wtorek, 16 lipca, 2024
Strona głównaZdrowieStwardnienie rozsiane to wyrok? Oczywiście, że nie

Stwardnienie rozsiane to wyrok? Oczywiście, że nie

30 maja obchodzimy Światowy Dzień Stwardnienia Rozsianego, który ustanowiony został w roku 2009 dzięki Międzynarodowej Federacji Stwardnienia Rozsianego (MSIF) i organizacjom partnerskim. Dzień ten ma na celu budowę przyjaznej i zaangażowanej wspólnoty dla osób obarczonych chorobą jak i podnoszenie ogólnej świadomości społecznej na jej temat.

Symbolem stwardnienia rozsianego jest pomarańczowa wstążka.

Medyczna wiedza związana ze stwardnieniem rozsianym prężnie się rozwija, a obecnie potencjalny komfort życia chorych jest na o wiele wyższym poziomie, niż miało to miejsce jeszcze kilka lat temu. Z tego też powodu część społeczeństwa nie jest świadoma, że w dzisiejszych czasach z tą przypadłością da się całkiem normalnie żyć.

Stwardnienie rozsiane to choroba, o której każdy słyszał, jednak nie każdy wie, czym dokładnie się ona charakteryzuje. W związku z tym narosło wokół niej wiele mitów i niedomówień. Zacznijmy od podstawowej definicji. Jak możemy przeczytać na stronie Luxmed:

„Stwardnienie rozsiane (SM) to przewlekła choroba zapalno-demielinizacyjna ośrodkowego układu nerwowego. Demielinizacja to proces uszkodzenia i rozpadu osłonki mielinowej otaczającej komórki nerwowe. Zmiany te skutkują zaburzeniem w przekazywaniu impulsów nerwowych. Określenie „rozsiane” wiąże się z występowaniem uszkodzeń w całym organizmie – tzw. uszkodzenia wieloogniskowe”.

Choroba ma charakter postępujący i może prowadzić do poważnej niepełnosprawności. Jednocześnie jej przebieg odbywa się fazowo – wyróżniamy okresy zaostrzeń jak i remisji.

Czy osoby z SM są skazane na wózek inwalidzki?

Nie jest jednak prawdą, że każda osoba zmagająca się z SM będzie potrzebować wózka inwalidzkiego. Dr Elżbieta Jasińska z Collegium Medicum Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach uważa, że stereotyp ten spowodowany jest faktem, iż niegdyś rzeczywiście ludzie byli skazani na bardzo inwazyjny przebieg choroby i łączącą się z tym poważną niepełnosprawność – nie istniało jeszcze efektywne leczenie SM. Jak podkreśla badaczka:

„Priorytetem w leczeniu pacjentów ze stwardnieniem rozsianym jest jak najdłuższe zachowanie sprawności fizycznej i poznawczej, dlatego tak istotny jest tutaj czas rozpoczęcia leczenia. Od pewnego czasu polscy pacjenci mają dostęp do terapii wysoko efektywnych,  których włączenie od momentu diagnozy pozwala na szybkie osiągnięcie efektu klinicznego poprzez zahamowanie procesu powstawania zmian patologicznych w centralnym układzie nerwowym, przy zachowaniu wysokiego profilu bezpieczeństwa oraz zapewnieniu wysokiej jakości życia pacjenta”.

Neurolog dr Monika Adamczyk-Sowa, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii w Zabrzu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach zwróciła uwagę na to, że jeszcze kilka lat temu nie było możliwości skutecznego leczenia SM lub były one bardzo ograniczone. Dlatego osoby, które na SM chorują wiele lat lub mają postępującą postać choroby, mogą być niepełnosprawne. Jak przekonuje neurolog:

 „W tej chwili mamy jednak zdecydowanie inne terapie, inne szanse na poprawę zdrowia, stanu klinicznego i jakości życia pacjentów” .

Cytowana przez PAP Joanna Dronka-Skrzypczak, założycielka kanału edukacyjnego na temat życia z SM „O chorobach”, przyznaje, że sama słysząc swoją diagnozę była przekonana o zbliżającej się niepełnosprawności:

„Po usłyszeniu diagnozy, moja pierwsza myśl dotyczyła szybkiej i nieuchronnej niepełnosprawności ruchowej, której najbardziej się obawiałam. Wózek inwalidzki to skojarzenie utarte w naszym postrzeganiu choroby ze względu na występowanie w filmach, mediach. To nieprawdziwy obraz tej choroby. Duża część pacjentów na co dzień nie używa wózków inwalidzkich, zwłaszcza Ci, którzy zostali wcześnie zdiagnozowani i od razu rozpoczęli efektywne leczenie”.

Prawdą jest, że obecnie większość osób zmagających się ze stwardnieniem rozsianym jest sprawna i wygląda na zdrowych, a ewentualne objawy są niedostrzegalne przez społeczeństwo. Dlatego tak ważne jest wczesne diagnozowanie SM i szybkie wdrożenie odpowiednio dobranej terapii.

Czy osoby z SM mogą mieć dzieci?

Stwardnienie rozsiane ujawnia się z reguły u osób młodych. Najwięcej zachorowań obserwuje się od 2. do 4. dekady życia, czyli u osób w wieku rozrodczym. Bardzo często pojawia się z ich strony pytanie, czy będą mogli mieć dzieci, i czy ewentualne potomstwo odziedziczy po nich chorobę. Czynnik genetyczny może zwiększać ryzyko wystąpienia SM u niektórych osób, lecz w praktyce szansa na to jest niska i wynosi kilka procent.

Jak zapewnia dr Elżbieta Jasińska:

„Stwardnienie rozsiane nie jest żadnym przeciwwskazaniem do rodzicielstwa. Pokutują jednak w tym temacie różne mity, m.in. że ciąża pogarsza przebieg SM. Obecnie wiemy, że SM nie wpływa negatywnie na płodność, przebieg ciąży ani porodu. Nie zwiększa też ryzyka poronień i nie wpływa negatywnie na masę ciała noworodka. Ważne jest, aby już na etapie wyboru leku ustalić, czy pacjentka planuje macierzyństwo i w jak odległej przyszłości. W zależności od planów pacjentki co do macierzyństwa dobierane są odpowiednie leki”.

Przyczyny SM

Pomimo licznych badań nad stwardnieniem rozsianym i postępem nauki, w dalszym ciągu nie poznano dokładnej przyczyny choroby. Można na pewno powiedzieć, że stwardnienie rozsiane ma podłoże wieloczynnikowe i jego przyczyną jest najprawdopodobniej wadliwe funkcjonowanie układu autoimmunologicznego. Jak już zostało powiedziane, choroba może być dziedziczna, ale nie musi. Istnieje kilka czynników środowiskowych, które mogą wiązać się z rozwojem SM. Zauważono, że częściej chorują mieszkańcy obszarów oddalonych od równika – chorobie sprzyjać może niedobór witaminy D. Ponadto wpływ może mieć dieta bogata w produkty wysoko przetworzone oraz zaburzenia hormonalne.

Niestety stwardnienie rozsiane jest schorzeniem, przed którym nie można się całkowicie ustrzec. Nie zmienia to faktu, że stosowanie się do ogólnie przyjętych zaleceń dotyczących zdrowego trybu życia na pewno zmniejsza ryzyko wystąpienia problemu. Pamiętajmy również, że w obecnych czasach pojawienie się choroby nie jest wyrokiem, a osoby z SM mogą żyć prawie tak samo jak osoby nieobarczone chorobą.

Zobacz także:

Puchatek uczy o bezpieczeństwie podczas szkolnej strzelaniny

Graj w gry planszowe. Dla zdrowia

„Na głowę” pijemy coraz więcej, ale przybywa także abstynentów

Anna Jadowska-Szreder
Anna Jadowska-Szrederhttps://www.youtube.com/@normalnapara
Technik informatyk, choć moim prawdziwym zamiłowaniem jest tworzenie materiałów na kanał YouTube "Normalna Para", pisanie artykułów z naciskiem na lifestyle i ekologię oraz prowadzenie własnych mediów społecznościowych.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze