poniedziałek, 4 marca, 2024
Strona głównaPolitykaDla nas antyki. Dla Rosji broń. Tajemniczy transport czołgów

Dla nas antyki. Dla Rosji broń. Tajemniczy transport czołgów

W mediach społecznościowych oraz na stronie Conflict Intelligence Team opublikowano nagrania pociągu transportującego rosyjskie czołgi. Nie byłoby może w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, iż były to T-54 i T-55, które pamiętają jeszcze władzę Józefa Stalina.

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że transportowane czołgi są antykami. Nie wiadomo jednak póki co, jakie jest ich przeznaczenie / fot. Twitter

Filmy pojawiły się zarówno na Telegramie jak i Twitterze. Ewidentnie dostrzec można tam kolej transportującą stare czołgi. Póki co jednak ich przeznaczenie stanowi zaledwie spekulacje, wedle których maszyny mają trafić na front. Tego oficjalnie póki co nie udowodniono. Wiadomo za to, że transport wyjechał z miasta Arsenjew w Kraju Nadmorskim na Dalekim Wschodzie Rosji. To właśnie tam znajduje się Centralna Baza Rezerw i Składowania Czołgów.

Jeżeli wersja ta zostałaby potwierdzona, wychodziłoby na to, że potęga Rosji jest tak „duża”, że musi się ona posiłkować czołgami produkowanymi od lat 40. Oficjalnie zjechały one z taśmy produkcyjnej w 1981 roku, ale przez długi czas stanowiły podstawę wyposażenia wojsk pancernych bloku wschodniego. W momencie, gdy rzeczywiście użycie tychże maszyn w boju okazałoby się realnym planem, Rosja ośmieszyłaby się w oczach całego świata. A i tak jej PR nie należy od początku wojny z Ukrainą do zbytnio dobrze poprowadzonych…

Analityk i ekspert do spraw wojskowości, Jarosław Wolski, skomentował przesłane materiały w następujący sposób:

Z kolei na portalu Defence24.pl napisano:

Naturalnie nie można się tym zanadto sugerować, ale może to świadczyć o dużych problemach Federacji Rosyjskiej, jeżeli chodzi o dostępność nowocześniejszego sprzętu. Można spekulować tylko, jakie są powody tego stanu rzeczy. Jedną z bardziej prawdopodobnych możliwości są braki w podzespołach i częściach zamiennych. Być może Federacja Rosyjska w ubiegłych dekadach, eksportując sprzęt, wykorzystywała podzespoły wyciągane z wozów, które znajdowały się w magazynach?

Antyki jako sprzęt wojskowy

Oczywiście musimy zdawać sobie sprawę, że podczas wojny również i Ukrainie przyświecała myśl, że każdy sprzęt może okazać się przydatny do obrony. Mówimy tu jednak o zupełnie innej sytuacji, ponieważ Ukraina nie uchodzi za supermocarstwo, natomiast Rosja już jak najbardziej. Kiedy agresor zaczyna grozić sprzętem wyjętym wprost z muzeum, człowiek zastanawia się, czy za chwilę wojsko rosyjskie nie użyje jakichś dział z czasów Michaiła Kutuzowa. A to wcale nie jest taki nierealistyczny scenariusz.

Już w poprzednim roku Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy doniósł, że Rosjanie na froncie dostają radzieckie hełmy i słabo działającą broń automatyczną, aby załatać jakoś poniesione straty wyposażeniowe. Między innymi wskazywano na automaty AK-12, które miały całkowicie nie sprawdzać się w walce. We wrześniu z kolei ukraiński wywiad oszacował, że około 40% broni przydzielonych nowo powołanym jednostkom nie nadaje się do wykorzystania bojowego. Niektóre z tych rezerw wręcz utrudniają aniżeli pomagają w prowadzeniu ofensywy. Przykładowo, czołg T-62 wymaga do obsługi o jednego żołnierza więcej nic aktualnie używane maszyny tego typu. A z racji, że pierwszy lepszy dron bez większego problemu jest w stanie taki czołg zestrzelić, poniesione straty będą o wiele większe.

Czołgi są też niekiedy „wzmacniane” klatkami i obwieszane dziwnymi przedmiotami, na przykładami trofeami zwierząt. Jak więc widzicie, mimo długoletniej tradycji komunistycznej, wiara w magię nadal w tamtych rejonach się utrzymuje. Niestety dla osób, które będą prowadziły te pojazdy, takie zabezpieczenia na niewiele się zdadzą. Zastosowane klatki utrudniają między innymi sprawne operowanie karabinem maszynowym, a także mocno komplikują ucieczkę.

Te oraz inne potwierdzone przypadki działają na wyobraźnię i jeszcze bardziej sugerują, iż podejrzenia związane z przeznaczeniem czołgów mogą okazać się prawdziwe.

Czytaj także:

Sebastian Jadowski-Szreder
Sebastian Jadowski-Szrederhttps://www.jadowskiszreder.pl/
Youtuber i pisarz, twórca zbioru opowiadań "Incydenty Antoniego Zapałki", hobbystycznie zbieracz filmów i pasjonat horrorów, a także starych gier. Główną sferą jego zainteresowań jest popkultura z wyraźnym zaakcentowaniem elementów retro.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze