niedziela, 23 czerwca, 2024
Strona głównaPolityka500 plus. Czy PiS podwyższy, a PO utrzyma?

500 plus. Czy PiS podwyższy, a PO utrzyma?

Zgodnie z wynikami przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster sondażu aż 70% badanych Polaków uznało, że podniesienie 500 plus do 1000 złotych pozwoli Prawu i Sprawiedliwości wygrać wybory parlamentarne. Analiza badań zamieszczona została w „Super Expressie”. Czy Polakom w dalszym ciągu imponuje polityka rozdawnictwa? I czy 500 plus jest w ogóle konieczne, aby polskie rodziny mogły poprawnie funkcjonować?

Każdy chce coś wyrwać z tej rzepki bez względu na partię, do której należy / rys. Familiada

Opublikowane przez „Super Express” dane wykazały, iż 28% respondentów uznało, że podniesienie świadczenia na pewno pozwoli PiS wygrać wybory. 42% z nich odpowiedziało, że raczej jest to możliwe, 20% badanych, że raczej nie, natomiast 10% zadeklarowało, iż na pewno nie.

Cytowany w artykule politolog, prof. Kaziemierz Kik, zauważa, iż:

Elektorat PiS biednieje przez wojnę, dlatego 1000 plus na pewno pomogłoby partii Kaczyńskiego w zwycięstwie nad PO.

Wypowiedź ta podobnie jak i wyniki badań mogłyby sugerować, że Polacy nadal polegają na świadczeniach oraz ich wysokości. Stanowi to argument ostateczny w zakresie postawienia krzyżyka w tym, a nie innym miejscu. Ale czy na pewno?

Badania. Co właściwie nam mówią?

Statystyka ma to do siebie, że może nam przekazać wiele istotnych danych. I odwrotnie, można nią tak zmanipulować, aby uzyskać interesujący nas wynik, dzięki czemu postawiona wcześniej teza zostanie potwierdzona.

Musimy pamiętać, że trudno ocenić, na ile wyniki analizowanych badań pokrywają się z ogólną rzeczywistością. Wszak próbie poddano tylko 1037 dorosłych Polaków, co nie stanowi nawet jednego promila społeczeństwa. Oczywiście w każdych większych badaniach tysiąc ankietowanych to taki standard, który musi zostać spełniony. Jednakowoż i tak liczba ta jawi się jako niska w stosunku do kilkudziesięciu milionów Polaków. Warto też zauważyć, że badani nie powiedzieli wprost, że taka podwyżka przekonuje ich osobiście, a że ogólnie może ona skłonić elektorat PiS do oddania głosu na popieraną partię.

W końcu, rzecz ostatnia – brakuje jakichkolwiek deklaracji ze strony rządu, aby realnie miało dojść do podwyższenia świadczeń. I „Super Express” także kwestię tę zauważa. Wielu polityków PiS co prawda przyznało gazecie, że zachodzi potrzeba dokonania korekty w 500 plus. Zarówno europoseł Ryszard Czarnecki jak i poseł Tadeusz Cymański zgadzają się co do tego, że świadczenie powinno zostać podwyższone. Na przykład do 800 złotych. Jednocześnie jednak wymagałoby to wprowadzenia progu dochodowego. Jeszcze w październiku poprzedniego roku, Mateusz Morawiecki, zapytany, czy świadczenia 500 plus zostaną ograniczone, zdementował te pogłoski. Z kolei minister finansów Magdalena Rzeczkowska zaprzeczyła, jakoby PiS w ogóle planował waloryzację.

Podchodzę zatem o upublicznionych wyników z dużą rezerwą. Tysiąc osób w skali kraju to tak naprawdę niewiele. Uzyskane dane mogą sugerować, że podwyżka świadczenia 500 plus stanowi kartę przetargową, która pozwoli na całkowity sukces PiS w następnych wyborach. Pytanie tylko, czy w naszym kraju ludzie są na tyle bezmyślni, że nie pragną czegoś więcej?

500 plus. Praktycznie same wady

W tym momencie narażę się wielu osobom, ale takie zdanie posiadam praktycznie od samego początku funkcjonowania systemu omawianych świadczeń. Według mnie – i podejrzewam, że nie jestem odosobniony w tym przypadku – 500 plus powinno zostać całkowicie zlikwidowane z kilku zasadniczych powodów.

Po pierwsze, nie spełnia ono pierwotnej roli, która była zakładana przy jego wprowadzeniu. A główny cel polegał na zwiększeniu dzietności Polaków. Obecnie zamiast być nas więcej, jest nas tak naprawdę dużo mniej. Polki boją się zachodzić w ciążę, bo opresyjny rząd z fanatykami takimi jak Kaja Godek czy dostojnicy kościelni chce kontrolować ich życie seksualne. PiS zdaje się tego kompletnie nie rozumieć, a za receptę na wszystko uznaje sypnięcie groszem. Bo czy naprawdę około tysiąca złotych miesięcznie to duża kwota na dziecko, zwłaszcza teraz?

Po drugie, dotknęła nas duża inflacja, w związku z czym musimy racjonalnie podchodzić do swoich wydatków. I to tyczy się również naszych miłościwie panujących. Może zamiast przyznawać kolejne dodatki i zwodzić emerytów, że rok ma więcej niż dwanaście miesięcy, po prostu wstrzymamy na chwilę te wypłaty, by skupić się na kwestiach istotnych, na przykład ratowaniu gospodarki i naprawianiu szkód, które wynikły z pandemii. Boleje także nasza służba zdrowia i system edukacji, a to tylko pierwsze przykłady z brzegu.

Następny powód opiera się na pytaniu, czy świadczenie pieniężne stanowi najlepsze możliwe wsparcie dla rodzin? Przecież każda bardziej świadoma osoba wie, że 500 plus to tak naprawdę częściowy zwrot zapłaconego przez nią podatku (o ile pracuje). O wiele efektywniejszy wydaje się w tym wypadku system izraelski, w którym w zależności od liczby dzieci w gospodarstwie domowym, pracujący otrzymują coraz wyższe zwolnienie z podatku dochodowego. W pewnym momencie mogą uzyskać nawet ujemny podatek dochodowy i wtedy państwo dokłada się procentowo do pensji pracującego z rodziny wielodzietnej.

Dodatkowo według Centrum Analiz Ekonomicznych Cenea program negatywnie wpłynął na rynek pracy, doprowadzając do spadku aktywności zawodowej, głównie kobiet. Pogorszył też sytuację niektórych grup rodzin jak na przykład samotnych rodziców czy pracujących rodziców jednego dziecka. To dość krzywdzące, gdyż w pewien sposób przy jednym dziecku cały system bazuje wyłącznie na liczbie, a nie na rzeczywistych potrzebach. A to tylko kilka przykładów. Mógłbym wymienić znacznie więcej.

500 plus. A co jeśli PiS przegra?

Pozostaje też kwestia przegranej obecnej partii rządzącej. Bo czy jeśli do niej dojdzie, program 500 plus zostanie usunięty? Szczerze w to wątpię. Jest to swego rodzaju totem, który został wbity i za nic nie można go obalić. W momencie, gdy tylko ktoś wpadnie na pomysł jego ścięcia, poparcie poleci mu w dół na złamanie karku. Zresztą, PiS ostatnio wypuścił spot, w którym jawnie wytyka Platformie wyzywanie beneficjentów 500 plus od patologii. To ma stanowić ten cios ostateczny, choć narracja PO wyraźnie się zmienia na potrzeby kampanii.

Utrzymanie programu pozwoli potencjalnym innym zwycięzcom wyborów pozyskać elektorat PiS-u. W końcu oni też „dają”, a to oznacza, że są dobrzy. Sam Donald Tusk podczas swojej wizyty pod koniec 2022 roku w Piasecznie użył następujących słów:

500 plus stało się rzeczywistością społeczną. Państwo PiS-u, z tego czy innego powodu, zdecydowało się na taki transfer środków publicznych. Miliony polskich rodzin układa życie w swojej wyobraźni i w codziennej praktyce pod kątem wiedzy, że państwo zdecydowało się na taki krok. Jeśli wygram wybory to nie po to, żeby wywracać ludziom ich model życia do góry nogami.

Ta deklaracja chyba dobitnie pokazuje, że program jest nie do ruszenia. Praktycznie każdy lider startujący w wyborach, który otwarcie obiecałby anulowanie świadczeń, stałby się skończony. Jak widzicie, retoryka polityków bazuje na porównywaniu wypłaty 500 złotych do stylu życia. Opozycja lubi bluzgać po partii rządzącej i vice versa, lecz tutaj najwyraźniej nie mogła sobie na to pozwolić, bo za wiele by z tego tytułu straciła. Nie wiem tylko, czy zdołałbym w swojej wyobraźni ułożyć sobie życie za 500 złotych miesięcznie.

Osobiście uważam, że dzieci to duża odpowiedzialność. Zbyt duża, aby opierać swój – jak to określił Tusk – model życia na wypłacie kilkuset złotych w nadziei, że nie trzeba będzie pracować. Dzieci nie rodzą się z przypadku i nie wierzę w takie sytuacje w XXI wieku. Mogą być one co najwyżej niezaplanowane, ale to zupełnie coś innego. Czyjaś decyzja o potomstwie jako prywatny aspekt życia tej osoby nie powinna zatem moim zdaniem obligować mnie do uiszczania na tę decyzję własnych pieniędzy, o ile sytuacja rodziny nie jawi się jako wyjątkowo krytyczna.

Czytaj także:

Sebastian Jadowski-Szreder
Sebastian Jadowski-Szrederhttps://www.jadowskiszreder.pl/
Youtuber i pisarz, twórca zbioru opowiadań "Incydenty Antoniego Zapałki", hobbystycznie zbieracz filmów i pasjonat horrorów, a także starych gier. Główną sferą jego zainteresowań jest popkultura z wyraźnym zaakcentowaniem elementów retro.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze