piątek, 12 sierpnia, 2022
Strona głównaPolitykaAndrzej Lepper. Konfederacja chce komisji śledczej, która zbada jego śmierć

Andrzej Lepper. Konfederacja chce komisji śledczej, która zbada jego śmierć

11 lat temu zmarł Andrzej Lepper. Przewodniczący Samoobrony został znaleziony martwy w swoim warszawskim biurze, w którym pomieszkiwał. Jego rodzina i bliscy współpracownicy nie mają wątpliwości: to nie było samobójstwo.

Andrzej Lepper zmarł 5 sierpnia 2011 roku (fot. Wikimedia)

Sprawa śmierci Andrzeja Leppera wraca w mediach cyklicznie, choć z biegiem lat raczej jako ciekawostka. W 11 rocznicę śmierci (naleziono go martwego 5 sierpnia 2011 roku) posłowie Konfederacji zaproponowali utworzenie komisji śledczej, która miałaby zbadać okoliczności zgonu polityka. W obecnej kadencji Sejmu nie ma na to szans, taki pomysł z pewnością zostałby szybko spetryfikowany przez Prawo i Sprawiedliwość, które nie chciałoby dawać paliwa wyborczym rywalom. Ale także z obozu władzy dochodzą głosy, że sprawę należy wyjaśnić. Zwolennikiem teorii morderstwie Leppera jest m.in. jego były współpracownik, a dziś polityk PiS – Ryszard Czarnecki.

Andrzej Lepper. Czego nie wyjaśniła prokuratura?

Zachowanie Leppera w przededniu zgonu nie zapowiadało tragedii. Żona wspominała, że namawiała go aby zostawił politykę i wrócił na gospodarstwo. Założyciel Samoobrony miał się z nią zgodzić. Wyjechał jeszcze tylko do Szczecina (ziemia Lepperów znajduje się w województwie Zachodniopomorskim), po czym nagle zmienił plany i ruszył do Warszawy, o czym rodzinę poinformował dopiero na miejscu. Wszystkie osoby, z którymi spotkał się wówczas w stolicy mówiły, że był taki jak zawsze. Roześmiany, pogodny, patrzący z nadzieją w przyszłość. Nic nie wskazywało na to, że niecałą dobę później będzie już martwy.

Zwolennicy teorii o morderstwie zwracają uwagę na szczegóły, które miały umknąć prokuraturze. To m.in. niezbadane ślady butów w pokoju Leppera oraz brak odcisków palców na krześle, które polityk miał wykorzystać podczas powieszenia. Inni tłumaczą, że Lepper miał powody by odebrać sobie życie. Przygniatała go nie tylko porażka wyborcza i ciągnące się za nim afery, ale też zadłużenie i

i choroba syna.

Teoria mówiąca, że Lepperowi ktoś pomógł w „samobójstwie” narodziła się niemalże od razu. Zwracano uwagę na to, że również w 2011 roku zmarło dwoje współpracujących z nim prawników, u których miał deponować ważne dokumenty. Na tej podstawie powstała plotka, która sugerowała, że szef Samoobrony chciał wyjawić niepublikowane dotąd informacje dotyczące afery gruntowej. Z kolei Renata Beger zwracała uwagę na to, że Lepper wiedział wiele o tajnych więzieniach CIA. Scenę morderstwa polityka umieścił w swoim filmie „Służby specjalne” Patryk Vega.

Prokuratura niby niczego nie ignorowała, niby do sprawy wracała i jeszcze w 2018 roku przesłuchiwała osoby, które mogły mieć wiedzę na temat ostatnich dni życia Andrzeja Leppera, ale ostatecznie uznała, że ekspertyza z 2011 roku była trafna, a przyczyną śmierci było samobójstwo. Czy komisja śledcza mogłaby w tej sprawie coś zmienić? Czas pokaże, choć Prawu i Sprawiedliwości nie jest na rękę ani wzmacnianie politycznej konkurencji, ani wyciąganie z szafy wspomnienia o Samoobronie. Ostatecznie przecież jej elektorat przeszedł po śmierci Leppera właśnie do PiS.

Zobacz też:

To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze