wtorek, 18 czerwca, 2024
Strona głównaPrawoSkazani za otyłość córki. Przełomowy wyrok w Wielkiej Brytanii

Skazani za otyłość córki. Przełomowy wyrok w Wielkiej Brytanii

16-letnia Kaylea Titford z powodu powikłań powstałych na skutek jej otyłości zmarła w swoim pokoju. Walijka posiadała wagę równą 146 kilogramów. Do zgonu doszło w październiku 2020 roku, lecz dopiero niedawno rodzice dziewczyny usłyszeli wyrok. Obydwoje zostali uznani za winnych nieumyślnego spowodowania śmierci poprzez rażące zaniedbanie swojej córki. Czy tej tragedii można było zaradzić?

Kaylea była niepełnosprawna, jednak otyła stała się dopiero w 2020 roku / fot. Twitter

Sprawą Titford zainteresowała się opieka społeczna. Po jej doniesieniach do sądu w Swansea trafił akt oskarżenia wobec rodziców zmarłej nastolatki. Musiało minąć trochę czasu, zanim wymiar sprawiedliwości ostatecznie zadecydował o losie oskarżonych, jednak aktualnie można mówić o tym, że nie dopatrzono się absolutnie żadnych czynników łagodzących.

Czy rodzice rzeczywiście zawinili?

Oczywiście wiadomym jest, iż opieka nad tak otyłą osobą stanowi nie lada wyzwanie, jednakże w opinii sądu tej tragedii dałoby się zaradzić, gdyby tylko opiekunowie Titford wyrazili chęć zaangażowania. Sędzia ocenił co prawda, że zaniedbania opiekunów nie należały do czynów umyślnych, lecz jawiły się jako na tyle rażące, by zastosować wyjątkowo wysoką karę (matka otrzymała wymiar 6 lat, natomiast ojciec 7,5 lat). W sentencji wyroku stwierdzono, iż istniało naprawdę wiele opcji pomocy nastolatce, ale żadna z nich nie została podjęta.

Kaylea ze względu na otyłość nie mogła się ruszać. Taki stan trwał około pół roku. Z faktu tego wynikały takie ograniczenia jak niemożność normalnego skorzystania z toalety czy umycia się. Co najgorsze jednak, rodzice nie zapewnili jej opieki lekarskiej. Inny problem stanowił jej pokój. Jak podają zagraniczne media, pomieszczenie, w którym przebywała nastolatka, prezentowało się bardzo tragicznie. Nie zachowano w nim zasad podstawowej higieny, a wokół na podłodze piętrzyły się graty.

Bardzo ważną kwestią jest również to, że dziewczyna, choć niepełnosprawna, wcale nie zmagała się otyłością od samego początku swojego życia. Z powodu wrodzonego rozszczepu kręgosłupa Titford poruszała się na wózku inwalidzkim i aktywnie spędzała czas. Grała między innymi w koszykówkę. Im bardziej jednak podwyższała się jej waga, tym podejmowanie sprawności ruchowych znacząco się u niej zmniejszało. Rodzice nie zadbali odpowiednio o dietę swojej córki, żywiąc ją wyłącznie jedzeniem typu fast-food.

Pierwsza taka sprawa w historii

Choć śmierć Titford jest bez dwóch zdań wydarzeniem tragicznym, to należy zaznaczyć, iż stanowi ona dość wyjątkową sytuację. Zasądzony wobec rodziców Kaylea wyrok to pierwszy taki w historii Wielkiej Brytanii. Nigdy dotąd nie uznano bowiem czyjejś winy za doprowadzenie do chorobliwej otyłości, nazywając ją „rażącym zaniedbaniem”.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego niniejszy wyrok uznać można za przełomowy. Media bowiem doszukują się częściowej winy we wprowadzonym lockdownie – pamiętajmy, że do śmierci doszło w roku 2020. Wówczas  przyszły pierwsze obostrzenia i to właśnie wtedy Kaylea zaprzestała wychodzić z pokoju. Rodzina, określona przez sąd jako dysfunkcyjna, kompletnie nie potrafiła sobie poradzić z nową rzeczywistością.

Lockdown zdołał także uśpić czujność pewnych instytucji, które być może w normalnych warunkach zareagowałyby o wiele lepiej i przede wszystkim szybciej. Szkoła czy opieka społeczna utraciły dzieci takie jak Titford z zasięgu wzroku. Wszystkie czynności zachodzące w środowisku rodzinnym stały się bardziej hermetyczne, niemal niedostępne.

Taka narracja przekonuje mnie jedynie połowiczne. W końcu na polskim gruncie też dochodziło do przypadków, gdzie bagatelizowano inne choroby niż zarażenie koronawirusem. Nie pomagały również często teleporady, ponieważ lekarz nie miał realnej szansy zbadać pacjenta, a jedynie zaryzykować pewne tezy na podstawie tego, co powiedział mu chory. Sam znalazłem się w sytuacji, kiedy na jeden objaw podczas teleporady przepisano mi dwa leki o przeciwnym do siebie działaniu. Tak „w razie czego”. Tylko że w analizowanej sprawie lekarze nie mieli nawet szans zawinić, bo nie skierowano do nich nastolatki. Warto też zaznaczyć, że skazani posiadali jeszcze pięcioro innych dzieci, więc tym bardziej dziwi (i cieszy jednocześnie), że nic im się stało.

Ograniczenie poruszania się przyczyniło się także do braku możliwości uprawiania pewnych sportów. Nie da się ukryć, że we własnym domowym zaciszu raczej nie popływamy w basenie (przynajmniej większość z nas), nie przebiegniemy kilku kilometrów, a i czasem nawet w czterech ścianach brakuje miejsca na bardziej angażujące ćwiczenia. Ale tu także nie ma co gdybać, ponieważ rodzice nie zachęcali w żaden sposób swojej córki do podejmowania jakiejkolwiek aktywności.

4 marca – Światowy Dzień Otyłości

Już za dwa dni obchodzić będziemy Światowy Dzień Otyłości. Choć wielokrotnie mówi się o tym problemie w kontekście Stanów Zjednoczonych, posiada on jak najbardziej globalny zasięg. Jak podaje Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krotoszynie:

Problem otyłości i nadwagi dotyczy 10 proc. dzieci i młodzieży na świecie. Szacuje się, że do 2025 r. będzie 177 milionów 5 – 17 latków z nadwagą oraz 91 milionów z otyłością.

Wśród powodów tej choroby podawane jest między innymi nagminne jedzenie „śmieciowego” jedzenia i słodyczy przy jednoczesnym braku ruchu. Woda często zastępowana jest słodkimi napojami, co także zwiększa ryzyko otyłości, podobnie jak siedzący tryb życia oraz zbyt mała ilość warzyw i owoców w codziennej diecie. Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, w Europie otyłość dotyka przeciętnie jednego na trzech chłopców i jedną na pięć dziewczynek w wieku od sześciu do dziewięciu lat.

Dość negatywne prognozy przedstawiają jedne z najnowszych badań, wedle których większość młodych ludzi nie wyrasta z problemu otyłości, natomiast czterech na pięciu otyłych nastolatków będzie miało problemy z wagą w wieku dorosłym. Od siebie dorzucę, że jako dorośli stanowimy dla dzieci wzór do naśladowania. Stąd tylko od nas zależy, czy zaszczepimy w nich zdrowe nawyki.

Czytaj także:

Sebastian Jadowski-Szreder
Sebastian Jadowski-Szrederhttps://www.jadowskiszreder.pl/
Youtuber i pisarz, twórca zbioru opowiadań "Incydenty Antoniego Zapałki", hobbystycznie zbieracz filmów i pasjonat horrorów, a także starych gier. Główną sferą jego zainteresowań jest popkultura z wyraźnym zaakcentowaniem elementów retro.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze