piątek, 12 sierpnia, 2022
Strona głównaPolitykaUkraina. 144 jeńców uratowanych! Wśród nich Azowcy i obrońcy Azowstalu

Ukraina. 144 jeńców uratowanych! Wśród nich Azowcy i obrońcy Azowstalu

Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy poinformował na swoim kanale w serwisie Telegram o udanej akcji wymiany jeńców wojennych. Dzięki niej do domu wróciło 144 obrońców Ukrainy w zamian za Rosjan ujętych w trakcie walk na froncie. Wśród uwolnionych jest 95 obrońców Azowstalu, z czego 43 to żołnierze pułku Azow.

Obrońcy Mariupola nie zostali pozostawieni samym sobie. Ukraina wymieniła ich za rosyjskich jeńców (fot. Twitter)

Ukraińcy informują o sukcesie w negocjacjach z Rosjanami. Na mocy najnowszego układu o wymianie jeńców, uwolnionych zostało aż 144 obrońców Ukrainy, którzy do tej pory przebywali w areszcie. Za udaną akcję wymiany odpowiada Kwatera Główna Koordynacji Postępowania z Jeńcami Wojennymi. Jak poinformowano na Telegramie zarządu ukraińskiego wywiadu, większość uwolnionych jeńców ma poważne obrażenia.

Ukraina. 144 jeńców uwolnionych. Wśród nich obrońcy Mariupola

„To rany postrzałowe, odłamkowe, wybuchowe, oparzenia, złamania, amputacje kończyn. Wszyscy otrzymują odpowiednią doraźną opiekę medyczną i psychologiczną. Dowództwo Koordynacji kontynuuje działania zmierzające do powrotem wszystkich schwytanych obrońców. Chwała Ukrainie!🇺🇦” – czytamy w komunikacie, który pojawił się w mediach społecznościowych po południu. Jako jedna z pierwszych powołała się na niego na Twitterze dziennikarka „Kiyv Independent” Anastasia Lapatina.

Wywiad informuje, że wśród uwolnionych obrońców jest 59 żołnierzy Gwardii Narodowej, 30 – żołnierzy marynarki wojennej, 28 żołnierzy sił Zbrojnych Ukrainy, 17 funkcjonariuszy Państwowej Straży Granicznej Ukrainy, 9 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej oraz jeden funkcjonariusz policji. Stopnie zwolnionych jeńców to: 23 – oficerowie, 69 – sierżanci i podoficerowie. Najstarszy ze zwolnionych skończył 65 lat, najmłodszy – 19.

Wojna w Ukrainie. Obrońcy Mariupola trafili do niewoli

Ukraińcy bronili Mariupola przed rosyjskim najeźdźcą przez niemal trzy miesiące. W tym czasie miasto leżące u wybrzeży Morza Azowskiego zostało całkowicie okrążone i było praktycznie bez przerwy bombardowane. W połowie kwietnia ostatnim przyczółkiem obrońców Mariupola stały się zakłady produkcji i przetwórstwa stali Azowstal. Do walczących tam członków samozwańczego pułku Azow dołączyli wycofujący się z rejonu doków przemysłowych żołnierze 36 Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej.

Ich sytuacja przez kilkanaście miesięcy pozostawała ekstremalnie trudna – nie mieli jak otrzymywać posiłków, a dowództwo nie pozwalało im składać broni. W przypadku zdobycia Mariupola Rosjanie przesunęliby biorące w oblężeniu oddziały na inne miejsca frontu. Dopiero 16 maja, gdy ukraińska armia zyskała możliwość przegrupowania się, obrońcom Mariupola nakazano kapitulację. Do niewoli miało trafić wtedy aż 2439 żołnierzy. Obawiano się, że Rosjanie będą chcieli – w celach propagandowych – dokonać egzekucji wielu z nich.

Picie wody z kałuż i zastawianie pułapek na gołębie. Tak wygląda życie w „wyzwolonym” spod władzy „faszystów” Mariupolu

Mariupol. Rosjanie zdobyli ruinę

To wszystko nie zmienia faktu, że Mariupol został zrujnowany, co najmniej 20 tys. osób cywilnych zginęło, a kolejne 350 tys. opuściło miasto. Ci, którzy pozostali, od trzech miesięcy pozostawali odcięci od najbardziej podstawowych dostaw – wody w kranach, ciepła, prądu, a także jedzenia. Bombardowania przy użyciu rakiet i artylerii zniszczyły większą część budynków w mieście. Wbrew deklaracjom zbrodniarza Putina, że Azowstal nie będzie w ten sposób oblegany, na zakłady skierowano oprócz armat także bombowce i drony.

Polecamy:

Zakłady Azowstal, które zajmują obszar 11 km2, od tygodni były areną heroicznej obrony sił ukraińskich po upadku miasta. Mariupol staje się na papierze największym póki co zwycięstwem Putina w toku inwazji na Ukrainę. W praktyce zdobył miasto duchów i śmiertelną nienawiść każdego, kto kiedykolwiek tam wcześniej mieszkał. Zdobycie Azowstalu ma natomiast duży wymiar symboliczny dla Rosji, chociaż nie było żadnego innego scenariusza niż poddanie się obrońców.

Maciej Deja
Wyrobnik-dyletant, editor in-chief w trzyosobowym zespole TrueStory.pl. Wcześniej w redakcjach: Salon24.pl, FAKT24.PL, Wirtualna Polska, Agencja AIP, iGol.pl.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze