czwartek, 6 października, 2022
Strona głównaLifestyleTlen na Marsie? To pudełko tworzy go tyle samo co małe drzewo...

Tlen na Marsie? To pudełko tworzy go tyle samo co małe drzewo  

Z każdym kolejnym rokiem zwiększa się prawdopodobieństwo sukcesu załogowej misji kosmicznej lecącej na Marsa. Naukowcy z Massachusetts Institute of Technology tworzą jeden z wielu zespołów, który ma pokonać technologiczne trudności, z którymi zmierzą się kosmonauci w przyszłości. Jednym z nich ma być pozyskanie tlenu z powierzchni Czerwonej Planety.

MOXIE – urządzenie tworzące tlen na Marsie (fot. NASA)

W minioną środę na łamach czasopisma Science Advances ukazał się artykuł na temat sukcesu naukowców z uniwersytetu MIT. Chodzi o małe pudełko przymocowane do grzbietu łazika NASA Perseverance. Owo 17 kilowe pudło to tzw. MOXIE (skrót do Mars Oxygen In Situ Resource Utilization Experiment). Wynalazek dotarł na czerwoną planetę w lutym 2021 roku i od tego czasu z powodzeniem wytwarza tam tlen. MOXIE zasysa atmosferę Marsa (ta składa się przede wszystkim z dwutlenku węgla), przepuszcza przez filtr HEPA, a następnie podgrzewa ją do 800 stopni Celsjusza i spręża tak, że ta rozpada się na same jony tlenu i tlenki węgla. Jony tlenu są następnie izolowane i rekombinowane (tzn. że dochodzi do łączenia się jonów o przeciwnych ładunkach elektrycznych. I choć ten proces może wydawać się skomplikowany, to otrzymany w ten sposób tlen mógłby zaspokoić ludzkie potrzeby. Poza niską wagą zaletą „pudła” jest też małe zużycie energii.

MOXIE to projekt rewolucyjny bo jako pierwszy wykorzystuje zasoby innej planety niż Ziemia do twórczej obróbki i w dodatku robi to z powodzeniem. Teraz naukowcy głowią się jak zmienić skalę projektu i stworzyć pudło, które będzie mogło wytwarzać tlen dla całej kolonii Ziemian lub nawet do wykorzystania przy locie powrotnym (połączenie nafty i tlenu jest wykorzystywane do powstania paliwa rakietowego). To nie lada problem, bo rakieta przy jednym locie zużywa tyle tlenu ile sześcioosobowa załoga potrzebowałaby na półtoraroku trwania misji. Aktualnie MOXIE wytwarza sześć gramów tlenu na godzinę podczas każdego z siedmiu uruchomień, co według naukowców jest odpowiednikiem małego drzewa.

Naukowcy utrzymują, że nie będą mieć problemu ze zwiększeniem skali eksperymentu. Trudnością może okazać się zasilanie. Czym innym jest dostarczenie prądu do malutkiego boxu, który włączany jest kilka razy do roku, a czym innym ciągła praca hangaru, mającego zaspokoić zapotrzebowanie kilkunastu osób i rakiety.

MOXIE. Nie możemy wziąć ze sobą wszystkiego

MOXIE to projekt o tyle istotny, że utrzymany w duchu wykorzystywania zasobów planety, na której się znajduje. Naukowcy zdają sobie sprawę z tego, że nawet wraz z rozwojem technologii i coraz większymi misjami kosmicznymi nie będziemy w stanie zabrać ze sobą z Ziemi wszystkich potrzebnych w kosmosie rzeczy. Tym bardziej istotne jest wykorzystywanie zasobów już zastanych na innych ciałach niebieskich. Równolegle z „poszukiwaniem” (czy raczej wytwarzaniem) tlenu na Marsie na orbitę Księżyca wznoszone są satelity, które poszukują tam wody. O tym, że na biegunach Księżyca znajduje się lód wodny wiemy od dawna, teraz trzeba się do niego dostać. Księżycowa H2O będzie oznaczać rewolucje w świecie lotów kosmicznych. Przyda się nie tylko do badań, czy po oczyszczeniu do spożycia przez astronautów, ale też znacząco obniży koszty lotów, a w przyszłości być może posłuży także jako składowa paliwa zużytego do drogi powrotnej.

Nie ma wątpliwości, że wiedza zdobyta podczas eksploracji bliższego nam Księżyca, wkrótce okaże się niezbędna podczas przygotowywaniu misji załogowej na Marsa.

Zobacz też:

To_tylko Redaktor
Konto należące do redakcji TrueStory. Czasem wykorzystywane do puszczania niepodpisanych wiadomości od czytelników.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze