czwartek, 6 października, 2022
Strona głównaHistoriaMargaret Thatcher była w błędzie. 3 słynne cytaty mogły zmienić świat na...

Margaret Thatcher była w błędzie. 3 słynne cytaty mogły zmienić świat na gorsze

Margaret Thatcher to jedna z najczęściej cytowanych osób w historii. Pierwsza w historii brytyjska premier w Polsce jest szczególnie kojarzona ze słowami „nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze, są tylko pieniądze podatników”. Tylko czy w tej i innych kwestiach „Żelazna Dama” miała rację?

Margaret Thatcher zepsuła politykę na cztery dekady? Taka teza zdobywa popularność na Twitterze (fot. YouTube0

Margaret Thatcher to jedna z matek neoliberalizmu, który w przypadku jej rządów nazwano wręcz taczeryzmem. Współcześnie pojęcie to ma wyrażać najczęściej negatywny stosunek do poglądu, zakładającego, że państwo jest zawodne, a dobro społeczne jako niemożliwe do osiągnięcia, musi zostać poświęcone na ołtarzu społeczno-ekonomicznego darwinizmu. W dużym uproszczeniu: Thatcher była takim turbo-Balcerowiczem w spódnicy.

Margaret Thatcher. Kochana czy znienawidzona?

Dekadę przed tym, jak jak obecny szef FOR prywatyzował majątek pozostały po upadku socjalizmu i przeprowadzał Polskę przez bolesne reformy, za oceanem czołowy ideolog neoliberalizmu Milton Friedman ekscytował się ekonomiczną transformacją, jaką Augusto Pinochet zaprowadzał po trupach w Chile. A do władzy w USA dochodził Ronald Reagan, który również zrobił wiele, by państwo nie przeszkadzało gospodarce się rozwijać. A raczej jej potentatom, a biedni mogą zmienić pracę albo wziąć kredyt.

Margaret Thatcher, która stanęła na czele brytyjskiego rządu nieco wcześniej, w maju 1979 roku, przyświecały te same cele. Likwidacja wielkich, nierentownych zakładów pracy, obniżenie podatków i drastyczne ograniczenie pomocy socjalnej z jednej strony zakończyły epokę państwa dobrobytu, ale z drugiej miały też pobudzić przedsiębiorczość i wyprowadzić Wielką Brytanię ze stagnacji. W praktyce w dużej mierze była ona spowodowana kryzysem naftowym lat 70-tych, który dobiegł końca w kolejnej dekadzie.

Margaret Thatcher i jej spuścizna są bardzo kontrowersyjne, szczególnie wśród Brytyjczyków. W 2002 roku zajęła 16. (najwyższe spośród żyjących osób) miejsce w plebiscycie 100 najważniejszych osób w historii kraju, a rok później wygrała głosowanie organizowane przez tę samą stację na „100 Najgorszych Brytyjczyków”. Obecnie to głównie postać kojarzona z popkultury: Meryl Streep dostała Oscara za wcielenie się w nią w „Żelaznej Damie”, genialnie zrobiła to też Gillian Anderson w serialu „Crown”.

Margaret Thatcher i jej „trzy wielkie kłamstwa”

Hitem na Twitterze stała się seria wpisów Brytyjczyka w dojrzałym wieku, który ukrywa się pod nickiem @Picss3o. On też odniósł się do Thatcher i jej dziedzictwa, przekonując, że trzy spośród jej najbardziej znanych cytatów to wielkie kłamstwa. I nie, nie chodzi o to, że słowa zostały przekręcone, lub że wypowiedział je kto inny. Jego zdaniem Thatcher była w błędzie lub po prostu świadomie kłamała, by realizować swoją politykę.

  • TINA, czyli There is No Alternative – „Nie ma alternatywy”
  • „Nie ma pieniędzy rządu, są tylko pieniądze podatników”
  • Budżet rządowy jest jak budżet domowy, musi równoważyć wydatki z dochodami

„Pierwsze negowało wszelkie alternatywne głosy. Zawsze istnieje alternatywne rozwiązanie. Ludzka kreatywność i inteligencja zawsze dostarczy alternatywy. Drugie negowało działania rządu, trzecie sprowadzało rozwiązania ekonomiczne do gry o sumie zerowej” – pisze Picss3o.

I wyjaśnia, że w przypadku waluty fiducjarnej (niewymienialnej na kruszce) wszystkie istniejące pieniądze zostały stworzone przez rząd bezpośrednio lub pośrednio poprzez prywatne banki, którym udzielono licencji na tworzenie pieniędzy. Słowa Thatcher są więc kompletnie fałszywe. Rząd w niczym nie przypomina też gospodarstwa domowego. Rząd jest fundatorem ostatniej szansy, jest pracodawcą ostatniej szansy i może stworzyć wszystkie pieniądze, których potrzebuje, aby wypełnić te role.

Thatcher zepsuła politykę na cztery dekady

„Te trzy wielkie kłamstwa zmieniły klimat polityczny na następne czterdzieści lat. Były bardzo proste, brzmiały logicznie i praktycznie, każdy mógł je zrozumieć i zobaczyć dookoła siebie przykłady, które zdawały się wspierać logikę. Ale mimo to były to kłamstwa. I widzimy, jak odbijają się na współczesnej polityce, jak oddziałują na kraj i jego mieszkańców. Wciąż działają, hamując postęp i powodując nieszczęścia” – czytamy.

Autor zastanawia się, czy Thatcher była świadoma, że wspomniane hasła to kłamstwa? „Być może nie, ale z pewnością ludzie z jej otoczenia wiedzieli, że są one fałszywe. Czy mogła wiedzieć, że są to kłamstwa? Prawie na pewno. Informacje, które mogłyby je obalić, były wtedy, podobnie jak teraz, swobodnie dostępne. Dlaczego do dziś się wierzy w trzy wielkie kłamstwa? Ponieważ wciąż brzmią prawdziwie dla dużej grupy ludzi” – przekonuje.

Polecamy:

Jego zdaniem prawda jest po prostu bardziej złożona niż te kłamstwa. „Prawda wymaga więcej wysiłku, by ją zrozumieć i rodzi więcej pytań. A kłamstwa nadal służą swojemu celowi, którym jest ograniczenie naszych opcji do tych, które służą beneficjentom trzech wielkich kłamstw. Bogaci i potężni oraz ich słudzy, szefowie mediów i populistyczni politycy oraz akademicy, którzy dają trzem wielkim kłamstwom ich moc” – czytamy.

I choć kończy się to jak dobrze napisana teoria spiskowa, to z polskiego podwórka wiemy, że pielęgnowanie mitów narosłych wokół historii najnowszej (reformy Balcerowicza, hojny PiS, nie straszcie PiS-em) może prowadzić kraj na manowce.

Czytaj też:

Maciej Deja
Wyrobnik-dyletant, editor in-chief w trzyosobowym zespole TrueStory.pl. Wcześniej w redakcjach: Salon24.pl, FAKT24.PL, Wirtualna Polska, Agencja AIP, iGol.pl.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze