środa, 17 lipca, 2024
Strona głównaLifestyleUkrainka spotkała „świadomego” Rosjanina. „Szokujący brak empatii i inicjatywy”

Ukrainka spotkała „świadomego” Rosjanina. „Szokujący brak empatii i inicjatywy”

Zacofanie i lata mniej lub bardziej uciążliwego terroru sprawiły jednak, że Rosjanie w ogromnej większości nie wierzą w swoją podmiotowość i są obojętni wobec tego, co dzieje się w ich kraju, ale i za granicą. Wśród tysięcy twitterowch wpisów o Rosji i Ukrainie, jeden cieszy się szczególną popularnością.

Niektórzy Rosjanie protestują przeciwko wojnie, ale czy są w stanie zrobić coś, by zmienić władze swojego kraju (fot. Wikimedia)

Osoby spoza Rosji mają przeważnie problem ze zrozumieniem wysokiego poparcia dla zbrodniczych działań Władimira Putina. Dlaczego Rosjanie nie walczą o bardziej demokratyczne społeczeństwo? Dlaczego akceptują to, co dzieje się na Kremlu? Polacy i inne nacje, które na własnej skórze odczuły rosyjski i sowiecki imperializm, wiedzą to w dużej mierze z autopsji, ale dla mieszkańców Zachodu pozostaje to zagadką, a próba jej rozwiązania przynosi niemal zawsze błędne odpowiedzi.

Ukrainka spotkała „świadomego” Rosjanina

Rosja jest po prostu Rosją – mieszanką barbarzyństwa, despotyzmu, zacofania i kompleksów równie wielkie, co marzenia o wielkiej, imperialnej Rosji, które mają je przykryć. To właśnie chęć dominacji i sytuowania się w pozycji mocarstwa pcha Rosjan do agresji na Ukrainę i zachęca do przekraczania kolejnych granic bestialstwa. Ale również ci, którzy chcą Rosji bardziej ludzkiej, cywilizowanej, nie są w stanie zrobić w tym celu nic poza czekaniem, aż w magiczny sposób taka się ona stanie.

Catharina Buchatskiy to działaczka związana z uniwersytetem Stanforda, która zajmuje się promowaniem ukraińskiej kultury. Przebywa aktualnie w Europie, gdzie przypadkiem natknęła się na Rosjanina, który wyjechał z kraju już po wybuchu wojny. „Podsłuchał, jak rozmawiałam po ukraińsku i podszedł do mnie” – napisała Bucharskiy na Twitterze. Wątek, w którym opisała rozmowę z Rosjaninem, przeczytały dziesiątki tysięcy użytkowników portalu.

Jak podkreśla Ukrainka, jej rozmówca to właśnie jeden z „obudzonych” Rosjan, który wyjechał z kraju po 24 lutego. „Jednak mimo że sprzeciwia się wojnie, jego brak empatii dla Ukraińców i ogólny brak inicjatywy, by wojnę zakończyć, jest szokujący” – oceniła Bucharskiy. Rosjanin wprawił ją w osłupienie już pierwszym pytaniem, jakie jej zadał.

Ludobójstwo? Rosjanie nie mogą używać kart płatniczych

„Zapytał mnie, jak płacę za różne rzeczy. Odpowiedziałam, że używam karty kredytowej lub płacę w euro. Wtedy on, i nie żartuję, powiedział: Och, więc u was sytuacja nie jest taka zła. Ja nie mogę nigdzie używać kart i bardzo trudno jest dostać euro za ruble. Powiedziałam: – Żartujesz, prawda? Zdajesz sobie sprawę, że mamy gorzej dosłownie pod każdym innym względem?”. „Nie, nie oczywiście, że rozumiem. Tak tylko mówię.”” – miał odpowiedzieć Rosjanin.

„Ani przeprosin, ani odrobiny empatii. Zrównanie ludobójstwa mającego miejsce w naszym kraju z tym, że on nie może używać swoich kart” – oburza się Bucharskiy. Jak relacjonuje, jej rozmówca zapewniał ją, że wielu Rosjan nie popiera wojny, ale nie wolno im o tym mówić. „Wszędzie mówią, żeby o tym nie rozmawiać” – miał powiedzieć. „Więc wykonujesz rozkazy z plakatu? Nie odzywasz się tylko dlatego, że ci zabronili? To dość żałosne” – zareagowała.

Rosjanin miał ją przekonywać, jakie konsekwencje grożą w przypadku złamania tego zakazu. „Gdybyśmy to zrobili, szefowie mogliby nas wezwać i udzielić nagany, albo jeszcze gorzej” – czytamy. Bucharskiy nie może uwierzyć, że Rosjanie pozwalają na ludobójstwo, bo boją się ostrej reprymendy w pracy. Swojemu rozmówcy miała powiedzieć, że to tchórzostwo, którego nie rozumie. „Wiesz, w 2014 roku ponad stu Ukraińców zginęło, protestując za to, co uważaliśmy za słuszne. Za naszą wolność” – argumentowała.

Wyjechać i czekać na zmianę władzy

Na pytanie, dlaczego Rosjanie nie mogą zachować się tak samo, jej rozmówca miał zmienić temat. Stwierdził, że i tak niebawem dojdzie do zmiany władzy. Przekonywał, że ludzie są przeciwni tej wojnie, ale – co ważniejsze – oligarchom zaczyna się to nie podobać. To dlatego jego zdaniem zaczną się zmiany. „Tak w skrócie wygląda historia Rosji. Zawsze czekają, aż ludzie na górze dokonają zmian. Nigdy nie dość silni, by wziąć swój los we własne ręce” – ocenia Bucharskiy.

„Różnica między naszymi dwiema kulturami nigdy nie była wyraźniejsza. Nigdy nie zrozumiem takiego poziomu apatii nie tylko wobec tego, co twój kraj i twoi ludzie robią innym ludziom, ale także wobec własnej przyszłości! W Ukrainie, jeśli chcemy, żeby coś się zmieniło, robimy to sami” – napisała. Z drugiej strony – „przebudzony” Rosjanin, który teoretycznie nie popiera wojny, ale nie zależy mu na tyle, by zrobić cokolwiek w celu jej powstrzymania.

Polecamy:

„Wyjechał z Rosji i teraz czeka, aż ludzie na górze coś z tym zrobią. (…) To dlatego Rosja zawsze żyła pod rządami autokracji i dlatego odsunięcie Putina od władzy nie będzie jej końcem. Naród rosyjski musi się podnieść i nauczyć się troszczyć nie tylko o to, co dzieje się z innymi ludźmi, ale nawet o to, co dzieje się z ich własnym krajem” – przekonuje Bucharskiy.

Czytaj też:

To_tylko Redaktor
To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze