czwartek, 6 października, 2022
Strona głównaKulturaMuzykaNie wszyscy Rosjanie. Raper Oxxxymiron protestuje przeciw wojnie

Nie wszyscy Rosjanie. Raper Oxxxymiron protestuje przeciw wojnie

Chociaż w emocjach moglibyśmy wrzucić wszystkich Rosjan do jednego wora z napisem „Kacapy popierające Putina” i kazać im iść na chuj, to można na szczęście znaleźć głosy osób publicznych publicznie potępiających inwazję na Ukrainę. Są to nie tylko znani z krytyki Putina dysydent Aleksiej Nawalny czy arcymistrz szachowy Garri Kasparow, ale także popularny w Rosji raper Oxxxymiron, organizujący właśnie trasę "Rosjanie przeciwko wojnie".

Oxxxymiron wygląda groźnie, ale serce ma łagodniejsze niż większość rodaków (Fot. Wikimedia)

Oxxxymiron. Literaturoznawca z Oxfordu nawija po rosyjsku

Miron Fiodorow, bo to on kryje się za tą ksywą, to artysta i wydawca muzyczny z Petersburga oraz jeden z bardziej znanych wykonawców tamtejszej sceny. Urodzony w rodzinie inteligenckiej pochodzenia żydowskiego (ojciec to fizyk atomowy, matka to bibliotekarka) muzyk od 9 roku życia wychowywał się na emigracji – jego rodzice mieszkali kolejno w Essen w Niemczech i w Slough w Wielkiej Brytanii. Sam finalnie skończył z dyplomem ze średniowiecznej literatury angielskiej zrobionym na Oxfordzie.

Wykształcenie nie zabiło pasji Fiodorowa do ulicznej muzyki. Mimo niecodziennego CV jak na rapera, najpierw przez kilka lat wyrósł na legendę undergroundu uczestnicząc w rapowych bitwach, a następnie wydał kilka bardzo dobrze sprzedających się w Rosji płyt długogrających i mikstejpów. Spośród nich na szczególną uwagę słuchacza zasługuje płyta Gorgorod z 2015 r., koncepcyjny album nawiązujący do mitu o Wieży Babel, ewangelii oraz dramatów Antona Czechowa.

Narrator historii opowiedzianej na Gorgorodzie, znajdujący się w wieku chrystusowym pisarz Mark – alter ego Oxxxymirona, zadaje sobie pytanie, czy twórca może pozostać neutralny wobec najgorszej nawet władzy, czy też jego obowiązkiem jest kwestionowanie wszelkich autorytetów. Nie dowiadujemy się, jaką decyzję podjął, bo w kulminacyjnym momencie słychać strzał, a bohater pada martwy. Historia to oczywiście zawoalowana metafora putinowskiej Rosji, która stanowi, jak rapuje artysta, jednocześnie jego dom i śmiertelną pułapkę. Sam kremlowski dyktator czai się w tle opowieści jako złowrogi mer Gorgorodu.

Utwór zamykający płytę Gorgorod z 2015 r.

Oxxxymiron. Odwołał wyprzedaną trasę po Rosji w proteście przeciw wojnie

Po zapoznaniu się z rozterkami, które raper przeżywał na Gorgorodzie, można było przewidzieć, co zrobi, gdy dowie się o inwazji Rosji na Ukrainę. Oxxxymiron natychmiast odwołał serię wyprzedanych dawno temu koncertów w Petersburgu i Moskwie, informując, że nie jest zainteresowany zabawianiem Rosjan w chwili, w której rakiety spadają na niewinny sąsiedni kraj, mieszkańcy Kijowa muszą chować się w schronach, a ludzie umierają.

Oświadczył też, że konieczne jest utworzenie ruchu antywojennego i zatrzymanie dziejącego się dramatu. Następnie został także jednym z sygnatariuszy apelu rosyjskich ludzi kultury, którzy w formie listu otwartego wezwali do zakończenia wojny i wprost nazwali jej wywołanie wstydem, który będą przeżywać kolejne rosyjskie pokolenia. Pod apelem podpisali się też chociażby pisarze Dmitrij Bykow i Dmitrij Głuchowski czy wydawca opozycyjnej „Nowej Gazety” Dmitrij Muratow, laureat Pokojowej Nagrody Nobla.

Russians against war. Tylko, czy Rosjanie to usłyszą

Obecnie Oxxxymiron poszedł o krok dalej i podał do publicznej wiadomości, że zamiast koncertów w największych miastach Rosji zagra trasę pod hasłem „Rosjanie przeciwko wojnie” w ramach swojego protestu przeciwko polityce władz kraju. W umieszczonym w internecie nagraniu artysta ze łzami w oczach mówi, że z uwagi na nowe przepisy, na skutek których za mówienie o wojnie można trafić na 15 lat do łagru, koncerty pod takim hasłem nie mogą odbyć się w jego ojczyźnie.

Pierwszy z nich ma natomiast mieć miejsce w Stambule, mają także zostać transmitowane na żywo na platformach streamingowych, a cały dochód z biletów oraz z Youtube’a czy Twitcha zostanie przeznaczony na rzecz polskiej Fundacji Świętego Mikołaja, zbierającej środki na pomoc ukraińskim dzieciom cierpiącym przez wojnę. Jednocześnie artysta rekomenduje także swoim współziomkom ściągnięcie sobie VPNa celem ominięcia blokad zachodnich portali nałożonych przez rosyjskiego regulatora Roskomnadzor.

Czytaj także:

Pytanie tylko, na ile działania Oxxxymirona, chociaż szlachetne i godne aprobaty, będą w stanie przebić się do rodaków pozostałych w Rosji. W kraju już został zablokowany Facebook, jednak Rosjanie nadal mogą korzystać ze stron, na których ma na żywo być transmitowany koncert – ten stan rzeczy może jednak nie utrzymać się długo. Petersburski raper udowadnia mimo wszystko, że Rosja zasługuje na liderów wychowanych w zachodniej wrażliwości – ale póki co dostaje bandytów szkolonych w kazamatach KGB.

Polecamy:

Bartłomiej Król
Prawnik, publicysta, redaktor. Na TrueStory pisze głównie o polityce zagranicznej i kulturze, chociaż nie zamierza się w czymkolwiek ograniczać.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze