czwartek, 7 lipca, 2022
Strona głównaPolitykaŚpiewak: Parada Równości to parada patobanków. Lewica: Nie chcesz, to nie idź

Śpiewak: Parada Równości to parada patobanków. Lewica: Nie chcesz, to nie idź

Jan Śpiewak zarzuca organizatorom Parady Równości, że ci będą się w sobotę bawić ramię w ramię z największymi światowymi bankami. Lewica odpowiada, że jak Śpiewakowi się nie podoba, to nie musi przychodzić. Obie strony mają trochę racji, warto przyjrzeć się ich argumentom.

Jan Śpiewak, aktywista miejski, obrońca uciśnionych, żołnierz wolności, niszczyciel hipokryzji (fot. Wikimedia cooomons)ściej

Już w najbliższą sobotę (25.06) ulicami Warszawy przejdzie Parada Równości. Wydarzenie rokrocznie zbiera tłumy porównywalne tylko z tymi, które nawiedzają stolicę 11 listopada. Zazwyczaj obok dziesiątek tysięcy demonstrantów protestuje kilkuset malkontentów, którzy najchętniej zatrzymaliby pochód, ale raz że jest ich za mało, a dwa że nie pozwoli im na to policja. Obok nich występuje jeszcze jeden typ kontestatora. To internetowy napinacz, który co prawda nie ma ochoty brać udziału w wydarzeniu, ale i tak skrytykuje je zza klawiatury. W etosie napinaczy istotne jest to, żeby wybrać oryginalne argumenty, dzięki którym jest szansa na więcej komentarzy i reakcji po postem.

Nie mam nic do LGBTQ, ale…

Specyficzny argument wybrał tym razem Jan Śpiewak, znany warszawski aktywista, syn profesora Pawła i wróg Platformy Obywatelskiej. Politykowi nie spodobało się, że w pochodzie wezmą udział ciężarówki sponsorowane przez banki JPMorgan i Goldman Sachs. Obie instytucje walnie przyczyniły się do rozpoczęcia kryzysu finansowego w 2008 roku.

Gdy tylko Śpiewak uderzył w stół, odezwały się nożyce. Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska zwróciła uwagę, że wydarzenie nie jest finansowane przez państwo, więc radzi sobie przy pomocy prywatnych pieniędzy a analityk polityki międzynarodowej Adam Traczyk zasugerował żeby Śpiewak zorganizował osobne wydarzenie z Solidarną Polską i TVP Info. To ostatnie zdanie to przytyk do działalności Śpiewaka, która w przeważającej większości opiera się na krytyce liberałów. W ciągu kilku ostatnich tygodni Śpiewak zajmował się głównie tematem ul. Lecha Kaczyńskiego w Warszawie (jest zwolennikiem) oraz nadaniem honorowego obywatelstwa miasta byłej prezydent Hannie Gronkiewicz-Waltz (jest przeciwnikiem) w międzyczasie nazwał też Rafała Trzaskowskiego prostakiem, co sprawia, że trudno odróżnić jego aktywność od aktywności polityków PiS.

Janku, gdybyś sobie nie robił głupich zdjęć na imprezie, to byśmy ci ich teraz nie wyciągali (fot. Facebook obu mądrali)

A co jeśli Śpiewak ma rację?

Okej, pośmialiśmy się trochę z działalności Śpiewaka, ale spróbujmy wziąć jego argumenty na poważnie. No bo po co właściwie gigantyczne banki miałyby pakować się na paradę równości? Równie dobrze mogłyby wykupić wielkie banery reklamowe w centrum miasta i przez kilka dni z pewnością zobaczyłoby je więcej osób niż podczas całej parady.

Śpiewak sugeruje, że mamy tu do czynienia z tzw. „pinkwashingiem”, a więc zjawiskiem polegającym na wykorzystywaniu kwestii LGBTQ do odwracania uwagi od innych, palących problemów. Mogą to robić pojedyncze osoby, grupy, a nawet całe państwa. Mowa o krajach, które chronią mniejszości seksualne, jednocześnie ignorując inne przypadki łamania praw człowieka. Dla przykładu Izrael reklamuje się jako kraj przyjazny osobom LGBTQ, licząc na to, że te będą pamiętać raczej o tym, a nie o problemach Palestyńczyków.

Idąc więc za logiką Śpiewaka, dla wymienionych wyżej banków jest to świetna okazja, żeby „wyprać” swoje grzechy z przeszłości i budować nowy wizerunek „obrońcy” uciśnionej mniejszości.

Ten sam obrazek z imprezy w Nowym Jorku (fot. JPMorgan Twitter)

Zdaniem TrueStory:

Gdyby organizatorzy Parady Równości nie przyjęli pieniędzy od dużych zagranicznych banków, to nie mogłyby zorganizować tak dużego wydarzenia, co w sytuacji, gdy prawa osób LGBTQ są naruszane może być traktowane jako wyższa wartość. Warto jednak wiedzieć jakie intencje przyświecają niektórym sponsorom imprezy.

Zobacz też:

To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze