poniedziałek, 4 marca, 2024
Strona głównaKultura"Top Gun: Maverick" finansowany przez Rosję. Czy odpadnie z Oscarów?

„Top Gun: Maverick” finansowany przez Rosję. Czy odpadnie z Oscarów?

Rozdanie Oscarów może i nie budzi już takich emocji jak kiedyś, ale nadal jest to dość duże i prestiżowe przedsięwzięcie. Kandydaci ubiegać będą się o złotą statuetkę w wieli kategoriach, jednak film „Top Gun: Maverick” może zostać wykluczony z konkursu. Wszystko przez podejrzenie, iż sfinansowano go częściowo z pieniędzy rosyjskiego oligarchy.

„Top Gun: Maverick” nominowany został w pięciu kategoriach. Ale jedna decyzja może usunąć go z konkursu / fot. „Top Gun: Maverick”

W nocy z 12 na 13 marca dojdzie do rozdania Oscarów. Dowiemy się wówczas, które filmy zostały uznane za najlepsze w danej kategorii. Do walki o statuetkę startować zamierza również kontynuacja „Top Gun” w reżyserii Josepha Kosinskiego. Udział w wyścigu może jednak zostać dla tej produkcji znacznie utrudniony z powodu pewnych kontrowersji.

Organizacja Ukrainian World Congress (UWC), której siedziba mieści się w Toronto, napisała list otwarty do Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej (AMPAS). Jej członkowie piszą w nim, iż „Top Gun: Maverick” nie powinien zostać dopuszczony do wydarzenia, gdyż w pewnej części sfinansował go Dmitrij Rybołowiew. Wspomniana postać to rosyjski miliarder, który znajduje się na liście biznesmenów objętych sankcjami przez prezydenta Ukrainy. UWC wyraziło niepokój związany z faktem, iż w dalszym ciągu rosyjski kapitał posiada duży wpływ na Hollywood mimo obecnej wojny. Przewodniczący UWC, Paul Grod, w swym liście tłumaczy:

UWC wyraża poważną obawę o to, jak duży wpływ na hollywoodzki przemysł filmowy ma Rosja. Nie zostało podane do publicznej wiadomości, że Rybołowiew sfinansował film „Top Gun: Maverick”, a co za tym idzie, mamy powód do wiary w to, że jego udział mógł doprowadzić do cenzury w imieniu Kremla. W przeciwieństwie do filmu „Top Gun” w jego kontynuacji nie znalazły się żadne bezpośrednie lub pośrednie nawiązania do Rosji. Trudno uwierzyć, że to zbieg okoliczności. Hollywood musi być czujne i jawnie informować o wykorzystaniu rosyjskich pieniędzy, by w przyszłości nie były one powodem prokremlowskiej cenzury.

Wspomniany rosyjski miliarder nie wyłożył pieniędzy na produkcję w sposób bezpośredni, a przez New Republic Pictures znajdujące się w Los Angeles. Studio to słynie z inwestowania w filmy wytwórni Paramount Pictures, jednak – jak podaje portal „Deadline” – nie ma to związku z wpływem na decyzje kreatywne.

Do ujawnienia, że Rybołowiew posiada wpływ na finansowanie konkretnych dzieł kinematografii, doszło jednak dużo wcześniej. Były szef Studio New Republic Pictures, Bradley Fischer, wytoczył firmie proces. Jak przekonywał, oligarcha rosyjski, odegrał bardzo ważną rolę w sfinansowaniu kilku filmów, między innymi cyklu „Mission: Impossible”. Z kolei Paul Grod otwarcie mówi, iż Rybołowiew jest biznesowym przyjacielem wicepremiera Jurija Trutniewa, prowadząc także interesy z Aleksandrem Łukaszenką.

Usunięcie „Top Gun: Maverick” to nie jedyny postulat, jaki stawia UWC. Chodzi też o eliminację każdego filmu, który został sfinansowany przez Rosję oraz każdą stronę odpowiedzialną za agresję wobec Ukrainy. Organizacja chce także, aby podczas ceremonii padły wyraźne słowa potępiające kraj Putina.

Jeśli żądania UWC dojdą do skutku, sequel „Top Gun” może stracić szansę na nominację do nagrody aż w pięciu kategoriach: najlepszy film, najlepszy scenariusz adaptowany, najlepsze efekty specjalne, najlepszy montaż oraz najlepszy dźwięk.

Presja wywierana na AMPAS jest bardzo duża. Pamiętajmy, że na wiele organizacji i firm, które w dalszym ciągu decydują się utrzymywać stosunki gospodarcze z Rosją, spadła plaga niepochlebnym opinii. Dopuszczenie wspomnianego filmu do Oscarów może, ale wcale nie musi odbić się na prestiżu AMPAS. Pamiętajmy, że 27 września 2022 roku Rosyjska Akademia Filmowa zbojkotowała AMPAS i zaręczyła, że żaden film rosyjski nie zostanie zgłoszony do konkursu, gdyż amerykańska administracja wspomaga stronę Ukraińską.

Czytaj także:

Sebastian Jadowski-Szreder
Sebastian Jadowski-Szrederhttps://www.jadowskiszreder.pl/
Youtuber i pisarz, twórca zbioru opowiadań "Incydenty Antoniego Zapałki", hobbystycznie zbieracz filmów i pasjonat horrorów, a także starych gier. Główną sferą jego zainteresowań jest popkultura z wyraźnym zaakcentowaniem elementów retro.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze