czwartek, 7 lipca, 2022
Strona głównaPolitykaIndie. Rząd walczy z siostrami od Matki Teresy

Indie. Rząd walczy z siostrami od Matki Teresy

Rząd Indii blokuje konta bankowe Misjonarek Miłości z Kalkuty. Siostry nie mogą otrzymywać przelewów z poza kraju, co bardzo ogranicza ich możliwości finansowe. To efekt walki nacjonalistycznego rządu z katolicką mniejszością o rząd dusz członków najniższych kast.

Niepokojąca zakonnica. Nieodłączny element każdego dobrego horroru

Gdyby streścić działania rządzącej w Indiach partii BJP w jednym zdaniu, brzmiałoby ono: „Indie będą albo hinduistyczne, albo żadne”. Choć trudno w to uwierzyć, mowa o kraju, który jest rozpalany przez spory religijne, tak jak Europa w XVI wieku. Hinduski nacjonalizm (hindutwa) zakłada, że Indie to zarówno ziemia ojców, jak i ziemia święta. To, że ani Muzułmanie, ani Chrześcijanie nie podzielają tego poglądu, budzi wrogość. Obie mniejszości są szkalowane przez hinduistyczną większość.

Dotyczy to także Misjonarek Miłości, a więc zgromadzenia sióstr założonego przez Matkę Teresę z Kalkuty. Dowiedziały się one właśnie, że rząd będzie blokował przelewy płynące do nich zza granicy. To jedno z kluczowych źródeł finansowania organizacji. Siostry mówią wprost, że w ten sposób odcina się je od możliwości prowadzenia hospicjów czy sierocińców. Indyjski rząd nie wyjaśnia, czemu postąpił w ten sposób, zasłania się mówiąc o jakichś „nieprawidłowościach”, ale tajemnicą poliszynela jest, że siostry są od lat oskarżane o nawracanie przedstawicieli najniższych kast.

Kontrowersje wokół Matki Teresy

Na temat kontrowersyjnej działalności Matki Teresy i jej następczyń, najwięcej mówiono w 2016 roku, gdy papież Franciszek kanonizował zmarłą w 1997 roku zakonnicę. Główne zarzuty wobec zgromadzenia dotyczą fetyszyzowania cierpienia. Matka Teresa wychodziła z założenia, że Bóg zsyłając na nas troski, doświadcza nas. Chorując czy głodując nie powinniśmy zapominać o bożej miłości, miłosierdziu i o tym, że ostatecznie czeka nas życie wieczne.

Z tego powodu duchowna nie była zwolenniczką używania środków przeciwbólowych (w większości przypadków chorych leczono podając im aspirynę lub leki, które dawno temu straciły ważność). Urodzona w 1910 roku Albanka, generalnie była na bakier z medycznymi nowinkami. Prowadzone przez nią domy pomocy używały przestarzałych metod i zamieniały się w duże umieralnie. Nie przejmowano się tam zasadami higieny, wielokrotnie wykorzystywano te same igły, te same krany służyły do prania i do zmywania naczyń, a cierpiących na choroby zakaźne umieszczano razem z innymi pensjonariuszami.

Swego czasu Matkę Teresę odwiedził Łukasz Szumowski. Miłośnik egzotycznych wakacji i były minister

Media ujawniły także kontrowersje związane z finansowaniem organizacji. Według niemieckiego dziennikarza Waltera Wuellenwebera, pieniądze, które organizacja miała przeznaczać na leczenie chorych, były wydawane na tworzenie kościelnej infrastruktury. Miast kolejnych szpitali, domów opieki czy szkół powstawały, kościoły i plebanie. Matka Teresa utrzymywała także ciepłe relacje z niektórymi dyktatorami m.in. z rządzącą na Haiti rodziną Duvalier. W 2018 roku jeden z indyjskich sierocińców prowadzonych przez siostry został oskarżony o… sprzedaż noworodka.

Hinduizm vs. chrześcijaństwo

Powiedzmy, że ciężar powyższych zarzutów zależy od geograficznego punktu widzenia. Coś, co jest bardzo kontrowersyjne z perspektywy Europejczyka, będzie bez większego znaczenia dla biednych Hindusów, którzy faktycznie otrzymali pomoc od Misjonarek Miłości. Nad Gangesem dużo więcej emocji niż kwestia finansowania zgromadzenia budzi sprawa nawracania na chrześcijaństwo.

17 grudnia policja w stanie Gudźarat wszczęła śledztwo przeciwko misjonarkom, które miały nawracać ludność „siłą”. Chodzi o sytuacje, w których misjonarki oferują pomoc materialną, ale tylko pod warunkiem konwersji na chrześcijaństwo. Biedni otrzymają cokolwiek, tylko jeśli udowodnią swoją nową wiarę, przez noszenie krzyżyka czy odmawianie różańca. Zgromadzenie odrzuca wszystkie te zarzuty, mówiąc że są fałszywe, a Siostry nigdy nie zmuszały nikogo do konwersji.

Niezależnie od tego, jaka jest prawda w tej sprawie, trzeba odnotować, że podczas kadencji premiera Nerendry Modiego, który rządzi Indiami od 2014 roku, skala prześladowań wobec chrześcijan i muzułmanów wzrosła. Na początku grudnia w stanie Madhya Pradesh około 200 napastników zaatakowało chrześcijańską szkołę. Próbowano wedrzeć się do środka, a budynek obrzucono kamieniami. Władza przymyka oczy na takie sytuacje, próbując połączyć dyskurs modernizacyjny z hinduistycznym nacjonalizmem.

Zobacz też:

To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze