piątek, 12 sierpnia, 2022
Strona głównaNaukaPierwsze zdjęcie z teleskopu Webba. Dzieje się historia

Pierwsze zdjęcie z teleskopu Webba. Dzieje się historia

Prezydent Joe Biden pokazał światu pierwsze zdjęcie pochodzące z teleskopu Jamesa Webba (JWST, James Webb Space Telescope) podczas uroczystości przedpremierowej w Białym Domu w Waszyngtonie. Pokazuje ono w pełnej krasie, co potrafi największy i najpotężniejszy teleskop, jaki kiedykolwiek został zbudowany przez człowieka. Reszta zdjęć zostanie już udostępniona przez NASA.

Mamy to! Tutaj link do zdjęcia w pełnej rozdzielczości ze strony NASA.

Pierwsze zdjęcie z teleskopu Webba. Przedstawia gromadę SMACS 0723

Na zdjęciu obserwujemy gromadę galaktyk SMACS 0723, gdzie najmłodsze obiekty liczą sobie ok. 4,6 miliarda lat, a najstarsze – nawet do 13 mld lat. Dzięki teleskopowi Webba po raz pierwszy możemy obserwować tysiące nowych dla nas galaktyk w takiej jakości obrazu – w tym najsłabsze obiekty kiedykolwiek obserwowane w podczerwieni. Czas naświetlania fotografii wynosił tylko ok. 12,5 godziny. Poprzednik teleskopu Webba, czyli stary, dobry Hubble, nie wykonałby jej takiej tygodniami.

Jak podali przedstawiciele NASA na konferencji, ten wycinek ogromnego Wszechświata obejmuje skrawek nieba mniej więcej wielkości ziarnka piasku trzymanego na wyciągnięcie ręki przez osobę stojącą na Ziemi. To dopiero początek misji odkrywania wszechświata, na jaką został wysłany teleskop Webba. Sprzęt znajduje się w pobliżu tzw. punktu libracyjnego między Słońcem a Ziemią, w odległości 1,5 milionów kilometrów od naszej planety. To miejsce, w którym równoważy się grawitacja dwóch ciał niebieskich, a znajdujący się tam obiekt pozostaje we względnym spoczynku.

Dzięki temu znajduje się on w stałym punkcie względem Ziemi, co umożliwia wykonanie zdjęć precyzyjnie tego fragmentu nieba, które chcą obejrzeć naukowcy. NASA planuje początkowo wykorzystać teleskop do badania śladów wczesnego Wszechświata, ewolucji galaktyk w czasie i cyklów życia gwiazd.

Dla porównania: zdjęcie tej samej grupy galaktyk wykonane przez teleskop Hubble’a.

Pierwsze zdjęcie z teleskopu Webba. Naukowcy nie kryją wzruszenia

Naukowcy z NASA odpowiedzialni za projekt w wywiadach udzielanych dziennikarzom nie kryli wzruszenia faktem, że ich dziecko właśnie zaczyna funkcjonować. „Już teraz mamy trochę niesamowitej nauki, a kilka kolejnych zdjęć zostanie zrobionych w miarę, jak będziemy szli do przodu. Jesteśmy w trakcie zbierania danych tworzących historię”, mówił w środę szef misji naukowych NASA Thomas Zurbuchen.

„Naprawdę trudno jest nie patrzeć na wszechświat w nowym świetle i nie czuć, że to głęboko osobisty moment”, dodał. Zurbuchenowi wtórują inni pracownicy NASA. „To, co zobaczyłam na zdjęciach, poruszyło mnie jako naukowca, inżyniera i człowieka”, powiedziała dziennikarzom wiceszefowa NASA Pamela Melroy.

Pozostałe cztery zdjęcia zostaną opublikowane przez NASA wraz z danymi spektroskopowymi podczas transmisji na żywo rozpoczynającej się we wtorek 12 lipca o 16:30 naszego czasu. Oczekuje się, że kolejne obrazy będą zawierać bezprecedensowe widoki głębi kosmosu, a być może także zdjęcia odległych planet, potencjalnie dając nam wgląd zarówno w historię Wszechświata, jak i w światy inne niż nasz własny.

Publikowane zdjęcia to kulminacja ponad dekady badań i inwestycji o wartości 10 miliardów dolarów. Start projektu teleskopu przekroczył kilkukrotnie planowany początkowo budżet, a w 2011 r. groziło mu nawet skasowanie. Wysłanie go w kosmos opóźniło się 10 lat, ale w grudniu zeszłego roku udało się go finalnie wystrzelić. Od kwietnia trwała już tylko kalibracja luster wchodzących w skład instalacji.

Fot. Wikimedia

Pierwsze zdjęcie z teleskopu Webba. Zajawkę mieliśmy od kilku dni

Tak naprawdę pierwszy obraz, stanowiący niejako zajawkę tego, co może pokazać teleskop Webba, został przez NASA opublikowany w środę 6 lipca. Składa się on z kilkunastu połączonych zdjęć i przedstawia rezultat 32 godzin obserwacji wykonanej przez JWST’s Fine Guidance Sensor.

To urządzenie nie należy nawet do czterech kluczowych instrumentów naukowych teleskopu. Jego zadaniem jest utrzymywanie teleskopu Webba w stałym naprowadzeniu na cel. Mimo tego, ten testowy obraz i tak pokazuje najdalsze pole widzenia w głąb Wszechświata, jakie kiedykolwiek udało się uchwycić – do momentu publikacji pierwszego „prawdziwego zdjęcia” z teleskopu Webba. Szef NASA Bill Nelson sugerował w rozmowie z dziennikarzami, że dopiero to ostatnie skradnie nasze serca.

Czytaj także:

Widoczne na obrazie testowym czarne kropki to przesłony. W tym miejscu znajdują się obiekty położone w naszej galaktyce, których światło zasłoniłoby obiekty w tle. Każda znajdująca się na tym zdjęciu jasna plama to galaktyka. W każdej z nich znajdują się setki miliardów gwiazd, a wokół nich niewyobrażalna liczba planet czekających na odkrycie.

Testowy obraz z teleskopu Webba, opublikowany 6 lipca (Fot. NASA)

Czytaj także:

Bartłomiej Król
Prawnik, publicysta, redaktor. Na TrueStory pisze głównie o polityce zagranicznej i kulturze, chociaż nie zamierza się w czymkolwiek ograniczać.
ARTYKUŁY POWIĄZANE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NajNOWsze

NajPOPULARNIEJsze

Ostatnie komentarze