wtorek, 27 lutego, 2024
Strona głównaPolitykaDebata o stanie Gdyni. Wśród "reprezentantów" mieszkańców tylko zwolennicy Szczurka

Debata o stanie Gdyni. Wśród „reprezentantów” mieszkańców tylko zwolennicy Szczurka

Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek ściągnął na siebie dużą krytykę. Dokładnie dzisiaj, czyli 28 czerwca, zaplanowano dyskusję na temat stanu jednostki samorządu terytorialnego. Podczas tego wydarzenia szansę na zadawanie pytań mieli także zakwalifikowani mieszkańcy miasta. Problem w tym, że wśród wytypowanej piętnastki nie znajduje się żaden gdynianin, który byłby nieprzychylny wobec Szczurka.

Fot. Pixabay

Gra w 21. Samorządność puszcza oczko

„Raport o stanie jednostki samorządu terytorialnego” stanowi roczne podsumowanie wszystkich działań dokonanych przez samorząd. Prezydent jest zobowiązany do przedstawienia tego raportu na jednej z sesji. Ta z kolei kończy się wydaniem przez radnych decyzji, czy udzielą prezydentowi absolutorium.

Tu pojawia się również możliwość zabrania realnego głosu przez mieszkańców. Wyznaczonych zostaje 15 przedstawicieli. Aby zostać takim przedstawicielem, należy spełnić kilka przesłanek. Przede wszystkim konieczne jest złożenie pisemnego wniosku. Jednakże ten musi zostać poparty podpisami przynajmniej 50 osób zamieszkałych na obszarze gminy.

Dnia 15 czerwca na gdyńskiej stronie internetowej mogliśmy znaleźć informację o terminie planowanego wydarzenia. Wnioski o uczestnictwo jako jeden z 15 przedstawicieli składać można było do godziny 8.00 dnia następnego. Okazało się jednak, że już po 21 minutach wszystkie miejsca zostały zajęte.

Wszystko to brzmi zupełnie neutralnie i uczciwie, zwłaszcza że zarówno kadencja radnych jak i prezydenta dobiega końca, co zwiększa zainteresowanie tematem. Jednak głębsze przyjrzenie się samemu procesowi typowania gdyńskich przedstawicieli ujawnia coś bardzo podejrzanego.

Tadeusz Szemiot dostrzega nieprawidłowości

Tadeusz Szemiot to polityk Koalicji Obywatelskiej, który na swoim profilu facebookowym napisał o pewnych nieprawidłowościach, które dostrzegł w całym procesie. Szemiot tłumaczy, że 23 czerwca złożył wizytę w Biurze Rady Miasta Gdyni, aby przejrzeć zgłoszenia wszystkich zainteresowanych udziałem w debacie. 15 zgłoszeń, które zostały zarejestrowane w pierwszej kolejności, posiadało wiele powtarzających się podpisów poparcia.

Wśród osób, które udzieliły swojego podpisu pod danymi kandydatami na reprezentantów, znajdowało się wielu polityków Samorządności (ugrupowania Wojciecha Szczurka), a także członków ich rodzin. Co więcej, jeden zgłoszony kandydat zdaniem polityka KO nie zamieszkiwał nawet Gdyni. Z kolei osoba, która uzyskała szesnaste miejsce, zebrała komplet zupełnie innych podpisów niż poprzednia piętnastka.

Takie wytypowanie przedstawicieli osobie z zewnątrz, która nie jest zaznajomiona z tematem, może dać złudne poczucie, iż Szczurek nie posiada w swoim mieście żadnych przeciwników.

Gdynia a Białoruś

Głos w sprawie zabrało również stowarzyszenie BRYZA będące inicjatywą mieszkańców Gdyni chcących poprawić jakość życia w swoim mieście. Działalność organizacji opiera się na zasadach społeczeństwa obywatelskiego. Należący do stowarzyszenia Sławomir Januszewski ocenił, iż „białoruskie standardy demokracji dotarły już do Gdyni”, zaś prezydenta Szczurka porównał do króla Juliana z „Madagaskaru”.

Jak trzeba być głupim, żeby się tak podłożyć? Gdyby złożyli 18, 21 czy 30 tych list, może by ktoś uwierzył, ale oni złożyli dokładnie 15, czyli tyle ilu ustawa dopuszcza mówców. To była tak żenująca ustawka, że aż zęby bolą. To jest kneblowanie ust opozycji, to prymitywne metody rodem z Białorusi. Dziwi nas, że te 3 Panie z Ukrainy tego nie widzą, one powinny wiedzieć czym kończą się takie zabawy

Januszewski na Facebooku napisał także, że sam brał udział w takiej debacie w 2020 roku. Wówczas jako przedstawiciele zgłosiło się tylko czterech mieszkańców. Samorządowcy Szczurka nie próbowali nawet w jakikolwiek sposób urealnić wpisu kandydatów na listę tak, aby ktoś, kto się z nią zapozna, miał choćby cień wątpliwości co do zarzutów.

Sławomir Januszewski nie poprzestał wyłącznie na komentarzu, gdyż umieścił również pełen spis reprezentantów oraz godzin, w których zostali oni zaakceptowani przez system. Zamieszczam ją poniżej, nie zmieniwszy absolutnie niczego, co opublikowała BRYZA.

Przewodnicząca Rady Miasta nie widzi nieprawidłowości

Do zarzutów odniosła się Janina Zielińska piastująca urząd przewodniczącej Rady Miasta Gdyni. Jej zdaniem cały proceder nie bazuje na żadnych nieprawidłowościach. Jak tłumaczy Zielińska:

Procedura zgłoszeń mieszkańców do debaty o stanie miasta jest niezmienna od 2019 roku, gdy nowe przepisy wprowadziły ją jako obowiązkowy element absolutoryjnej sesji rady miasta. Nie zmieniły się ani terminy, ani tryb zgłaszania do zabrania głosu w debacie. Ustawa przewiduje, że w ustalaniu listy osób zabierających głos liczy się kolejność zgłoszeń. Do teraz wpłynęło 18 zgłoszeń, z których jedno nie spełniało wymagań formalnych. Dwa kolejne zostały wycofane przez zgłaszających ze względu na kolizję z innymi zobowiązaniami.

Nasuwa się jednak pytanie, dlaczego zgłoszenie osoby, która nie zamieszkuje Gdyni, uznano za spełniające wymagania.

Czytaj także:

Sebastian Jadowski-Szreder
Sebastian Jadowski-Szrederhttps://www.jadowskiszreder.pl/
Youtuber i pisarz, twórca zbioru opowiadań "Incydenty Antoniego Zapałki", hobbystycznie zbieracz filmów i pasjonat horrorów, a także starych gier. Główną sferą jego zainteresowań jest popkultura z wyraźnym zaakcentowaniem elementów retro.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze