czwartek, 6 października, 2022
Strona głównaHistoriaFranciszek jak Pius XII? Dlaczego papieże ulegają dyktatorom

Franciszek jak Pius XII? Dlaczego papieże ulegają dyktatorom

David Kertzer od dekad bada ukrytą historię Watykanu. Jego praca została nagrodzona Pulitzerem i przyciągnęła uwagę Hollywood. Ostatnio badał rolę papieża Piusa XII w Holokauście. Mroczne sekrety jego pontyfikatu, które odkrył, nabierają nowego znaczenia wobec obecnej postawy papieża Franciszka.

Franciszek jak Pius XII? Dlaczego papieże ulegają dyktatorom (fot. Wikimedia)

Obecny papież powiedział, że „Kościół nie boi się historii”, kiedy w 2019 roku nakazał otwarcie archiwów Piusa XII. Ale kiedy Franciszek zmaga się z tym, jak stanowczo potępić dyktatora, tym razem rosyjskiego Władimira Putina, David Kertzer odkrył przerażające dowody na to, ile kosztuje milczenie w sprawie masowych zabójstw. To 74-letni historyk ujawnił kulisy obojętnej postawy Piusa XII wobec Holocaustu i tragedii włoskich żydów.

Nowe dokumenty pokazują rolę Piusa XII w Holokauście

Kertzer dowodzi, że paniczna obawa ówczesnego papieża przed komunizmem, jego wiara w wygraną wojny przez państwa Osi oraz pragnienie ochrony interesów Kościoła motywowało go do unikania obrażania Hitlera i Mussoliniego, których ambasadorzy pracowali nad osadzeniem go na Tronie Piotrowym. Jak wynika z książki, papież obawiał się również, że sprzeciwiając się führerowi, zrazi do siebie miliony niemieckich katolików.

Najnowsza książka Kertzera, „Papież na wojnie”, omawia rolę Kościoła w II wojnie światowej i Holokauście. Dokumentuje prywatne decyzje, które skłoniły Piusa XII do milczenia wobec zbrodni Hitlera, i przekonuje, że wpływ papieża na wojnę jest niedoceniany. I to nie w dobrym tego słowa znaczeniu. – Częścią tego, co mam nadzieję osiągnąć jest pokazanie, jak ważną rolę odegrał Pius XII – powiedział Kertzer w rozmowie z włoskim korespondentem „New York Timesa”, Jasonem Horowitzem.

Historyk w najnowszej książce ujawnia również, że jeden z niemieckich książąt, zagorzały nazista, działał jako tajny kanał pośrednik między Piusem XII a Hitlerem. Kertzer dotarł też do korespondencji między że papieżem a jego głównym doradcą do spraw żydowskich, w której ten namawiał Piusa XII, by nie protestował przeciwko faszystowskiemu rozkazowi aresztowania i wysłania do obozów koncentracyjnych większości włoskich żydów.

„Pius XII – papież Hitlera? To zbytnie uproszczenie”

16 października 1943 roku naziści zgarnęli niemal półtora tysiąca z nich w całym mieście. W tym setki w żydowskim getcie, obecnie atrakcji turystycznej, gdzie tłumy jedzą karczochy po żydowsku w pobliżu kościoła, w którym niegdyś siłą nawracano żydów. Przez dwa dni Niemcy przetrzymywali ich w kolegium wojskowym niedaleko Watykanu, sprawdzając, kto jest ochrzczony lub ma katolickich małżonków.

– Nie chcieli obrazić papieża – powiedział Kertzer. Z jego książki wynika, że najwyżsi rangą doradcy Piusa XII wstawiali się jedynie za ambasadorem Niemiec, aby uwolnić „niearyjskich katolików”. Około 250 zostało uwolnionych. Ponad tysiąc zostało zamordowanych w Auschwitz. Kertzer podkreśla, że odnalezione dokumenty kreślą bardziej zniuansowany obraz Piusa XII, niż ten, który ukazuje jako antysemickiego potwora, którego często nazywa się „papieżem Hitlera”.

Pius XII nazywany jest przez jednych „papieżem Hitlera”, a przez innych bohaterem (fot. flickr.com)

Jednak chęć ochrony reputacji Piusa XII i manipulowanie wybranymi faktami w celu ukazania go jako bohatera, to – zdaniem historyka – część ogólnej tendencji, w której Włosi i apologeci Watykanu negują współudział w II wojnie światowej. Obrońcy Piusa XII, którego kandydatura na świętego jest wciąż rozpatrywana, od dawna twierdzą, że pracował on za kulisami, aby pomóc Żydom, i że wrogowie antykatoliccy starali się splamić instytucję poprzez zohydzenie jego pontyfikatu. 

„Bardziej otwarty protest nie ocaliłby ani jednego żyda, ale zabiłby jeszcze więcej”, napisał Michael Hesemann. Jego zdaniem Watykan, trzymając się swojej tradycji neutralności, pracował nad ukrywaniem żydów w klasztorach i rozprowadzał fałszywe świadectwa chrztu. Niemiecki historyk, który jest również autorem nowej książki o papieżu z czasów wojny, opartej na archiwach watykańskich, uważa Piusa XII za orędownika Żydów, a dowody ujawnione przez Kertzera i jego samego nazwa „mocno stronniczym”.

Rabin Kertzer wśród wyzwalających Rzym

Kertzer, dorastał w rodzinie, która przygarnęła dziecko, którego rodzina została zamordowana w Auschwitz. Rok przed jego narodzinami, jego rodzice przyjęli pod swój dach nastolatkę, która ocalała z obozu zagłady. Kertzer wspomina, jak on i jego siostra Ruth skakali, by wyłączy telewizor za każdym razem, kiedy na ekranie pojawiały się zdjęcia nazistowskich żołnierzy. W ten sposób chcieli chronić swoją przybraną siostrę, Evę.

Jego ojciec był rabinem, który uczestniczył w wyzwoleniu Rzymu jako kapelan wojskowy. Kiedy Piąta Armia Stanów Zjednoczonych dotarła do Wiecznego Miasta, porucznik Morris Kertzer, urodzony w Kanadzie, był z nimi i odprawił ceremonię w synagodze. – Nie mogę myśleć o tej synagodze nie myśląc o moim ojcu – mówi historyk, pochylając się nad jednym z mosiężnych bruków upamiętniających ofiary Holocaustu. Nad nim wznosiła się Tempio Maggiore, Wielka Synagoga.

Kertzer wspomina opowieść ojca z dnia, kiedy Amerykanie weszli do Rzymu. Jeden z żołnierzy, żyd z Rzymu, który wyemigrował do Ameryki, gdy Mussolini wprowadził we Włoszech prawa rasowe, zapytał rabina Kertzera, czy mógłby sprawdzić, czy jego matka przeżyła wojnę. Rabin posadził żołnierza obok siebie, na widoku, a gdy rozpoczęło się nabożeństwo, rozległ się płacz i matka żołnierza podbiegła, by objąć syna. – To najbardziej zapamiętałem z opowieści mojego ojca – powiedział Kertzer.

David Kertzer. Kim jest?

Ta rodzinna przeszłość, a także jego aktywna działalność w koledżu przeciwko wojnie w Wietnamie, umocniła w nim moralne imperatywy, które stara się równoważyć przez ostrożność naukowca. Kertzer w 1969 r. rozpoczął studia magisterskie na Brandeis, gdzie profesor antropologii zasugerował, że jego zainteresowanie polityką i religią sprawia, że Włochy są bogatym polem badawczym. Rezultatem był rok badań w Bolonii z Susan, obecnie jego żoną, oraz jego pierwsza książka „Towarzysze i chrześcijanie”.

Po uzyskaniu tytułu doktora pracował w Bowdoin i Brown, miał dwójkę dzieci, przez całe życie był związany z Włochami i coraz lepiej orientował się we włoskich, a potem przez w watykańskich archiwach. Na początku lat 90. włoski profesor historii opowiedział mu o Edgardo Mortarze, 6-letnim dziecku żydowskich rodziców z Bolonii. W 1858 r. inkwizytor kościelny nakazał zabrać chłopca rodzicom, ponieważ chrześcijańska służąca miała go potajemnie ochrzcić.

David Kertzer po odebraniu nagrody Pulitzera (fot. Wikimedia)

Kertzer był zafascynowany tą historią, a jej rezultatem była książka „Porwanie Edgardo Mortary” z 1998 roku, finalistka National Book Award w dziedzinie literatury faktu. Książka wpadła w oko jego przyjacielowi, dramatopisarzowi Tony’emu Kushnerowi, który później polecił ją Stevenowi Spielbergowi. Reżyser który powiedział Kertzerowi, że chciałby zrobić z niej film. Do roli Piusa IX zgłosił się Mark Rylance, Kushner napisał scenariusz, potrzebny był tylko chłopiec do roli Edgarda.

Watykan tworzy włoską chadecję

– Przesłuchano 4000 chłopców w wieku od 6 do 8 lat na czterech kontynentach. Spielberg poinformował nas, że nie jest zadowolony z żadnego z nich – powiedział Kertzer. Projekt utknął w martwym punkcie, ale on nie. Wyszedł z archiwów, by opublikować książkę „Papież przeciwko Żydom” o roli Kościoła we wzroście ówczesnego antysemityzmu. W 2014 r. opublikował książkę „Papież i Mussolini”, badającą rolę Piusa XII w powstaniu faszyzmu i antysemickich ustaw rasowych z 1938 r. Książka zdobyła Nagrodę Pulitzera.

Od tego czasu archiwiści watykańscy doceniają, a czasem nawet zachęcają go do pracy. – Być może nawet cieszą się, że ktoś z zewnątrz jest w stanie wydobyć to na światło dzienne, ponieważ dla niektórych z nich jest to być może niezręczne – powiedział Kertzer. I przyznaje, że jego działalność ma w sobie coś z „poszukiwania skarbów”, wyposażony w specjalną legitymację, którą pokazuje Gwardii Szwajcarskiej przed wejściem do archiwów dawnej siedziby Świętej Inkwizycji Rzymskiej.

Polecamy:

Po jednym z ostatnich poranków spędzonych w archiwum pan Kertzer wyszedł z niego z chłopięcym uśmiechem. Właśnie odkrył, że nawet podczas niemieckiej okupacji Rzymu papież Pius XII nadal skupiał się przede wszystkim na niebezpieczeństwach komunizmu. – Najważniejsi kardynałowie doradzali papieżowi, aby stworzył Partię Katolicką. To początki partii Democrazia Christiana – powiedział Kertzer, nawiązując do politycznej siły, która zdominowała Włochy na kolejne dziesięciolecia. 

– Wątpię, by ktokolwiek widział to wcześniej. Poza Świętym Oficjum, oczywiście – dodał.

Czytaj też:

Maciej Deja
Wyrobnik-dyletant, editor in-chief w trzyosobowym zespole TrueStory.pl. Wcześniej w redakcjach: Salon24.pl, FAKT24.PL, Wirtualna Polska, Agencja AIP, iGol.pl.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze