piątek, 14 czerwca, 2024
Strona głównaEkologiaRośliny odpowiedzialne za zmiany klimatu. Nowe badania

Rośliny odpowiedzialne za zmiany klimatu. Nowe badania

Najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z University of California w Riverside pozwoliły na uzyskanie zaskakujących wyników. Jak się okazuje, nie wszystkie zanieczyszczenia mogące zagrozić naszej planecie pochodzą od ludzi. Winne degradacji mogą być także… rośliny.

Działania roślin nie są tak bezpośrednie jak w popularnym horrorze, ale i tak są powody do strachu / fot. „Dzień Tryfidów”

Climate Change 2: Zemsta roślin

Morderczych roślin w filmach nie brakowało, choć i tak temat ten zalicza się do dość niszowych. W „Sklepiku z horrorami” (1960) mieliśmy mięsożerną bestię, która zjadając swoje ofiary, uwieczniała ich twarze na swoich płatkach. W „Dniu Tryfidów” (1962) miliony mieszkańców planety Ziemia ślepnie z powodu deszczu meteorytów, ale największym niebezpieczeństwem okazują się tytułowe Tryfidy, czyli zabójcza roślinność.

W tym wypadku chodzi niestety o rzeczywistość. Jak podaje pismo „Communications Earth & Environment”, globalny wzrost temperatur przyniesie ze sobą większe zanieczyszczenie powietrza, a źródła tego stanu upatrywać będziemy się mogli w naturze. Chodzi tu o sytuację, kiedy temperatura podniesie się o 4 stopnie Celsjusza – wówczas szkodliwe emisje roślin oraz naturalne zapylenie wzrosną aż o 14%. Badania te pokazują z jednej strony, że nie tylko człowiek przyczynia się do degradacji środowiska. Z drugiej jednak strony naukowcy wyraźnie zaznaczyli, że nie uwzględnili oni emisji zanieczyszczeń o charakterze antropogenicznym. Wydaje się to dość oczywiste, ponieważ jako mieszkańcy planety możemy zadecydować, jaki kierunek obierzemy. Brane pod uwagę nie były także pożary.

Lotne związki organiczne. W jaki sposób powstają?

James Gomez, doktorant UCR i główny autor badania, ocenił, że nawet jeśli wszyscy kierowcy przesiądą się do samochodów elektrycznych, to może nie wpłynąć to na zanieczyszczenia powietrza za pośrednictwem pyłu oraz roślin. Te ostatnie mają zafundować Ziemi dwie trzecie szkodliwych związków, bowiem wszystkie rośliny wytwarzają substancje chemiczne. Jeśli zatem lubicie zapach skoszonej trawy, to pamiętajcie, że aromat ten bierze się z BVOC (biogenicznych lotnych związków organicznych), czyli między innymi tlenku azotu czy tlenku węgla.

Jak przyznaje Gomez, BVOC same w sobie nie uchodzą za szkodliwe, lecz jeśli zareagują z tlenem, to wytworzą organiczne aerozole. Ich wdychanie zwiększa ryzyko śmiertelności u niemowląt oraz przyczynia się do astmy dziecięcej. Nie oznacza to jednak, że nie mają one wpływu na dorosłych, ponieważ sprzyjają rakowi płuc i chorobom serca.

Produkcja BVOC jest u roślin zwiększana z dwóch powodów. Po pierwsze, przez wzrost poziomu dwutlenku węgla w atmosferze. Po drugie natomiast, pod wpływem podwyższenia temperatury. Oczywiście nie oznacza to, że mamy chwycić sierpy i kosy w dłoń, by ruszyć na krucjatę przeciwko złej zieleninie. Uprawa roślin ma dobry wpływ na ekosystem, przyczyniając się do zmniejszenia ilości dwutlenku węgla w atmosferze. Zachowajcie zatem swoje ogródki w należytym porządku i niech rzepa, marchew czy tulipany rosną Wam spokojnie.

Drugie miejsce dla Sahary

Jeżeli uważacie, że po roślinach drugim największym szkodnikiem jest człowiek, to muszę Was zaskoczyć. Robert Allen, profesor nadzwyczajny nauk o Ziemi i planetach jak i współautor przytoczonych badań, wyjaśnił, że winowajcą numer dwa będzie pustynia Sahara. A konkretniej rzecz ujmując, jej pyły zanieczyszczające powietrze. Opracowane przez badaczy modele sugerują, że gdy wiatry staną się bardziej intensywne, to większa ilość pyłu wzniesie się do atmosfery, rozprzestrzeniając się na cały świat.

Jak się okazuje, Sahara także skrywa w sobie elementy biologiczne, które mogą nam utrudnić życie w przyszłości / fot. Wikimedia

Naukowcy mają jednak nadzieję, że możliwość poprawy jakości powietrza spowoduje podjęcie szybkich działań, aby zmniejszyć emisję CO2. Według pesymistycznego scenariusza zakładającego, że nie ulegnie ona obniżeniu, do końca obecnego stulecia albo i wcześniej temperatura ma szansę wzrosnąć o 4 stopnie Celsjusza.

Czytaj także:

Sebastian Jadowski-Szreder
Sebastian Jadowski-Szrederhttps://www.jadowskiszreder.pl/
Youtuber i pisarz, twórca zbioru opowiadań "Incydenty Antoniego Zapałki", hobbystycznie zbieracz filmów i pasjonat horrorów, a także starych gier. Główną sferą jego zainteresowań jest popkultura z wyraźnym zaakcentowaniem elementów retro.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze