czwartek, 6 października, 2022
Strona głównaPolitykaSzwajcaria odmawia leczenia ukraińskich żołnierzy. Przeszkodą neutralność

Szwajcaria odmawia leczenia ukraińskich żołnierzy. Przeszkodą neutralność

Szwajcarski rząd federalny odmówił pomocy w leczeniu ukraińskich żołnierzy w szpitalach pod Alpami, mimo poparcia dla takiego pomysłu wśród władz niektórych kantonów. Rządzący powołali się na zobowiązanie kraju do neutralności, sięgające korzeniami początków XIX wieku. Taka szwajcarska polityka bywa jednak coraz częściej krytykowana jako wyraz oportunizmu i niedostosowania do współczesności.

Zełeński robiący sobie selfie z rannym na froncie żołnierzem. To zdjęcie nie powstało w Szwajcarii (Fot. Twitter)

Szwajcaria odmawia leczenia ukraińskich żołnierzy

Jak podaje gazeta Tages Anzeiger, niektóre szwajcarskie kantony wyraziły w maju gotowość do leczenia w kraju rannych ukraińskich żołnierzy. Z prośbą o taką pomoc zwrócił się pierwotnie jeden z departamentów NATO, co spowodowało wszczęcie stosownego wyjaśnienia przez szwajcarski rząd. Trzy tygodnie później władze federalne odmówiły przyjęcia rannych Ukraińców z powodów prawnych.

Główne zastrzeżenia dotyczyły tego, że pomoc obcym żołnierzom naruszyłaby status Szwajcarii jako państwa neutralnego w świetle prawa międzynarodowego. Urzędnicy z Berna wskazali, że konwencja genewska i porozumienie haskie z 1907 r. wymagają od państw neutralnych, aby żołnierze obcych państw przebywający na ich terytorium po wyzdrowieniu nie mogli brać udziału w operacjach wojskowych.

Jeśli zaś hodzi o rannych cywilów, Szwajcaria stanęła na stanowisku, że odróżnienie ich od żołnierzy jest prawie niemożliwe, bo wielu Ukraińców zgłasza się na ochotnika, by stanąć w obronie swojego kraju. Zamiast tego szwajcarscy urzędnicy przekazali, że wolą pomagać rannym, kierując pomoc humanitarną do cywilnych szpitali na Ukrainie.

Szwajcarzy lubią podkreślać, że są mediatorami budującymi mosty.

Szwajcaria i neutralność. Problemy w stosunku do Ukrainy

Powyższy problem wpisuje się w toczącą się w alpejskim kraju od 200 lat debatę o tym, co dokładnie oznacza jej neutralność. Kiedy w 1815 roku na Kongresie Wiedeńskim Szwajcaria ogłosiła swoją politykę, chodziło o rezygnację z udziału w konfliktach i dostarczania krajom trzecim swoich słynnych najemników. W zamian za to na jej terytorium miały nie być już nigdy toczone żadne wojny.

Jednak formuła, która przez długi czas zapewniała krajowi pokój i dobrobyt, jest coraz częściej postrzegana jako oportunistyczna i przestarzała. Dziś Szwajcaria nadal deklaruje nieuczestniczenie w wojnach oraz traktowanie strony konfliktów zbrojnych równo. Teoretycznie nie może zezwalać na przeloty lub dostarczać broni którejkolwiek ze stron, nawet za pośrednictwem osób trzecich.

Od pewnego czasu i tak powoli odchodzi się od tradycyjnej koncepcji neutralności. Odkąd w 2002 roku jako jeden z ostatnich krajów na świecie Szwajcaria przystąpiła do Organizacji Narodów Zjednoczonych, musi przestrzegać sankcji potencjalnie nałożonych przez nią na kraje trzecie. Szwajcaria po dziesięcioleciach debaty uznała, że jej neutralność nie ma zastosowania do ONZ, ponieważ Rada Bezpieczeństwa ma ostatecznie na celu utrzymanie międzynarodowego pokoju.

Po inwazji Rosji na Ukrainę Szwajcaria potępiła jednak działania Moskwy jako naruszenie prawa międzynarodowego. Zadeklarowała też, że obejmie Rosję sankcjami analogicznymi do europejskich. Chociaż było to wydarzenie bez precedensu, kraj wkrótce odmówił Niemcom i Danii zgody na przekazanie Ukrainie sprzedanych przez siebie czołgów i amunicji. Zrozumiałe jest, że z tego powodu rośnie europejska presja na Berno, by wycofało się z tak surowo rozumianej polityki neutralności.

Szwajcaria. Korzysta z ochrony NATO, którego nie jest członkiem

W czasach pokoju Szwajcaria, jako państwo neutralne, nie może przystąpić do sojuszu wojskowego, takiego jak NATO, ponieważ wymaga on od członków zobowiązania do wzajemnej pomocy. Tradycyjnie neutralne państwa, takie jak Szwecja i Finlandia, z uwagi na bliskość agresywnej Rosji złożyły wniosek o przyjęcie do NATO po rozpoczęciu wojny w Ukrainie – co de facto oznacza rezygnację ze swojej dotychczasowej polityki.

Czytaj także:

Z kolei szwajcarscy politycy podkreślają, że pójście drogą Szwecji i Finlandii nie wchodzi w rachubę, bo alpejskiemu krajowi nie zagraża ani Rosja, ani tak naprawdę nikt inny. Trudno sobie wyobrazić, by któryś z jej sąsiadów miał skierować wobec niej agresywne działania. Takie podejście jest często jednak postrzegane jako czerpanie korzyści z zagranicy.

Mimo że Szwajcaria chce obecnie drastycznie zwiększyć wydatki na obronę, wciąż jest to dalekie od pryncypiów NATO, który wymaga od członków inwestowania w ten sektor 2% PKB. Krytycy twierdzą, że Szwajcaria, podobnie zresztą jak Austria, korzysta z parasola ochronnego NATO, którym jest szczelnie otoczona, nie ponosząc przy tym żadnych ciężarów pieniężnych ani dyplomatycznych związanych z członkostwem w Sojuszu.

Polecamy:

Bartłomiej Król
Prawnik, publicysta, redaktor. Na TrueStory pisze głównie o polityce zagranicznej i kulturze, chociaż nie zamierza się w czymkolwiek ograniczać.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze