czwartek, 6 października, 2022
Strona głównaPolitykaMichał Kolanko i fala hejtu po występie w TVN24. Bartosz Węglarczyk reaguje

Michał Kolanko i fala hejtu po występie w TVN24. Bartosz Węglarczyk reaguje

Michał Kolanko to dla mnie ani brat, ani swat. Minęliśmy się może ze dwa razy w życiu, nie dostałem nawet jego książki „Game changer. Za kulisami polityki”. Wiem jednak, że to dziennikarz, któremu nikt przy zdrowych zmysłach nie powinien zarzucać braku obiektywizmu. Tyle że nie wszyscy pozostają przy zdrowych zmysłach.

Michał Kolanko i fala hejtu po występie w TVN24. Bartosz Węglarczyk reaguje (fot. Twitter)

Michał Kolanko to dziennikarz, a właściwie reporter z powołania. Jest w Sejmie zawsze wtedy, kiedy potrzeba, a jeśli akurat nie krąży w okolicy gmachu przy Wiejskiej, to z pewnością kontaktuje się z politykami i rzecznikami wszystkich partii, którzy chcą – tak samo jak on – poinformować zwykłych ludzi o swoich planach i działaniach. Kolanko skrupulatnie to przekazuje: jeśli sztabowcy zapewniają go, że nowy projekt będzie bombą, dziennikarz „Rzeczpospolitej” pisze, że ma być bombą.

Michał Kolanko o ataku PiS ma mniejszości. „Polityka to nie łyżwiarstwo figurowe”

Michał Kolanko jest pracowity (nie to co dziennikarze, którzy dostają cynk i nic z nim nie robią) i dobrze poinformowany, więc chętnie zaprasza się go do programów i audycji politycznych. Tak było w niedzielę – dziennikarz był gościem „Loży Prasowej” Małgorzaty Łaszcz na antenie TVN24. Obok niego  bieżące sprawy komentowali Dominika Wielowieyska, Renata Grochal i Bartosz Węglarczyk (Onet). I to właśnie ten ostatni zaatakował Kolankę przy okazji kolejnego ataku PiS na mniejszości seksualne.

MK: Nowogrodzka widzi, że tę mobilizację swojego własnego elektoratu trzeba po prostu…MŁ: Ale przez szczucie na osoby transseksualne…?
MK: Polityka to nie jest łyżwiarstwo figurowe, tu nie chodzi o noty za styl. Tu chodzi o to, żeby wygrać.
BW: Przepraszam, że przerywam, ale chciałbym jednak coś powiedzieć. Wyobraźmy sobie, że ten komentarz wygłaszasz w ’33 roku. Jak Niemcy wprowadzają ustawy…
MK: Ale…
BW: …no nie „ale”, to się dzieje właśnie! W pewnym momencie trzeba powiedzieć, że polityka się kończy i zaczyna się bandytyzm. I to jest ten moment!

MK: Czyli uważasz, że to, co powiedział prezes, to są ustawy norymberskie?
BW: Uważam, że jeśli pójdziemy w tę stronę, to się na tym skończy. I przypominam o tym, że mieliśmy już strefy wolne od LGBT…
RG: Wiesz, że w III Rzeszy też były obozy dla homoseksualistów?
MK: Jeśli ktoś mi powie, że III RP po 7 latach PiS-u jest III Rzeszą…
BW: Nie zachowuj się jak polityk PiS-u. Jesteśmy w momencie, kiedy musimy powiedzieć, że takie rzeczy do tego doprowadzą w konsekwencji. Bo jeżeli PiS wygra kolejne wybory, to się okaże, że w Polsce można sprawować władzę przez trzecią kadencję waląc w mniejszości… Jaki będzie następny – Twoim zdaniem – krok? Uważasz, że na tym się skończy? A może będą przyjmowane jakieś ustawy ograniczające prawa mniejszości? Bo ja uważam, że to się zacznie. W którymś momencie trzeba powiedzieć: to nie ma znaczenia, czy to przynosi głosy czy nie – nie wolno tak postępować!

W dalszej części programu Kolanko zauważył, że samorządy, które przyjęły uchwały w sprawie „stref wolnych od LGBT”, wycofały się z tych inicjatyw, a wszyscy. Zgodzili się, że stało się tak, bo zagrożono im utratą finansowania. Renata Grochal stwierdził z kolei (zastrzegając, że nie jest moralistką), że Michał Kolanko często analizuje dane pomysły – w tym przypadku PiS – z perspektywy marketingu politycznego, nie uwzględniając aspektu moralności.

Bartosz Węglarczyk napędził hejt na Kolankę. Teraz przeprasza

Ta wymiana zdań posłużyła internautom, szczególnie ortodoksyjnym sympatykom Koalicji Obywatelskiej (zrzeszonym pod twitterowym hasztagiem SilniRazem) do ataków na Kolankę. Wyrzuca mu się brak obiektywizmu, realizowanie pisowskiej agendy, chwalenie metod, które stosowali naziści. Nie zabrakło też nawiązań do wyglądu dziennikarza i wypominania mu, że 7 lat temu jadł (jak kilkunastu innych reporterów) pączki serwowane w „Dudabusie”.

Bartosz Węglarczyk zauważył, że jego porównanie nakręciło hejt na Kolankę i już w niedzielę przekazał mu wyrazy wsparcia na Twitterze. „Drogi Michał Kolanko, nie zgadzam się z Tobą fundamentalnie co do spraw, o których dziś rozmawialiśmy w TVN24. Ale hejt, który się na Ciebie wylewa, jest podłością małych ludzi i jest mi z tego powodu niezwykle przykro. Trzymaj się.” – napisał redaktor naczelny Onetu. „Robię swoje. Dzięki! Dyskusja jest potrzebna. W Loży Prasowej i nie tylko” – odpisał Kolanko.

To nie pierwszy raz, kiedy dziennikarz „Rzeczpospolitej” jest atakowany przez ultrasów KO. Jego relacja z wspomnianej podróży Dudabusem była bezczelnie komentowana m.in. przez Hannę Lis i chór jej zwolenników. Teraz do hejtu przyłącza się były pr-owiec Nowoczesnej i Wiosny, Jakub Bierzyński. Kolanko był też obrażany za promocję swojej książki poprzez selfie z politykami. Zdjęcie przedstawiące go rozmawiającego z członkami rządu przed wejściem do Sejmu również wywołało falę przykrych komentarzy.

Michał Kolanko chce pozostać reporterem. Autorytetu szukajcie gdzie indziej

Teraz Kolankę bierze w obronę prawica – żeby uderzyć w Węglarczyka, Grochal i TVN, co też ma być dowodem na to, że jest agentem, albo w najlepszym razie „pożytecznym idiotą” PiS-u. Tylko czy naprawdę rolą (każdego) dziennikarza ma być komentowanie i wydawanie osądów moralnych o posunięciach partii rządzącej? Czy nie możemy uznać, że niektórzy z dziennikarzy chcą pozostać przy obiektywnym relacjonowaniu wydarzeń, bez roszczenia sobie prawa do mówienia, co jest dobre, a co złe?

Polecamy:

Bartosz Węglarczyk wziął słowa Kolanki – o tym, że „polityka to nie łyżwiarstwo figurowe” – za cynizm, ale to znów był obiektywny opis rzeczywistości. Rządzą nami cynicy, którzy cynicznie wykorzystują trasns- i homofobiczne nastroje w społeczeństwie (które zresztą cały czas podsycają) i nie trzeba być pisowskim agentem, żeby stwierdzić, że to może okazać się skuteczne. Naczelny Onetu uważa, że dziennikarz powinien walczyć o słuszne sprawy (i słusznie), a Kolanko woli opisywać to stojąc z boku.

Później przyznał, że choć nie zgadza się z jego postrzeganiem zawodu, to hejt, który wylał się na Kolankę, jest nieuzasadniony. No jest. Nie piętnujmy dziennikarzy za to, że nie wchodzą w role, które ich nie interesują. Mamy prawo uważać Kolankę za miernego dziennikarza, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie powinien mu zarzucać braku obiektywizmu. Facet wie, gdzie leży granica między relacją i komentarzem i choćby za to należy mu się prawo do tego, by mógł w spokoju robić swoje.

Czytaj też:

Maciej Deja
Wyrobnik-dyletant, editor in-chief w trzyosobowym zespole TrueStory.pl. Wcześniej w redakcjach: Salon24.pl, FAKT24.PL, Wirtualna Polska, Agencja AIP, iGol.pl.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze