światowej, zadeklarował otwarcie, że obejmie Rosję sankcjami analogicznymi do europejskich. To wydarzenie zupełnie bez precedensu, i chociaż raczej nie zapowiada się z tej okazji na akces Berna do UE czy NATO, pokazuje to siłę obecnej europejskiej dyplomacji. Ramię w ramię z krajami Europy do kolejnych sankcji przyłączają się Kanada czy demokratyczne kraje azjatyckie jak Korea i Japonia.

Ukraina w UE i NATO. Mrzonka, czy jednak coś jest na rzeczy?

Natomiast walcząca Ukraina właśnie składa formalny wniosek o członkostwo w UE, a do NATO próbuje się dostać właściwie od 2014 r. Prezydent Zełeński apeluje, by nastąpiło to natychmiast, tu jednak europejscy politycy nabierają wody w usta. Von der Leyen twierdzi, że prace w tym kierunku się rozpoczną, trudno jednak przewidzieć, czy faktycznie proces akcesji ulegnie przyspieszeniu. Obecnie trwają negocjacje akcesyjne z czterema krajami (no, formalnie pięcioma, ale z Turcji w UE chyba już nic nie będzie).

Macedonia, Czarnogóra, Albania i Serbia znajdują się jednak w negocjacyjnym piekle od kilkunastu lat i nie są w stanie go przebrnąć. Problemem jest dostosowanie własnego prawodawstwa do tzw. acquis, czyli dorobku prawa europejskiego, na 35 płaszczyznach, jak również spełnienie szeregu kryteriów ustrojowych i ekonomicznych (kryteria kopenhaskie i madryckie). Latami ciągną się także negocjacje akcesyjne do NATO, w których z kolei od lat 00. skutecznie ugrzęzła Bośnia.

Może to jednak czas, by uprościć i odformalizować procedury, by nie trwały one tyle czasu? By potencjalni kandydaci do UE mogli do niej dołączyć w rozsądnych terminach? Putin jest w stanie znacznie szybciej dołączyć kraj do swojej strefy wpływów – w 2020 r. przed wyborami Białoruś była niezależnym krajem, a obecnie jest marionetką w rękach Kremla. Europa nie może rywalizować z takim tempem działania, a wydaje się, że wciągnięcie do swojej strefy wpływów chociażby reszty państw bałkańskich czy Mołdawii jest obecnie koniecznością.

Czytaj także:

 Z drugiej strony, jeśli Ukraina zostałaby przyjęta w trybie natychmiastowym do NATO, sytuacja międzynarodowa stałaby się dosyć dyskusyjna. Nie spodziewajmy się szybkiego akcesu Ukrainy do jednej ani drugiej organizacji. Chociaż cholera to wie. W obecnej rzeczywistości nie da się już niczego przewidzieć. Natomiast pewne jest to, że niezależnie od wyniku wojny, Unia dostała szansę, by być potężniejsza niż kiedykolwiek. Również polską racją stanu jest to, by ta szansa została wykorzystana.

Polecamy:

Bartłomiej Król
Bartłomiej Król
Prawnik, publicysta, redaktor. Na TrueStory pisze głównie o polityce zagranicznej i kulturze, chociaż nie zamierza się w czymkolwiek ograniczać.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

1 KOMENTARZ

  1. W pierwszej kolejnosci polaczyc kraje europy w jedno, nastepnie stowrzyc europejska armie oraz najlepiej usunac konstytucje krajow czlonkowskich. na koniec polaczyc armie europejska, rosyjska i chinska do usuniecia usa.
    Sekretny plan niemiec jest pierwszorzedny.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze