poniedziałek, 15 kwietnia, 2024
Strona głównaTrueStoryŚwiat na krawędzi zagłady, a IKEA nie działa. O tym najchętniej czytaliście...

Świat na krawędzi zagłady, a IKEA nie działa. O tym najchętniej czytaliście w zeszłym roku

Dzień dobry, TrueStorowicze! Mamy nadzieję, że 2021 rok był dla Was tak udany, jak dla nas. Ostatecznie nie dość, że udało nam się przyjść na świat, to jeszcze zdążyliśmy napisać kilka tekstów, które utkwiły Wam w pamięci. Oto najchętniej czytane teksty w 2021 roku.

Pierwszym logiem strony nie będziemy się już chwalić, ale to uważamy za ładne

FSO Safer. Katastrofa wisi w powietrzu

– Coś zaraz pieprznie! – zdają się wołać bohaterowie nowego filmu „Nie patrz w górę”, a oświecona i zdająca sobie sprawę z katastrofy klimatycznej część widowni mówi, że to o niej. Cóż, na pewno skutki globalnego wzrostu temperatur będą opłakane, ale tym razem skupiliśmy się na katastrofie, o której da się opowiedzieć w jednym artykule. Otóż u wybrzeży pochłoniętego wojną domową Jemenu, stoi okręt, który zawiera w sobie bardzo dużo ropy. Mniej więcej tyle, że gdyby ta dostała się do wody, to skaziłaby całe Morze Czerwone.

Statek kontrolowany jest przez rebeliantów Hutu, dla których to straszak idealny. Samo istnienie „Safera”, bo tak jak na ironię nazywa się okręt, sprawia, że powstańcy mogą terroryzować opinię międzynarodową mówiąc, że usuną go stamtąd tylko jeśli ONZ zapłaci im grube miliony. Koszt i tak niewielki, w porównaniu ze skutkami wycieku, który mógłby zmienić tamtejszy ekosystem na zawsze. Tekst o wiszącej na włosku katastrofie przeczytało ponad 30 tys. osób.

FSO Safer

IKEA nie działa

To nie jedyna katastrofa o jakiej mogliście przeczytać na łamach TrueStory. Ta druga jest bliższa i jakby bardziej namacalna, niż oddalony o setki kilometrów statek. Otóż na skutek pandemii koronawirusa i przerwania łańcuchów dostaw, IKEA – sklep od którego większość z nas jest uzależniona – zaczęła szwankować z dostawami do domów. Zamówione blaty przyjeżdżają po miesiącu, szafki utknęły w magazynie w Czechach, a ekipa przywożąca nie odbiera telefonów.

Po tym, gdy zapytaliśmy was, czy też spotkaliście się z takim problemem dosłownie zalała nas fala wiadomości i kolejnych historii potwierdzających, że sieć sklepów ma problem. Ba, sama IKEA nie udaje, że wszystko jest w porządku. Szwedzki sklep zaznaczał jednak, że opóźnienia nie są zależne od niego, a im szybciej zakończy się pandemia, tym szybciej będziemy mogli wrócić do normalności i wysokiej jakości usług.

Atramentowe rzeki. Oto prawdziwy koszt tanich ubrań

Kolejny tekst ekologiczny na naszej liście. Tym razem napisaliśmy o dalekim Bangladeszu, w którym powstają ubrania dla popularnych sklepów takich jak ZARA czy H&M. Niestety „fast fashion” kosztuje nie tyle nas, co mieszkańców dalekiej Azji. Do tamtejszych rzek spuszczane są chemikalia potrzebne przy farbowaniu i zmiękczaniu ubrań, a wiele z nich zaczęło przypominać ścieki. Nic dziwnego, że mieszkający w dorzeczach ludzie, którzy niegdyś korzystali z dobrodziejstw dostępu do wody, teraz wyprowadzają się w kierunku suchego lądu.

Rozwiązania dla tego problemu nie widać na horyzoncie. Kraje takie jak Bangladesz są uzależnione ekonomicznie od dochodów z „fast fashion”. Jeśli z biznesu wypiszą się Chiny, to nowe fabryki wkrótce wyrosną w południowo-wschodniej Azji. Wygląda więc na to, że wszystko jest w naszych rękach, a raczej portfelach. Wybierając lokalne marki i ubrania szyte w Polsce, unikamy tworzenia zbędnego śladu węglowego i hamujemy rozwój zanieczyszczeń w Azji. Oczywiście, żeby taka strategia przyniosła efekty, musiałoby ją poprzeć kilka milionów Europejczyków. Warto jednak zawalczyć o zmianę świadomości. Jesteśmy pewni, że za TrueStory temat podchwycą inne media i wkrótce także na Onecie czy Wirtualnej Polsce zobaczymy materiały o szkodliwości „fast fashion”.

Atramentowe rzeki Azji

Migranci szturmują granicę. Dlaczego Mińsk zmienia taktykę?

Tekst z ósmego listopada przykuł waszą uwagę, bo jako jeden z pierwszych nie tylko mówił o tym, że Mińsk wysyła kolejne fale ludzi na przejścia graniczne, ale też tłumaczył, co Łukaszenka chce na tym zyskać. Nie pomyliliśmy się pisząc, że chodziło o uwagę zachodnich mediów. Te zostały wpuszczone na Białoruś i filmowały kryzys z perspektywy naszych rywali.

Tymczasem w Polsce przygraniczny pas ziemi został objęty strefą, do której ani media, ani organizacje humanitarne nie miały prawa wjechać. Polska wzgardziła też pomocą Fronteksu, a politycy PiS sugerowali, że obecność unijnych urzędników na granicy, bardziej zaszkodzi niż pomoże w rozwiązaniu problemu. Ostatecznie stało się to dzięki działaniom unijnej dyplomacji, która musiała pójść Łukaszence na rękę, żeby zakończyć ten potężny kryzys humanitarny.

Randki po 25 roku życia są jak grzebanie w śmietniku

Na koniec tekst, który dobrze się czytał, mimo że nie dotyczył ani kryzysu migracyjnego ani pełzającej katastrofy klimatycznej. Nasza autorka opisała swoje doświadczenie związane z randkowaniem po 25. roku życia, a nie należało one do najłatwiejszych. Po kilkuletnim związku, w którym znała swojego partnera na wylot, cofnęła się na poziom znajomości z Tindera, speed-datingu i pytań o posiadane zwierzęta lub ulubiony kolor. Z czasem dotarło do niej, że po prostu nie ma już na to ochoty.

Co więcej, winą za taki stan rzeczy obarcza mnogość wyboru i to, że dzięki internetowym aplikacjom w potencjalnych kandydatach na tego jedynego, może przebierać jak w rękawiczkach. Paradoksalnie, kiedyś, gdy kilka wsi spotykało się na jednej potańcówce, łatwiej było znaleźć „tego jedynego”. Temat wywołał kontrowersje i zaciekawił nawet bywalców karachana, którzy próbowali nas trollować w komentarzach pod tekstem. Cieszymy się, że dotarliśmy z tym materiałem do tak szerokiej publiczności. Wszyscy jesteście mile widziani na TrueStory.

A teraz życzenia. Mamy nadzieję, że 2022 rok, w który właśnie wchodzimy, będzie dla nas jeszcze lepszy niż 2021, choć to praktycznie niemożliwe. Wam wszystkim także życzymy zalewu sukcesów. Zdrowia, miłości i nieskończonego strumienia pieniędzy.

To_tylko Redaktor
To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze