środa, 17 lipca, 2024
Strona głównaBez kategoriiWielkopolska. Kobieta przekazała "kurierowi" 190 tys. zł w reklamówce

Wielkopolska. Kobieta przekazała „kurierowi” 190 tys. zł w reklamówce

Jak podaje portal zpleszewa.pl, mieszkanka tego miasta straciła 190 tys. zł, ponieważ oszukał ją fałszywy kurier. Ten myk miał miejsce w tym tygodniu i oburzył mieszkańców. Sprawa zyskała rozgłos dzięki zainteresowaniu poznańskich mediów.

radiowóz policji (fot. YouTube)

Media z Pleszewa informują, jak to dokładnie wyglądało. Otóż około południa 83-letnia kobieta odebrała telefon stacjonarny. Dzwonił mężczyzna, który twierdził, że jest jej synem.

Utrzymywał, że miał wypadek samochodowy, udawał desperację, twierdząc, że pilne potrzebne są mu pieniądze, ponieważ w przeciwnym razie, a zatem jeśli ich nie otrzyma, najpewniej trafi do więzienia. Dodatkowym zmartwieniem dla niego miała być operacja.

„Policjant” o wizycie kuriera

Poprosił starszą kobietę, by się nie rozłączyła, wnet wszak odezwał się „policjant”, który nawoływał stanowczo, aby kobieta przekazała 200 tys. zł kurierowi, który wkrótce złoży u niej wizytę.

Kobieta, będąc przekonana, że ma do czynienia z faktycznym stróżem prawa, istotnie nie rozłączyła się i przygotowała wszystkie oszczędności, jakimi dysponowała. Zebrało się ok. 190 tys. zł, które spakowała do reklamówki. Kilka minut później przybył ów fałszywy kurier, który zabrał od niej pieniądze umieszczone w torbie.

Pytał o złoto

Następnie starsza pani, która padła ofiarą oszustwa, wróciła do słuchawki. Ów niesławny „policjant” powiedział, że jej „syn” nie może teraz rozmawiać, ponieważ ma operację, ale zadzwoni do niej bezpośrednio na drugi dzień, po zakończeniu owego zabiegu. Zanim rozmowa się zakończyła, oszust pokazał jeszcze większy tupet, dopytywał, czy kobieta nie ma więcej pieniędzy, indagował ją też o… złoto, snuł domysły, czy aby i niego nie posiada…

Nazajutrz, jak łatwo się domyślić, nikt nie zadzwonił. Kobiecie przepadło aż 190 tys. zł… Media z Pleszewa informują, że sprawę zgłosiła na policji kolejnego dnia, pod wieczór. 

Na stronie zpleszewa.pl czytamy:

„Zgłoszenie do Komendy Powiatowej Policji w Pleszewie wpłynęło 6 lipca. Obecnie trwa postępowanie w sprawie. Mężczyzna, któremu kobieta przekazała pieniądze przyszedł pieszo, był w wieku ok. 50 lat” – informuje Monika Lis-Rybarczk z zespołu prasowego pleszewskiej policji, która rozmawiała z dziennikarzem z tej redakcji.

Apel policji

Funkcjonariuszka wystosowała specjalny apel, kierując go w szczególności do seniorów, którzy na ogół są celem „akcji” oszustów. To przesłanie również można znaleźć na stronie zpleszewa.pl, dla której Monika Lis-Rybczak się wypowiedziała w sposób stanowczy:

– Jeśli dzwoni do nas osoba, która podaje się za członka rodziny i prosi o pieniądze, nie należy podejmować żadnych pochopnych decyzji – zadzwońmy do niej ponownie,  bezpośrednio. Opowiedzmy też osobie bliskiej o zaistniałym zdarzeniu, ponadto nigdy nie udzielajmy przez telefon informacji odnośnie tego, jaką ilość pieniędzy posiadamy w domu czy na koncie bankowym. Nigdy też na czyjeś zlecenie nie przekazujmy pieniędzy, nie podpisujmy dokumentów, nie zakładajmy kont w banku, nie zaciągajmy kredytów i nie ujawniajmy swoich danych osobowych, numerów PIN, haseł itd. Pamiętajmy, by nie ulegać presji, jaką wywiera telefoniczny rozmówca – od razu informujmy też o sytuacji policję. Każdą próbę wyłudzenia pieniędzy można zgłaszać w dowolnej jednostce lub dzwoniąc pod numer alarmowy 112 – radzi i ostrzega Monika Lis-Rybarczyk z pleszewskiej policji.

Jak rozpoznać oszusta, jak działa policja

Policja wzywa, by mieć na względzie to:

  • Policja nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy i nigdy nie dzwoni z takim żądaniem;
  • Policja nigdy nie informuje telefonicznie o prowadzonych działaniach, „akcjach policyjnych”;
  • Jeżeli odebrałeś taki telefon bądź pewien, że dzwoni oszust!

Czym jest phishing?

„Słowo phishing określające metodę oszustwa, w której przestępca podszywa się pod inną osobę lub instytucję w celu wyłudzenia poufnych informacji, mimo że obcobrzmiące, dla wielu, szczególnie tych, którzy stracili swoje oszczędności, wcale obce nie jest. W związku z tym, że zbliża się okres przedświąteczny, w którym uaktywniają się phishingowi oszuści, aby uniknąć nieprzyjemnej niespodzianki należy zachować ostrożność i stosować rady policjantów” – napisano na stronie nowy-sacz.policja.gov.pl, bo zjawisko jest szersze.

Policjanci radzili też, jak bronić się przed cyberoszustwem:

„Jeżeli pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości, czy wiadomość faktycznie pochodzi od danej firmy czy instytucji, w celu potwierdzenia w pierwszej kolejności należy skontaktować się z przedstawicielem tej firmy. Nie należy klikać w linki przesyłane w podejrzanych wiadomościach, a przede wszystkim unikać dokonywania w ten sposób jakichkolwiek płatności.

Zanim zdecydujemy się na kliknięcie w podlinkowaną stronę lub pobranie załącznika, należy dokładnie przyjrzeć się otrzymanej wiadomości, ponieważ bardzo często w nazwie domeny znajduje się literówka albo przekręcona czy niepełna nazwa firmy. Logując się na strony z płatnościami najlepiej wprowadzić adres własnoręcznie, a nie korzystać z przekierowania.

Policjanci radzą, aby na wszelki wypadek, po otrzymaniu e-maila lub SMS-a phishingowego, przeskanować swój komputer lub telefon dobrej klasy programem antywirusowym i antymalware’owym”.

Fałszywy kurier – to nowy sposób oszukiwania?

„Oszustwo „na kuriera” uderzyć może w osoby zamawiające towar z zagranicy. Przestępcy nie odpuszczają, chcąc wyłudzić jak najwięcej pieniędzy, zanim podszywanie się pod firmy i instytucje” – pisał Adam Bednarek na stronie spidersweb.pl.

Oszuści podszywali się pod kurierską firmę UPS. W fałszywym SMS-ie pisali o konieczności uiszczenia opłaty celnej.

Udawanie witryny UPS

Strona udawała witrynę UPS. W adresie była nazwa firmy, co miało doprowadzić do skutecznego zmanipulowania i wmówienia komuś, że to strona kuriera. Celem portalu było wyłudzenie danych. Oszuści chcieli zdobyć numer karty płatniczej, datę ważności i kod CVV.

Dzięki temu mogliby spokojnie dokonywać różnych transakcji – co gorsza, nie każdy sklep wymaga dodatkowej weryfikacji transakcji, co sprawia, że w ten sposób można było sfinalizować zakup bez konieczności wklepywania kodu SMS czy akceptacji w aplikacji.

„Oszustwa „na kuriera” są jednymi z najczęściej pojawiających się w sieci. Wystarczy dodać, że według raportu firma inPost jest najchętniej wykorzystywaną marką przez przestępców w ubiegłym roku. Złodzieje doskonale wiedzą, że liczba zamawianych przez nas paczek stale rośnie, więc chwila nieuwagi i gotowe: wpadamy w ich sidła” – czytamy na spidersweb.pl.

ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze