sobota, 10 grudnia, 2022
Strona głównaModaRuska onuca. Wszystko, co musisz o niej wiedzieć

Ruska onuca. Wszystko, co musisz o niej wiedzieć

"Ruska onuca" to określenie, które na dobre zadomowiło się w mowie codziennej jako obelga używana na prorosyjskich trolli. Ponieważ warto rozumieć słowa, którymi się kogoś obraża, opowiemy wam o historii, wadach i zaletach tego wyjątkowego elementu wschodniej odzieży.

Rosyjscy żołnierze intensywnie ćwiczą zakładanie onuc. To właściwie jedyny trening, jaki odbywają (Fot. OCDN)

Ruska onuca. Historia długa jak Rosja

Onuca (znana w Rosji także jako partianka) to zwykła, prostokątna szmata, którą obwija się stopę przez włożeniem do buta, przez co stanowi prostszą wersję skarpety. Najbardziej pierwotne wersje wykonane ze skórek i futra były używane przez plemiona słowiańskie i ugrofińskie w zestawie do łapci wykonanych z łyka. Na rosyjskiej wsi takie obuwie było jeszcze powszechnie noszone na początku XX wieku.

Bardziej profesjonalne wersje onucy były tworzone z lnu albo bawełny i przeznaczone do buta z wysoką cholewą. Tego typu obuwie pojawiło się w modzie w XVII wieku i zastąpiły mniej praktyczne mokasyny, ciżmy i inne meszty. W szczególności dotyczyło to osób potrzebujących praktycznego buta do jeździectwa. I chociaż jeszcze przed rozbiorami Polski bogacze zaczęli stopniowo przerzucać się na skarpety, to w wojsku onuca pozostała w łaskach.

Badacze są podzieleni, kto wprowadził onucę do powszechnego wyposażenia całej armii rosyjskiej. Według jednej wersji to zasługa księcia Grigorija Potiomkina – tego samego, który kazał stawiać makiety wsi dla carycy Katarzyny II. Zgodnie z innym przekazem, miały zostać wprowadzone do użytku decyzją cara Piotra Wielkiego, który podpatrzył je na zachodzie Europy.

http://1.bp.blogspot.com/-zxW3c_XiOME/Us6KfjoYkoI/AAAAAAAAAt8/BZ5rnf9smJA/s1600/onuce.jpg

Onuca. Pięć przewag nad skarpetą

Ktokolwiek zdecydował w Rosji o użyciu onucy, wiedział, co robi, bo posiada ona wiele zalet w porównaniu ze skarpetami:

  1. Onuca ma uniwersalny rozmiar, w odróżnieniu od skarpety. Nie ma jakiegoś marudzenia w koszarach, że dali za małą;
  2. Onuca pozwala nosić buty znacząco za duże. W rosyjskiej armii jest powiedzonko, że buty dla sołdata są wydawane w dwóch rozmiarach – za dużym albo za małym. Stosowanie grubych onuc pomaga zniwelować dyskomfort związany ze źle dobranym obuwiem;
  3. Onucę łatwiej jest rozwinąć i wysuszyć w warunkach bojowych;
  4. Onucę można zrobić tak naprawdę ze wszystkiego. Oryginalna się zgubiła? Żaden problem, użyj jakiegoś kawałka materiału. Flaga Rosji świetnie się nada;
  5. Onuce są mniej podatne na zużycie, a w przypadku rozdarcia jego efekt można zniwelować, inaczej ją zakładając. Dziura w skarpecie, gdy nosimy but z brezentu, oznacza duży problem.

Onuca. Ratuje stopy, gdy nosisz gumiaki

A z jakiego brezentu? W nowoczesnych wojnach XX wieku armie zaczęły mobilizować miliony żołnierzy, którym trzeba było rozdać obuwie, zatem skóra stawała się towarem cennym i deficytowym. Wehrmacht ograbił pół Europy z wyrobów skórzanych, by mieć w co ubrać niemieckich wojskowych. Pracowano więc zawzięcie nad wyprodukowaniem sensownej alternatywy. W 1940 r. rosyjski chemik Iwan Płotnikow udoskonalił produkcję buta ze sztucznej skóry, zwanej kierzą, co umożliwiło ich masową produkcję z przeznaczeniem dla armii.

Kierza to materiał gumowy z kauczuku syntetycznego przeplatanego warstwami z bawełną, z którego robiło się także brezenty czy plandeki. Tylko noszenie grubej onucy sprawiało, że po używaniu takich butów nie odpadały stopy. Zestaw kierza + onuca rozpowszechnił się w całym bloku wschodnim, jednak poszczególne kraje stopniowo z niego rezygnowały – w Polsce miało to miejsce gdzieś w latach 80. Do dziś jednak górnicy czy kanalarze, którzy muszą przez długi czas pracować w gumowych butach bez możliwości ich zdjęcia, wybierają onuce, a nie skarpety.

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8b/Gorelov_youri_g_pacifist.jpg
Russki sołdat suszy onuce w okopie. Obraz Juriego Gorełowa z lat 60. (Fot. Wikimedia)

Onuce to przeżytek! Ale wodzu, mamy ich 16 milionów…

W 2013 r. minister obrony Siergiej Szojgu zdecydował ostatecznie o wycofaniu onucy z umundurowania rosyjskiego żołnierza. Wynikało to z rezygnacji armii z kierzowych butów z wysoką cholewą i z przejścia na sznurowane trzewiki do kostek. Media donosiły jednak w tamtym roku, że w magazynach zalegało w tym czasie 16 milionów (!) par onuc, z podziałem na zimowe z wełny i letnie – bawełniane. Stawiamy dolary przeciw orzechom, że podobnie jak z innymi częściami umundurowania i osprzętu w armii rosyjskiej postanowiono wydawać żołnierzom to, co już było na miejscu, a onuce nadal faktycznie są w użyciu.

Co ciekawe, przeciwko rezygnacji z onuc protestowali komuniści. Cytowany przez media działacz Wiktor Pierow miał powiedzieć, że onuca jest integralną częścią rosyjskiego uzbrojenia, w której sołdaci wygrali niejedną wojnę, a w twardych żołnierskich butach zwykłe skarpety za szybko się niszczą. Według niego onuca najlepiej chroni stopy przed zimnem, upadłem, wilgocią i ugryzieniami gryzoni (sic!). Być może, gdyby onuce zachowano, to „niezwyciężona” armia lepiej poradziłaby sobie w Ukrainie.

Bieliznę, pościel, ręczniki, obuwie i skarpety należy zmieniać raz w tygodniu, w dni kąpieli; w przypadku kucharzy i piekarzy bieliznę należy zmieniać co najmniej dwa razy w tygodniu. Czysta bielizna, ręczniki, pasy bezpieczeństwa i skarpety są rozdawane, a brudna bielizna jest oddawana bezpośrednio w łaźni. W razie potrzeby bielizna, ręczniki, kapcie i skarpety są zmieniane częściej.

Rozdział 8. Utrzymanie i promocja zdrowia personelu wojskowego, Statut Służby Wewnętrznej Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, 1993. Już widzimy, jak armia, która nie daje żołnierzom paliwa do czołgu, rozdaje co tydzień świeże onuce.

Ruska onuca. Jej smród czuć nawet przez łącze internetowe

Żeby nie było jednak, że onuca stanowi wunderwaffe rosyjskiego żołnierza, pamiętajmy o ich wadach. Jeśli onuca ponadto zostanie nieprawidłowo założona, mogą powstać zagięcia albo fałdy, które po wielogodzinnym marszu mogą spowodować pęcherze albo rany. Wymaga się dlatego specjalistycznego treningu zakładania onuc. Przy niskiej inteligencji przeciętnego russkiego sołdata może on sam sobie zrobić krzywdę, co teoretycznie nie będzie miało miejsca przy użyciu skarpet – tu trzeba się popisać, by źle je założyć.

Czytaj także:

Poza tym onuce strasznie śmierdzą. Rosyjski sołdat dostawał jedną parę na cały szlak bojowy, a przecież trzeba było przejść spod Moskwy do Berlina. Rosjanie żartowali zresztą, że w kampanii bojowej ich onuce stają się osobną bronią chemiczną, która jest w stanie zabić nieprzyzwyczajonego do odoru. Namiastkę tego zapachu możecie poczuć, gdy internetowy troll napisze komentarz powielający kremlowską propagandę.

Polecamy:

Bartłomiej Król
Prawnik, publicysta, redaktor. Na TrueStory pisze głównie o polityce zagranicznej i kulturze, chociaż nie zamierza się w czymkolwiek ograniczać.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze